przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Poniedziałek, 11 września 2006

Drugi dzień wizyty Prezydenta RP w Izraelu

11 września 2006 roku, w drugim dniu oficjalnej wizyty w Izraelu, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński spotkał się z Prezydentem Państwa Izrael Mosze Kacawem.

Po spotkaniu Prezydent Kaczyński oświadczył:

„Mogę w pełni odwzajemnić miłe słowa, którymi mnie i moją małżonkę Pan Prezydent tutaj powitał. Wizyta w Państwie Izrael, wizyta w Jerozolimie jest z naszego punktu widzenia zdarzeniem szczęśliwym i pożądanym. Podobnie jak Izrael chce dobrych, głębokich i dotyczących bardzo wielu dziedzin stosunków z Polską, tak samo Polska chciałaby takich stosunków z Izraelem. Ja mogę powiedzieć z dużą satysfakcją, że zgodnie z tym, co stwierdził przed chwilą Pan Prezydent, te stosunki są dziś dobre. Te stosunki należy jednak pogłębiać na wszystkich możliwych płaszczyznach. Nie kryję, że niezmiernie istotne są stosunki polityczne między naszymi krajami.

I nie ma w tym nic dziwnego. Osiemset lat historii wielkiej części diaspory żydowskiej to historia związana właśnie z moim krajem. Jest prawdą, że tragedia – chciałbym to podkreślić szczególnie mocno – zbrodnia holocaustu dokonała się w większości, choć niewyłącznie na ziemiach polskich. Tragedię tę przygotował i zrealizował reżim niemiecki, reżim nazistowskich Niemiec. I jeżeli w tej zbrodni pomagały także inne reżimy, to reżimy tych państw, które były ówcześnie związane z Rzeszą Niemiecką. Natomiast Polska od 1 września 1939 roku znajdowała się z Rzeszą Niemiecką w stanie wojny. Jestem głęboko przekonany, że w ramach wielostronnej szerokiej współpracy, także społeczeństw Izraela i Polski – powiem szerzej: także społeczności żydowskiej na całym świecie i mojego, polskiego narodu – wszelkie wątpliwości zostaną wyjaśnione. Z korzyścią dla obydwu narodów. Z korzyścią dla narodu izraelskiego, ponieważ możecie na nas liczyć i z korzyścią dla narodu polskiego, któremu na wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości i bardzo dobrych stosunkach z Izraelem i z całym narodem żydowskim bardzo zależy. Wierzę, że ta wizyta jest ważnym krokiem na drodze, o której mówię.

Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Małżonko,
Raz jeszcze chcieliśmy z moją żoną bardzo podziękować za zaproszenie i możliwość wielu rozmów z Panem Prezydentem i innymi przywódcami państwa Izrael. Jestem przekonany, że będą one owocne. Dziękuję.”

Po zakończeniu rozmów obu delegacji pod przewodnictwem Prezydentów, Lech Kaczyński dokonał wpisu do Księgi Honorowych Gości, a następnie obaj Prezydenci złożyli oświadczenia dla mediów. Prezydent RP zapewnił, że Polska chce dobrych i głębokich stosunków z Izraelem. "Jest prawdą, że na ziemi polskiej doszło do wielkiej tragedii, zbrodni, jaką był holokaust" - powiedział Lech Kaczyński. Podkreślił jednocześnie, że to reżim nazistowski doprowadził do tej tragedii. Prezydent Izraela podziękował Prezydentowi Kaczyńskiemu za "bardzo ostrą postawę w walce z antysemityzmem". Zdaniem Prezydenta RP akcje przeciwko antysemityzmowi w Polsce są "o tyle zbędne, że w Polsce - jeśli to zjawisko występuje - to na skalę mniejszą niż w wielu innych państwach europejskich". Lech Kaczyński powiedział, że Polska może - jeśli to będzie konieczne - zwiększyć swój kontyngent w oenzetowskich siłach pokojowych UNIFIL w Libanie, ponad deklarowaną wcześniej liczbę 500 żołnierzy

W trakcie spotkania podpisana została „Wspólna deklaracja o przyjazdach edukacyjnych młodzieży izraelskiej do Polski” oraz „Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Państwa Izrael o współpracy w dziedzinie zdrowia i medycyny”.

