| | |
A | A | A
Środa, 11 grudnia 2013

"Jestem pod wrażeniem siły kobiet w Arabii Saudyjskiej"

Pierwsza Dama Anna Komorowska powiedziała w środę PAP, że jest pod wrażeniem siły kobiet, z którymi spotkała się w Arabii Saudyjskiej. Oceniła, że ich pozycja wbrew pozorom nie jest taka słaba, jak to sobie wyobrażają Europejczycy.

 

Pierwsza Dama towarzyszy prezydentowi w oficjalnej wizycie do krajów Zatoki Perskiej: Arabii Saudyjskiej, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

 

Zobacz także: Pierwsza Dama z wizytą w krajach Zatoki Perskiej W ramach programu Anna Komorowska odwiedziła w Arabii Saudyjskiej jeden z pałaców historycznego miasta Ad-Dirijja, Uniwersytet Księżniczki Nory Bint Abdurrahman (największy na świecie uniwersytet dla kobiet). Zjadła też lunch w towarzystwie kobiet odgrywających istotną rolę w życiu królestwa Arabii Saudyjskiej, m.in. z członkiniami Zgromadzenia Doradczego rodziny panującej.

 

Anna Komorowska powiedziała PAP, że w trakcie wizyty odbyła szereg spotkań z młodymi, wykształconymi, ciekawymi świata Saudyjkami. - Jestem pod wrażeniem siły tych kobiet, ich wpływami i tym, że mają duże wsparcie króla - podkreśliła.

 

Jak dodała, Europejczykowi trudno sobie wyobrazić, że ktoś, np. król, funduje uniwersytet dla ponad 40 tysięcy kobiet, buduje go na piasku i tworzy tam "fantastyczne warunki" do nauki i uprawiania sportu.

 

Uniwersytet księżniczki Nory jest największą na świecie uczelnią dla kobiet. Studiuje w niej ponad 40 tysięcy osób. Oferta dydaktyczna uniwersytetu to liczne kierunki m.in. z dziedziny pedagogiki, psychologii, farmacji i ekonomii.

 

Arabia Saudyjska przeznacza ogromne środki na edukację, w tym budowę uniwersytetów żeńskich. Jest też ogromna pula, ponad 150 tys. stypendiów rocznie, z czego 80 proc. jest wykorzystywanych przez kobiety. Według ekspertów, jest to dla kobiet forma emancypacji.

 

- Uwzględniając wszystkie ograniczenia, które niesie islam, kobiety saudyjskie studiują, rozwijają się na wielu fakultetach, mają nie tylko dobre warunki do studiowania, ale też warunki do uprawiania sportu, łącznie z basenem olimpijskim - zaznaczyła Pierwsza Dama.

 

Jak powiedziała, kampus akademicki na "kobiecym uniwersytecie" jest ogromny, a aby studentki mogły się po nim poruszać wybudowano kolej.

 

Przypomniała jednocześnie, że Arabia Saudyjska to kraj, gdzie kobiety nie mogą prowadzić samochodów. Dlatego, by dostać się na teren kampusu, muszą zostać tam zawiezione przez swojego opiekuna lub przyjechać samochodem z kierowcą.

 

- Są tam (na uniwersytecie) miejsca, do których mężczyźni nie mają wstępu, tam jest świat kobiet, one już nie muszą tam chodzić w abajach (tradycyjnych strojach, które muzułmanki narzucają na codziennie ubranie, gdy wychodzą z domu), mają normalną naukę, swoje zajęcia i nie czują się ograniczone - oceniła Pierwsza Dama.

 

- Jeśli się patrzy na ulicę, to świat kobiet jest rzeczywiście czarny, bo one noszą czarne abaje, ale jak je zdejmą, to jest to świat pełen kolorów, kolorowe stroje, biżuteria, ale one są też kolorowe wewnętrznie, pełne uśmiechu, optymizmu - zaznaczyła.

 

Zdaniem Anny Komorowskiej brak możliwości prowadzenia samochodu przez kobiety to sytuacja, z którą Saudyjki są w pewien sposób pogodzone, co - jak mówiła - wspominały w trakcie rozmowy. Temat zakazu prowadzenia samochodów jest obecnie szeroko dyskutowany w Arabii Saudyjskiej.

 

- Miałam wrażenie, choć nie padło to wprost, że one są zwolenniczkami ewolucyjnych zmian, ale osadzonych w tradycji - oceniła Pierwsza Dama.

 

Anna Komorowska poinformowała też, że spotkała się w Arabii Saudyjskiej z bliźniaczkami Olgą i Darią Kołacz, które urodziły się złączone dolną częścią kręgosłupa, a także z ich mamą. Operację rozdzielenia sióstr syjamskich sfinansował w 2005 roku ówczesny następca tronu, obecnie król Arabii Saudyjskiej - Abd Allah ibn Abd al-Aziz as Saud.

 

Bliźniaczki w Rijadzie są od ponad miesiąca, przechodzą szereg badań, które finansuje król Arabii Saudyjskiej. Dziewczynki wracają na kolejne badania do Rijadu za pół roku

 

- Spotkałam się z bliźniaczkami i ich mamą na miłym i ciepłym spotkaniu w kobiecym gronie na pustyni, w namiocie. Było to spotkanie zorganizowane na zaproszenie małżonki króla, były członkinie rodziny królewskiej i małżonki ministrów - zaznaczyła Anna Komorowska.

 

Jak dodała, na spotkaniu było kilkadziesiąt kobiet, które ubrane były w stroje z różnych regionów Arabii Saudyjskiej. - To było niezwykłe, kolorowe spotkanie, atmosfera była rodzinna, a rozmowy pełne otwartości - zapewniła Pierwsza Dama.

 

Dodała,  że kobiety saudyjskie w swoim gronie są bardzo spontaniczne i w trakcie takich spotkań nie widać rygorów i ograniczeń widocznych na co dzień na ulicy. - To nie jest tak, że kobiety tutaj nic nie znaczą, wbrew stereotypom, Saudyjki, które spotkałam są kobietami mającymi własne plany, aktywnymi także publicznie, a jednocześnie spełnionymi rodzinnie - podkreśliła. 

(PAP)

 

Poleć znajomemu