przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 17 czerwca 2010

Wywiad Anny Komorowskiej dla Onet.pl

Marcin Wyrwał: Ile czasu w ciągu dnia zajmuje pani praca w domu?

 

Anna Komorowska: Trudno wyliczyć to w godzinach. Z pewnością zajęcia domowe nie pochłaniają całego dnia. Znajduję czas na inne aktywności.


Pytam, bo zastanawiam się, czy jest pani typową gospodynią domową.

 

Czy słusznie wyczuwam w pańskim pytaniu ton deprecjonujący to zajęcie?

 

Niezamierzony. A pani co rozumie pod pojęciem "gospodyni domowa"?

 

To bardzo szerokie pojęcie, mieszczą się w nim zarówno zajęcia typu pranie, sprzątanie, gotowanie, wycieranie kurzu, ale także organizacja życia rodzinnego i towarzyskiego, troska o wychowanie dzieci, ich edukację, życie religijne... Wymaga to nie lada umiejętności, dobrej organizacji pracy, przy zaangażowaniu pozostałych domowników, ale także troski, by wszyscy się w tym domu czuli dobrze. A zatem gospodyni domowa czy może raczej pani domu może łączyć w jednej osobie szereg zawodów – sprzątaczki, kucharza, psychologa, animatora życia kulturalnego, lekarza, nauczyciela. Moim zdaniem prowadzenie domu jest zajęciem menedżerskim.

 

A co pani robi poza zajmowaniem się domem?

 

Bardzo lubię spotykać się z przyjaciółmi i rodziną. Lubię spacerować. Ogromną przyjemność sprawia mi też pływanie. Staram się robić to regularnie. Bardzo lubię swój ogród na Suwalszczyźnie, któremu poświęcam każdą wolną chwilę, kiedy tam jesteśmy, i z którego mam ogromną satysfakcję. Żałuję, że to tak daleko. Lubię też czytać.


A co?

 

Czytam różne książki, ciekawią mnie biografie, lubię czytać przewodniki turystyczne. Na początku maja byłam w Barcelonie i teraz z przyjemnością przejrzałam przewodnik oprowadzający po miejscach związanych z "Cieniem Wiatru" Zafona.

 

Jakich autorów szczególnie pani ceni?

 

Chętnie wracam do poezji Horacego.

 

Co było dla państwa najważniejsze w wychowaniu dzieci?

 

Wychodzę z założenia, że dzieci nie są własnością rodziców. W pewien sposób są nam dane na jakiś czas. I rolą rodziców jest przygotowanie ich do samodzielnego funkcjonowania w dorosłym życiu. Myślę, że nam się to udało. Zawsze stawialiśmy na samodzielność i zaradność, ale także uczyliśmy ich, pozytywnego nastawienia do otaczającego ich świata, szacunku dla ludzi.

 

1, 2, 3, 4, NASTĘPNA
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.