przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 1 października 2010

"Prezydent jest nastawiony na współpracę z innymi instytucjami władzy"

Prezydent Bronisław Komorowski i Sekretarz Stanu w KPRP Sławomir Nowak

Wywiad z ministrem Sławomirem Nowakiem ukazał się w dzienniku "Fakt" 1 października 2010 roku.

 

Pan, taki zaufany człowiek Tuska, porzucił premiera dla prezydenta?


To nie jest opera mydlana. Nie chodzi o tego rodzaju wybory. Jestem zaszczycony, że po intensywnej, trudnej i naszej wspólnej, wygranej kampanii mogę dalej współpracować z Bronisławem Komorowskim. A moja praca ma polegać właśnie na organizowaniu współpracy między panem prezydentem a rządem i parlamentem.


Pan poszedł do Pałacu Prezydenta, a premier przenosi się do Sejmu.


To bardzo dobry pomysł, uważam, że powinno to się stać normą. To też podkreślenie służebnej roli rządu względem parlamentu – emanacji narodu. Premier przenosi cześć swojego urzędowania do Sejmu po to, by nadzorować prace nad ustawami, które najpierw są przyjmowane przez rząd, a potem trafiają do parlamentu...


... i w końcu trafiają do pałacu, czyli też w pańskie ręce.


W ręce prezydenta. Wydaje się, że dobra współpraca powinna polegać też na tym, by prezydent mógł, jeszcze na etapie prac w parlamencie, a może i nawet w rządzie, zasięgnąć opinii, zgłaszać ewentualnie swoje uwagi. Prezydent Komorowski nastawiony jest na współpracę z innymi instytucjami władzy, a nie na przeszkadzanie. Niemniej jednak podejmować decyzje będzie samodzielnie po stosownych analizach.


Po co analizy? Wierzy pan w to, że prezydent z Platformy zawetuje którąś z ustaw proponowanych przez Platformę?


Nie wiem. To zależy przecież od konkretnej sytuacji. Prezydent nie jest niczyim notariuszem, który zgadza się na wszystko, co zostanie mu podesłane. Szuka pan niepotrzebnej sensacji. Każda sytuacja, ustawa będzie traktowana indywidualnie.


Naprawdę? Donald Tusk nie może liczyć na swojego przyjaciela w pałacu?


Kto powiedział, że nie? Mają bardzo dobre relacje, w czym należy upatrywać szansy na zakończenie próżnych sporów. Niemniej jednak premier jest premierem, a prezydent prezydentem, każdy działa w granicach konstytucji i na jej podstawie wykonuje swoje kompetencje samodzielnie. I tyle.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.