przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 13 września 2010

Minister Jacek Michałowski o zarządzaniu Kancelarią

Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski

Wywiad z  Jackiem Michałowskim, szefem Kancelarii Prezydenta, ukazał się w dzienniku "Gazeta Wyborcza" 13 września 2010 roku.


ŁUKASZ LIPIŃSKI, PAWEŁ WROŃSKI: Czy przed listopadowym szczytem NATO odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i czy będzie zaproszony Jarosław Kaczyński?


JACEK MICHAŁOWSKI: Oczywiście, odbędzie się. W tej sprawie kompetentny jest szef BBN gen. Stanisław Koziej. On proponuje tematykę i termin posiedzenia. Jarosław Kaczyński jest członkiem RBN i nie wyobrażam sobie, aby nie został zaproszony.

 

Rada jest organem doradczym prezydenta, a prezes PiS twierdzi, że Bronisław Komorowski powinien odejść z polityki i „został wybrany przez nieporozumienie“.

 

Bronisław Komorowski nie został wybrany przez nieporozumienie, ale w demokratycznych wyborach. Jako demokratycznie wybrany prezydent zaprasza Jarosława Kaczyńskiego, członka RBN, na jej posiedzenia. I jeśli Jarosław Kaczyński na nie przyjdzie, prezydent go powita.


Niedawno poseł PiS Jarosław Zieliński dziwił się, że Kancelaria Prezydenta mimo trudności kadrowych nie chce skorzystać z doświadczonych urzędników prezydenta Lecha Kaczyńskiego - ministrów Andrzeja Dudy i Jacka Sasina. Sugerował, że wynika to z uprzedzeń politycznych.


Tak powiedział? To dziwne, bo przecież ci ministrowie sami złożyli dymisję. Gdyby nadal chcieli pracować w Kancelarii, toby jej nie składali. Zresztą minister Sasin w jednej z rozmów powiedział mi, że nie jest to chyba dobry pomysł, żeby pracował w Kancelarii po wyborach. Poza epizodami związanymi z jego niektórymi wypowiedziami z czasów kampanii wyborczej nasze relacje i współpraca były w moim odczuciu bardzo dobre. Przy kompletowaniu składu Kancelarii nikt rozsądny nie kieruje się uprzedzeniami politycznymi. Chcemy tworzyć niepartyjną, urzędniczą Kancelarię.


Zapowiadał pan, że skład Kancelarii oraz doradcy będą przedstawieni w połowie września. Wiele wskazuje na to, że jej kompletowanie idzie opornie.


Jeśli zapowiadałem, że skład Kancelarii będzie gotowy w połowie września, to grzeszyłem optymizmem. Przypuszczam, że stanie się tak pod koniec października. Powód jest prosty. Każdy dotychczasowy szef Kancelarii od wyborów do objęcia urzędu przez prezydenta miał dwa miesiące na skompletowanie składu. W naszym przypadku tak nie było. Znalazłem się w sytuacji, w której z jednej strony musiałem kierować bieżącymi pracami Kancelarii i administrować, a równocześnie kompletować zespół. Dlatego rozmowy nadal trwają, dlatego nie zdradzamy nazwisk.


Jeśli nie zdradza pan nazwisk, to może przedstawi pan w zarysie skład Kancelarii.

 

Rozważamy liczbę sześciu-siedmiu ministrów i mniej więcej tylu doradców. Obecnie toczą się rozmowy z kandydatami na stanowisko ministra odpowiedzialnego za sprawy prawne. Nie planujemy stanowiska rzecznika prasowego, myśleliśmy raczej o „osobie pierwszego kontaktu“. Niewykluczone, że byłaby to kobieta.

 

Sam prezydent ujawnił, że jego doradcami będą prof. Roman Kuźniar, prof. Tomasz Nałęcz i były premier Tadeusz Mazowiecki.

W przypadku premiera Mazowieckiego jeszcze nie jest omówiony zakres współpracy. Zresztą tak wybitna postać mogłaby występować w nieco innej funkcji, raczej mentora niż doradcy.

1, 2, NASTĘPNA
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.