przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 6 grudnia 2012

"Radykalne metody działania zagrażają demokracji"

Debata pt.   |   Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku" Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku" Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku" Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku" Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku" Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku" Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku" Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku" Debata pt. "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?" z cyklu "Idee Nowego Wieku"

Prezydent Bronisław Komorowski ocenił podczas debaty "Czy zagraża nam dziś ekstremizm?", że obecnie ujawniają się ciągoty nie tylko do radykalnych poglądów, ale też metod działania. Jak dodał, trzeba uważać z prostym etykietowaniem mianem "ekstremy".

 

- Teraz niewątpliwie jesteśmy na etapie, w którym ujawniają się zjawiska, ciągoty do nie tylko radykalnych poglądów, do których każdy ma prawo, ale także do radykalnych metod działania. Radykalnych, które stanowią, w moim przekonaniu zagrożenie dla demokracji - podkreślił prezydent podczas czwartkowej debaty z cyklu "Idee Nowego Wieku" w Belwederze.

 

Bronisław Komorowski zażartował, że dawniej był przedstawicielem ekstremy, przynajmniej w oczach władz PRL. - Trzeba uważać z prostym etykietowaniem się nawzajem „ekstremą”, właśnie w imię wspomnień z tamtych czasów PRL-owskich, gdy zawsze każdy, kto w sposób bardzo zdecydowany dochodził, nie tylko swoich, ale i polskich racji - był albo „warchołem”, albo ekstremistą - zaznaczył.

 

Prezydent nawiązał do marszu z 11 listopada "Razem dla Niepodległej", w którym wziął udział. - Wędrowałem Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem i Alejami Ujazdowskimi, w pełnej świadomości, że coś niedobrego się dzieje, że są sygnały świadczące o jakichś nie do końca rozpoznanych przygotowaniach, które zaowocowały sprawą Brunona K., ale także innymi zjawiskami, o których byłym informowany. Myślałem sobie, że to dziwny przypadek, kiedy dawna ekstrema wędruje reprezentując wolną Polskę, a jednocześnie gdzieś myśli o tym, że radykalne środowiska czy osoby, być może zasługujące na miano ekstremy, szykują się do niecnych czynów - powiedział.

 

Według prezydenta ekstremizmy od czas do czasu w historii Europy i Polski odgrywają znaczącą, przeważnie niszczącą rolę. Zwrócił uwagę, że ekstrema są podobne, przyciągają się. - Są podobne, jeśli chodzi o metodę działania politycznego. To powinno stanowić przestrogę dla wszystkich, także dla tych, którzy uważają, że warto głosić radykalne poglądy lewicowe czy prawicowe. Muszą uważać, żeby się nie spotkać. (...) Trzeba uważać i o tym rozmawiać, zwłaszcza w gronie ludzi młodych i ideowych - mówił prezydent Komorowski.

 

W debacie w Belwederze wzięli udział m.in. Piotr Pałka (rebelya.pl), Krzysztof Iszkowski (Plan Zmiany) oraz Jarosław Kuisz (Kultura Liberalna). Debata była kolejną w cyklu "Idee Nowego Wieku". Debaty są organizowane z inicjatywy i pod patronatem prezydenta Komorowskiego. Dotychczas gośćmi cyklu byli m.in. Francis Fukuyama, Henry Kissinger, Richard Pipes. (PAP)

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.