przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 4 kwietnia 2014

Anna Komorowska: Ciągle przybywa aktywnych kobiet

Kobiety zmieniają otoczenie, podejmują działania, o których wcześniej nikt by nie pomyślał, bo przyjmowana była tylko męska perspektywa. A one potrafią np. wybudować gminne świetlice i starają się tam zagospodarować czas dzieci i młodzieży.

 

Rozmowa z Anną Komorowską.

 

Justyna Zielińska: Drugi raz weźmie Pani udział w konferencji "Kobieta Aktywna" w Rzeszowie, którą co roku obejmuje Pani patronatem honorowym. Czym spośród licznych spotkań aktywnych obywatelek wyróżnia się nasze, że zgodziła się Pani przyjechać do nas kolejny raz?

 

Anna Komorowska: Poprzednie spotkanie z paniami z Podkarpacia w 2011 roku zrobiło na mnie duże wrażenie. Dlatego też z przyjemnością przyjęłam zaproszenie pani europoseł Elżbiety Łukacijewskiej na piątą już konferencję, w czasie której mam nadzieję spotkać panie, które chcą działać i wpływać na otaczającą je rzeczywistość.

 

Tegoroczna konferencja umożliwia poznanie drogi zawodowej kobiet, które, mając kilkoro dzieci, prowadzą jednocześnie własne firmy. Czyli nie tylko same pracują, ale także tworzą miejsca pracy. Pokazywanie pozytywnych przykładów łączenia obowiązków zawodowych i życia rodzinnego jest ważne szczególnie dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy i myślących także o założeniu rodziny.

 

Dodatkowo konferencji towarzyszy konkurs "Kobiety. Liderki. Obywatelki", w którym nagrodą są płatne staże w różnych miastach Polski. Dzięki tej inicjatywie studentki z województwa podkarpackiego będą miały szansę zdobyć doświadczenie zawodowe. To bardzo ważne, aby dbać o rozwój młodego pokolenia, wchodzącego w dorosłe życie. Ta inicjatywa jest dobrym przykładem solidarności i wsparcia kobiet, które rozpoczynają karierę zawodową, przez te, które już odniosły sukces.

 

Skąd taki zapał do jeżdżenia po kraju i spotykania się z kobietami aktywnymi? Co Pani dają - inspiracje, energię do działania?

 

- W Polsce podejmowanych jest szereg wartościowych inicjatyw, wiele z nich przez aktywne kobiety, które często zapraszają mnie do siebie. Żałuję, że mogę przyjąć zaledwie część z tych zaproszeń. Mam poczucie, że wizyta żony prezydenta jest z jednej strony dowodem uznania, docenienia efektów dokonań gospodarzy, z drugiej zaś impulsem do ich dalszej i szerszej aktywności. Dla mnie takie spotkania to okazja do poznania nowych osób, ich dokonań i pasji. Podczas wizyt, także w mniejszych miejscowościach, widać jak duży jest udział kobiet w pozytywnych zmianach zachodzących w naszym kraju. Przyznaję, że z takich wyjazdów, wymagających ode mnie niemałego wysiłku, wracam do Warszawy wzmocniona.

 

Jakie kobiety najbardziej Pani ceni, podziwia i dlaczego?

 

- Jeżdżąc w różne zakątki Polski miałam okazję poznać wiele aktywnych i przedsiębiorczych kobiet, które pomimo różnych sytuacji losowych nie poddawały się i konsekwentnie realizowały swoje plany i zamierzenia. Jednocześnie potrafiły one skłonić swoje otoczenie do działania. Na przykład na polskiej wsi w coraz większym stopniu życie organizują kobiety, które podejmują się roli sołtysa, wójta. We wrześniu ubiegłego roku, w czasie organizowanych w Spale dożynek prezydenckich, odbyła się dyskusja na temat sytuacji polskich kobiet w środowisku wiejskim. Byłam pod wrażeniem dokonań panelistek, które podzieliły się swoimi osiągnięciami i planami na przyszłość. Kobiety zmieniają otoczenie, podejmują działania, o których wcześniej nikt by nie pomyślał, bo przyjmowana była tylko męska perspektywa. A one potrafią np. wybudować gminne świetlice i starają się tam zagospodarować czas dzieci i młodzieży. Ale to jedna z wielu grup, która działa na rzecz lokalnej społeczności. Aktywnych kobiet, wpływających na rzeczywistość, jest dużo i ciągle ich przybywa.

 

Jeden z tegorocznych paneli nosi tytuł "Między domem a biurem", zaproszone zostały do niego przedsiębiorcze mamy. Jedna z nich ma aż ośmioro dzieci i z powodzeniem prowadzi własną firmę. Pani ma piątkę i to im się pani poświęciła. Jeśli jednak spojrzeć na Pani działalność społeczną, to również można powiedzieć: aktywna mama. Jakie miałaby Pani rady dla współczesnych matek, które łączą wychowanie dzieci z karierą zawodową?

 

- Jesteśmy świadomi zmian zachodzących w życiu polskiej rodziny. Łączenie pracy zawodowej z życiem rodzinnym jest udziałem wielu kobiet, co jest wynikiem ich aspiracji, czasami jednak przymusu ekonomicznego. Faktem jest, że to na ogół na kobietach spoczywa więcej obowiązków domowych oraz tych, które wiążą się z opieką nad dziećmi i ich wychowaniem. Ważne jest, aby zachować równowagę między obowiązkami zawodowymi oraz życiem rodzinnym a własnymi potrzebami i osobistym rozwojem. Tu pomocą powinny być zarówno rozwiązania instytucjonalne - mam na myśli żłobki i przedszkola, jak i życzliwe podejście pracodawców dostrzegających potrzeby rodzin z dziećmi i wprowadzających np. elastyczny czas pracy czy możliwość pracy w niepełnym wymiarze godzin. Należy dostrzec także rosnącą na polu rodzinnym aktywność ojców, którzy coraz chętniej angażują się w opiekę i wychowanie dzieci. Jest to nie tylko wsparcie dla kobiet, ale także budowanie lepszych i głębszych więzi z dziećmi. Warto o tym zjawisku mówić, wspierać je i rozwijać.

 

Gazeta Wyborcza Rzeszów - specjalny dodatek "Kobieta Aktywna" i rzeszow.gazeta.pl.

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.