przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 11 marca 2011

Wystąpienie minister Ireny Wóycickiej podczas debaty ws. OFE

Na początku pozwolę sobie zabrać Państwu troszkę czasu, aby – odnosząc się do tego, co zarysował Pan Prezydent w swoim przemówieniu – przedstawić ramy dzisiejszej dyskusji. Sensem debaty publicznej jest nie tylko zarysowanie stanowisk, ale lepsze zrozumienie argumentów różnych stron. I temu ma służyć debata – nam, doradcom prezydenta, i Panu Prezydentowi przy podejmowaniu decyzji. Mam nadzieję, że będzie również pomocna w pracach parlamentarnych, że wniesie jakiś wkład w toczącą się od pewnego czasu dyskusję.

 

Punktem wyjścia dzisiejszej debaty jest rządowy projekt ustawy o zmianach w systemie emerytalnym, który został przyjęty przez rząd niedawno, po społecznych konsultacjach. Dyskusja nad zmianami w systemie emerytalnym, moim zdaniem, powinna odnosić się do trzech zadań systemu emerytalnego. Po pierwsze do tego, że zadaniem systemu emerytalnego jest dostarczenie świadczeń emerytalnych adekwatnych, to znaczy takich, które zapewniają, że warunki życia osób żyjących z emerytury, osób w wieku poprodukcyjnym, nie pogarszają się drastycznie w stosunku do warunków, jakie miały w okresie aktywności zawodowej. To się nazywa w języku technicznym „stopa zastąpienia”. Po drugie, chodzi o to, żeby system emerytalny chronił osoby w wieku poprodukcyjnym przed ubóstwem, po trzecie – żeby charakteryzował się długookresową stabilnością finansową.

 

W warunkach starzenia się ludności, spowodowanych spadkiem dzietności i wydłużeniem się trwania życia, bardzo trudno jest osiągnąć wszystkie trzy cele systemu emerytalnego jednocześnie. Wydaje się, że z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że reforma emerytalna wniosła ogromny wkład w długookresową stabilność systemu emerytalnego, na co również zwracają uwagę na przykład prognozy Komisji Europejskiej dotyczące wydatków na system emerytalny czy emerytalno-rentowy, które pokazują spadek udziału tych wydatków w produkcie krajowym brutto do 2060 roku mimo procesu starzenia się ludności. Natomiast obecne symulacje i analizy poprzednio wykonywane przez naukowców i badaczy wskazują na to, że system emerytalny, który mamy obecnie, będzie „produkował” trudną do zaakceptowania wysokość emerytur. I to jest podstawowy jego problem. Problemem obecnego systemu emerytalnego jest więc to, jak zapewnić wyższe, niż wynika to z symulacji, emerytury w stosunku do wynagrodzeń w przyszłości. Problemem, który jest szczególnie ważny w kontekście dzisiejszej dyskusji, jest kwestia finansowania kosztów przejścia z jednego systemu do drugiego, a więc przejścia z systemu z repartycyjnego w części do systemu kapitałowego. I ten problem, jak rozumiem, jest głównym problemem, który wywołał reakcję w postaci rządowego projektu zmian w systemie emerytalnym. Odnosząc się do tych trzech kwestii, można powiedzieć, że podstawowe problemy to: jak zachować odpowiednie, adekwatne świadczenia oraz jaki będzie wpływ wydatków związanych z reformą emerytalną na równowagę finansów publicznych.

 

Chciałabym przedstawić Państwu kilka pytań. Ze szczególną uwagą chcielibyśmy wysłuchać Państwa stanowiska, ale również głębszej argumentacji, która pozwoliłaby doradcom prezydenta i Panu Prezydentowi lepiej zrozumieć sens toczącej się debaty. Po pierwsze: czy rządowy projekt reformy wpłynie znacząco na wysokość przyszłych emerytur w relacji do płac? A jeśli tak, to jakiej wielkości zmian można oczekiwać i przy jakich założeniach wnioski te są wyprowadzane. Obserwowaliśmy symulacje wykonywane przy okazji obecnej reformy, które przy różnych założeniach makroekonomicznych wskazują na procentowo niewielkie różnice efektów systemu emerytalnego w zależności od przyjętych wariantów. Chcielibyśmy jednak wysłuchać Państwa opinii dotyczących tego, czy można mówić o jakichś zasadniczych dylematach rozwiązania, które pokazywałyby, że istotnie wpływ tej reformy w znaczący sposób może pogorszyć lub poprawić relację przyszłych emerytur do płac.

