przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 28 marca 2011

Minister Jacek Michałowski o praktykach w Kancelarii Prezydenta

Rozmowa opublikowana została w "Gazecie Praca" w dn. 28 marca 2011r.

 

ANETA ZADROGA: Ilu stażystów będzie chciała przyjąć Kancelaria?


JACEK MICHAŁOWSKI: Na pewno jedną osobę, a być może dwie.

 

Kogo szuka Kancelaria?
 

Przede wszystkim szukamy takich osób, które mają otwarte głowy, chcą się uczyć, są apolityczne, bo jesteśmy urzędem apolitycznym, chętnie pracują w grupie, w dynamicznym, otwartym na nowe pomysły zespole. Mogą to być zarówno studenci ostatnich lat, jak i absolwenci. Z wymagań bardziej formalnych - nie wyobrażam sobie, żeby dziś student czy absolwent nie znał języka angielskiego. To podstawa. Znajomość innych języków, na przykład rosyjskiego, będzie mile widziana.

 

Dlaczego zdecydowali się państwo na udział w konkursie?

 

Po pierwsze, od wielu lat śledzimy ten konkurs i jesteśmy jego dużymi zwolennikami. Po drugie, Kancelaria od pewnego czasu myśli o tym, żeby się nieco zmienić, zmodernizować. Dlatego postanowiliśmy wykorzystać dobre doświadczenia prężnych firm i organizacji pozarządowych, które od lat biorą udział w konkursie „Grasz o staż“. Wymienię tu chociażby Fundację Helsińską czy Fundację Batorego. Od organizacji pozarządowych chcemy implementować etos pracy, z kolei od sprawnie działających firm komercyjnych chcemy zapożyczyć skuteczny sposób funkcjonowania. Udział w konkursie jest dobrą okazją do tego. Jeżeli od tylu lat tylu znakomitych pracodawców bierze w nim udział i są zadowoleni ze stażystów, to musi być to bardzo skuteczny sposób łowienia najzdolniejszych młodych ludzi. Uważam, że brakuje urzędów, które starają się być nowoczesne i otwarte - a takie być powinny. My chcemy być takim urzędem.

 

Czy takie inicjatywy jak „Grasz o staż“ są potrzebne?

 

 Są niezbędne. W moich młodych latach ludzie pierwszy raz stykali się z pracą po studiach. To wystarczało. Dziś jest tak, że młodzi ludzie pracują przed studiami, w trakcie studiów i po studiach. Taki jest wymóg rzeczywistości. Wejście na rynek pracy jest teraz bardzo trudne, wymaga kwalifikacji i praktyki. Uważam, że dawanie możliwości studentom, którzy chcą się uczyć i zdobywać doświadczenie w największych firmach, jest nie do przecenienia. To zdecydowanie ułatwia im start w zawodowe życie.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.