przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 2 marca 2015

Minister Dziekoński: Japończycy nam ufają

ROZMOWA z Olgierdem Dziekońskim, Sekretarzem Stanu w Kancelarii Prezydenta RP

"Gazeta Wyborcza" 2 marca 2015 r.


ARTUR KIEŁBASIŃSKI: W konstytucji nie ma uprawnień prezydenta związanych z polityką gospodarczą. Ale w wizytach zagranicznych Bronisława Komorowskiego biorą udział liczni przedsiębiorcy, tak jak w ubiegłym tygodniu w Japonii. Po co?

 

OLGIERD DZIEKOŃSKI: Przypomnę, że w gabinecie Billa Clintona wisiało hasło „Gospodarka, głupcze" - i to jest pewna odpowiedź. W dzisiejszym świecie jest tak, że aktywność polityczna musi służyć osiąganiu celów gospodarczych. Jeżeli polityce nie towarzyszą takie cele, to jest ryzyko, że polityka zmieni się w jałową dyskusję o symbolach.


Chiny, Korea Południowa, Turcja, Japonia - misje gospodarcze prezydenta nastawione są na pozyskiwanie nowych rynków?


- Musimy szukać nowych rynków dla polskich firm. W krajach Unii jesteśmy dość mocno obecni, a jednocześnie te rynki są mocno nasycone. Trzeba być obecnym na wielu rynkach, to buduje stabilność gospodarki. Za każdym razem obecność prezydenta i towarzyszących mu przedsiębiorców pobudza zainteresowanie naszym krajem, naszymi możliwościami gospodarczymi. Z drugiej strony proszę pamiętać, że obecność
przedsiębiorcy w misji towarzyszącej prezydentowi uwiarygadnia tego przedsiębiorcę w oczach miejscowych partnerów. Uczestnicy takich misji gospodarczych nie mają wątpliwości - rozmawia się z nimi szybciej, na wyższym poziomie, niż gdyby samodzielnie zabiegali o wejście na rynek.

 

Czy w Japonii polska gospodarka jest rozpoznawalna, czy musimy zaczynać od zera?
 

Zobacz także: Z premierem Japonii o polityce bezpieczeństwa i gospodarce "Polska to dla Japonii brama do rynku UE" -W kręgach specjalistycznych jesteśmy wyraźnie rozpoznawalni, szczególnie w energetyce czy branży górniczej. Japońskie firmy współpracują z polskimi, przykładem może być rozbudowa elektrowni należącej do PGE czy wspólne z Japończykami plany inwestycyjne Kompanii Węglowej. Ta współpraca już jest realna i ma dobre perspektywy rozwoju. Nasi japońscy partnerzy dostrzegają też polski rynek spożywczy i jego potencjał. Możemy zresztą już mówić o pozytywnym skutku naszej misji - jest szansa na zniesienie embarga na wieprzowinę z Polski. Ustalono, że nie będzie obowiązywał bezwzględny zakaz importu, ale będzie uwzględniany region pochodzenia produktów, a decyzje będą miały charakter merytoryczny i będą podejmowane na podstawie badań weterynaryjnych.


Przez lata spekulowano, że japoński biznes ma ograniczone zaufanie do Polski, gdyż w trakcie transformacji ustrojowej przejściowo zawiesiliśmy spłatę naszych zobowiązań. W japońskim biznesie takie rzeczy się pamięta przez dziesiątki lat...


- W przeszłości podziękowaliśmy za wyrozumiałość i przeprosiliśmy za ten fakt. Nasze słowa spotkały się ze zrozumieniem i dziś tamto wydarzenie nie ma wpływu na bieżące kontakty. Jeśli zaś mowa o zaufaniu, to posłużę się takim przykładem: KGHM zainwestował w kopalnie w Chile wspólnie z japońskim bankiem, to trudna inwestycja, na terenie państwa trzeciego - między wspólnikami konieczne jest ogromne zaufanie. I ten przykład najlepiej pokazuje, że zaufanie we wzajemnych stosunkach jest.

 

W Japonii prezydentowi towarzyszyło około 50 osób. Rodzi się pokusa szybkiego podliczania efektów. Jak długo trzeba będzie na nie czekać?

 

- Powiem wprost: jeśli ktoś liczy na natychmiastowe kontrakty, to znaczy, że żyje w realiach poprzedniego systemu. W takich sytuacjach chodzi o budowanie zaufania, o to, aby utwierdzić naszych partnerów, że robienie biznesu z nami to dobry wybór. A dla firm, które już z nami kooperują, to sygnał, że dobrze wybrały partnerów. Wymierne efekty przychodzą z czasem. Po podpisaniu umowy o strategicznej współpracy z Chinami pojawiły się u nas tamtejsze banki, chiński kapitał uczestniczył w prywatyzacji Huty Stalowa Wola. Efekty więc przychodzą.

 

Jakie będą następne cele misji gospodarczych prezydenta?


- Minister spraw zagranicznych mówił ostatnio o potrzebie budowania mocnych relacji z kraj ami Azji Południowo-Wschodniej. Tam się dzieje bardzo dużo rzeczy kluczowych dla światowej gospodarki. W tym przypadku można mówić o dwóch kierunkach - po pierwsze, Indochiny po drugie, Indie.


 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.