Następnie chcielibyśmy się dowiedzieć, o co chodzi, gdy w dyskusji mówi się o wpływie tej reformy na bezpieczeństwo emerytur. Czy chodzi o bezpieczeństwo wypłat emerytur, to znaczy o ciągłość wypłat, czy o bezpieczeństwo w sensie stabilności wysokości tych emerytur? I na jakich założeniach możemy opierać wnioski dotyczące zagrożeń wypłat emerytur, zwłaszcza w kontekście wspomnianych przeze mnie prognoz Komisji Europejskiej, pokazujących spadek wydatków emerytalnych. Pytanie to dotyczy zarówno interpretacji prawnej systemu zabezpieczenia emerytalnego w Polsce, jak i interpretacji ekonomicznej. Bardzo bylibyśmy wdzięczni za Państwa argumenty i komentarze. Trzecie pytanie dotyczy tego, od czego powinien zależeć podział składki między system kapitałowy i system repartycyjny, czyli między OFE i ZUS, i jakie są najważniejsze kryteria podziału tej składki. Czy z punktu widzenia tych kryteriów obecny podział jest optymalny, czy powinien być skorygowany? Jeśli tak, to jak?

 

Obserwujemy, że w krajach, w których wprowadzono ten dwufilarowy system, czyli system repartycyjny i kapitałowy, przyjęto bardzo różne relacje pomiędzy wysokością składek przekazywanych do systemu kapitałowego a wysokością składek, które zostają w systemie repartycyjnym. Chcielibyśmy więc uzyskać większą wiedzę, jakie argumenty stoją za takim lub innym podziałem składki w Polsce.

 

Czwarte pytanie dotyczy tego, jaki wpływ ma projektowana reforma na wysokość oszczędności netto w gospodarce. Czy system OFE tworzy dodatkowe oszczędności w gospodarce, a jeśli tak, to pod jakimi warunkami? Czy są świadectwa o pozytywnym wpływie OFE na wielkość inwestycji i przez to przyszłego dochodu narodowego, z którego będą wypłacane przyszłe emerytury? Chciałam też w tym kontekście zwrócić uwagę na raport, na który zresztą powoływał się niedawno profesor Balcerowicz w jednej ze swoich wypowiedzi telewizyjnych, kiedy odnosił się do podsumowania efektów reformy emerytalnej w Chile. W raporcie tym wskazano na pozytywne efekty wpływu reformy chilijskiej na wzrost dochodu narodowego, jednocześnie wyraźnie stwierdzając, że te doświadczenia nie są przenaszalne do innego kraju, ponieważ główne kryterium wpływu prywatyzacji systemu emerytalnego na dochód narodowy związane jest ze sposobem finansowania okresu transformacji.

 

Po piąte, jakie skutki dla stabilności finansów publicznych miałoby zaniechanie planowanej przez rząd reformy w krótkim i w długim okresie. Czy istnieją możliwości finansowania kosztów reformy emerytalnej bez istotnego naruszenia stabilności finansów publicznych oraz ograniczania wydatków na cele rozwojowe? I ostatnie pytanie, wydaje się, fundamentalne, na które prawdopodobnie dziś nie odpowiemy, a które wykracza poza obecną reformę; pytanie, które również Pan Prezydent podkreślał jako bardzo ważne – czy obecny system emerytalny zapewnia długofalowo odpowiednią wysokość emerytur i co zrobić, jeżeli nie zapewnia. Co zrobić, aby w przyszłości te emerytury nie powodowały drastycznego spadku poziomu życia materialnego osób żyjących z tych świadczeń.

 

Dziękuję bardzo za uwagę.
 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.