przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Poniedziałek, 19 czerwca 2006

To było wielkie zdarzenie w historii walki o wolność polskich mediów


19 czerwca 2006 r. Prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński wręczył ordery i odznaczenia osobom zasłużonym dla “Tygodnika Solidarność”.


Za wybitne zasługi dla rozwoju niezależnego dziennikarstwa i wolnych mediów w Polsce, za działalność na rzecz przemian demokratycznych, za osiągnięcia i trud włożony w pracę w “Tygodniku Solidarność” odznaczeni zostali:



Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski

Cywiński Bohdan Hieronim



Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski

Bryll Ernest Włodzimierz

Łubieński Tomasz Konstanty

Maziarski Jacek Kazimierz

Narbutt Jerzy Stanisław

Wolski Marcin Jerzy




Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski

Arkuszewski Wojciech Marian

Dworak Jan Aleksander

Gelberg Leon

Kuczyńska Teresa

Olszewska Marta

Wujec Ludwika

Zambrowski Antoni



Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski

Bochwic Teresa Maria

Duriasz Józef Zbigniew

Friszke Andrzej

Kłosiński Jerzy Zbigniew

Malicka Elżbieta Maria

Murzański Stanisław Roman

Niemiec Barbara Krystyna



Złotym Krzyżem Zasługi

Abramowska Anna Helena

Brodacka Maria Klara

Brodacki Krystian Władysław

Dymus Grażyna

Golon Małgorzata

Gościniak Bożena Łucja

Kopczyński Tadeusz

Macieja Dorota Sylwia

Matuszewska Ewa Katarzyna

Otto-Giełżyńska Maria Teresa

Strękowski Jan

Strzelecka Jolanta Stanisława

Sułek-Kowalska Barbara

Wiktorczyk Maria Iwona



Srebrnym Krzyżem Zasługi

Domagała Jerzy

Konarski Krzysztof Tadeusz

Kriese Jacek

Mazur-Cieślik Ewa Barbara

Pinkosz Katarzyna Joanna

Popławska Ewa

Siwiec Eugenia

Tchórzewska-Wirpsza Joanna Wanda

Wyrwich Mirosław Mateusz

..................................................................................................................................................................

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:

Panie Marszałku, Panowie Marszałkowie, Panie i Panowie Ministrowie, Szanowni Państwo!


Czym był „Tygodnik Solidarność” - czym jest zresztą , bo to pismo jest ciągle po 26 latach, tak jak ciągle jest Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” - o tym nikogo w tym towarzystwie przekonywać nie musimy. Czym było to, że wprawdzie pod kontrolą cenzury, ale robione przez ludzi na pewno niezależnych od władzy komunistycznej, na wiosnę 81 powstało w Polsce pismo niezależne, wychodzące legalnie. To było wielkie zdarzenie w historii walki o wolność polskich mediów, to miało bardzo istotne znaczenie w naszej historii. „Tygodnik Solidarność” miał olbrzymi wpływ na olbrzymią część polskiej inteligencji, na w ogóle dużą część naszego społeczeństwa. W roku 81 był wtedy czymś, co zastępuje i wolną telewizję, i wolne radio, i wolne gazety (nie licząc tych, które wydawała „Solidarność” półlegalnie, lub tych, które w tamtym czasie również formalnie wychodziły nielegalnie, choć przez te 16 miesięcy nie bardzo je prześladowano).
Później odrodził się z tym samym naczelnym redaktorem. Miał pełnić rolę podobną, tylko czasy zmieniały się błyskawicznie, bo „Solidarność” roku 89 i Polska roku 89 to już była zupełnie inna Polska, to był zupełnie inny czas w porównaniu z latami 80-81. Odgrywał więc z istoty rzeczy rolę inną, odmienną niż wcześniej. Ale jest do dzisiaj. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, jakie pisma się do dziś ukazują, a ukazywały się w roku 81 - to ‘Tygodnik Solidarność” należy do bardzo, bardzo nielicznych, które były wtedy i są dziś. I do tego, jeżeli była przerwa, to ściśle związana ze stanem wojennym, a ludzie „Solidarności”, ludzie tego Tygodnika pracowali w bardzo różnych pismach polskiego podziemia; pracowali też w samym podziemiu, odgrywając tam bardzo istotną rolę.
Ja, Szanowni Państwo, pomyślałem sobie jeszcze wtedy, gdy byłem jedynie kandydatem na prezydenta RP, że jeżeli Pan Bóg pozwoli mi te wybory wygrać, to dokonam pewnych zmian - wprawdzie spóźnionych o lat 16, ale lepiej późno niż wcale. Mianowicie: odznaczenia państwowe - jedna z prerogatyw prezydenta i ordery - będą przypadały ludziom, którzy zasłużyli się dla wolnej Polski, którzy niezależnie od różnic poglądów - tutaj przed mną stają ludzie o różnych przekonaniach - o tę Polskę walczyli. Czy nikt taki nie otrzymał tych orderów wcześniej? No, oczywiście, byli tacy. Pierwszy naczelny redaktor Tygodnika jest Kawalerem Orderu Orła Białego, więc dzisiaj by już nic otrzymać nie mógł, bo wyższych odznaczeń w Polsce nie ma. Natomiast ja mogę powiedzieć jedno: pod tym względem istniał w Polsce bardzo mocno zaznaczający się postkomunizm. Nie bez wyjątków: poza pierwszym naczelnym Tadeuszem Mazowieckim, mógłbym wymienić innych, takich jak - przedwczoraj minęła druga rocznica jego śmierci - wybitny przywódca polskiej opozycji Jacek Kuroń, czy Karol Modzelewski, ale tych przypadków było niewiele.
Dzisiaj zmieniamy w sposób zasadniczy tę politykę. Myślę, że udało się to jakoś pokazać 3 maja. Chciałem to pokazać dzisiaj, ale czekają nas kolejne rocznice. Być może w niejednym przypadku z tymi samymi bohaterami nawet. Mamy wprawdzie nie okrągłą, 26 rocznicę „Solidarności”, mamy 30-lecie KOR-u 23 września tego roku. Zapewniam Państwa, że pamiętamy w Kancelarii o tym i że te rocznice tym razem nie miną bez echa, albo nie sprowadzą się do towarzyskiego przyjęcia: kiedyś przy Mickiewicza 27, później już w innych miejscach. - teraz mówię o rocznicy KOR-u. Niezależnie od tego, jak różnymi drogami później poszły polityczne życiorysy tych, którzy przed 30 laty zinstytucjonalizowaną polską opozycję zakładali. Bo, to że poszły różnymi drogami, jest rzeczą naturalną. Wtedy wszyscy byliśmy przeciwko komunizmowi. Później, gdy przyszła wolna Polska, każdy wybrał swoje przekonania, które u jednych są przekonaniami lewicowymi, u innych centrowymi, w końcu u bardzo wielu innych - prawicowymi. I to rzecz najnormalniejsza w świecie. I zapewniam Państwa, że nie to będę brał pod uwagę wtedy, gdy będziemy się starali w sposób symboliczny kwitować działalność tysięcy Polek i Polaków, którzy jeszcze przed 80. rokiem, a później już w ramach „Solidarności” po roku 80., wzięli bardzo istotny udział w walce o to, żeby Polska, gorsza lub lepsza, była jednak wolna. I to udało się osiągnąć. Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.