Po podpisaniu umowy Prezydent RP powiedział:

„Chcę powiedzieć, że po pobycie w Izraelu rozmawiamy istotnie tak, jak partnerzy różnych relacji strategicznych, o sprawach najistotniejszych dla tego regionu. My żyjemy w spokojniejszym regionie i dlatego o tym nie rozmawiamy w Polsce, ale mamy też swoje sprawy bilateralne i każdy w Polsce wie, że co roku pojawia się wiele tysięcy młodych ludzi z Izraela, ale nie tylko z Izraela, także z innych krajów świata, gdzie mieszkają młodzi Żydzi – ludzi religijnych, a także świeckich. Ludzi noszących tradycyjne żydowskie nakrycia głowy, tradycyjne stroje, a także wyglądających w sposób nieodróżnialny od młodych Polaków. Przyjeżdżają oni w pewnych celu – celu, który można by uznać za naturalny, oczywisty. Przyjeżdżają do Oświęcimia i Brzezinki, znanych bardziej na świecie, i słusznie, jako Auschwitz i Birkenau, czy na Majdanek koło Lublina.

Otóż umowa młodzieżowa dotyczy spraw związanych z tymi przyjazdami, nas to niezmiernie wręcz interesuje. Traktujemy to jako olbrzymi postęp w relacjach między Polską i Izraelem, bo my uważamy te wizyty za oczywiste, w kraju, który w czasie dającym się objąć ludzkim życiem przeżył taką tragedię. To nie chodzi o Izrael, tylko o naród żydowski. Jest jasne, że młodym ludziom pokazuje się tamte miejsca i opowiada się o tamtych zdarzeniach. Zdarzeniach, które (jeżeli ludzie z mojego pokolenia z Polski postarają się jakby abstrahować od tego, co wiedzą na ogół od dzieciństwa najwcześniejszego) wydają się po prostu nieprawdopodobne. (...) To, że tam są młodzi Żydzi, uważam za rzec normalną i oczywistą. Natomiast my byśmy chcieli, żeby ta część naszej historii w ramach której, przez co najmniej osiemset lat – bo te osiemset lat to jest historia udowodniona – Żydzi żyli na terenach Polski, ówczesnej Polski, też były przedmiotem zainteresowania młodych Żydów, bo to naprawdę wyjątkowo interesująca historia. Wyjątkowo interesująca i związana z olbrzymim rozwojem kultury, z nowymi zjawiskami religii żydowskiej, kultury Żydów, żydowskim odrodzeniem, żydowskim oświeceniem, a także od pewnego momentu, jeżeli chodzi o znaczną cześć społeczności żydowskiej, bardzo ściśle już z historią Polski. Mówię tutaj o udziale Żydów już w pierwszym polskim powstaniu narodowym w wieku XVIII, w kolejnych, a w szczególności w powstaniu styczniowym, czy następnie już w szeregach armii polskiej, regularnej. Czyli najbardziej należałoby zwrócić uwagę na liczny udział obywateli polskich narodowości żydowskiej w tej armii, która jako pierwsza przeciwstawiła się hitlerowskim Niemcom w 1939 roku. Co dziesiąty oficer, który leży w Katyniu i innych grobach na terenie Rosji, gdzie wymordowano 20 tysięcy polskich oficerów, to Żyd. A Żydów w Polsce było przeciętnie około 10 procent. Inaczej mówiąc, ich udział odpowiadał udziałowi w naszym społeczeństwie. I chciałbym, żeby młodzi Żydzi z Izraela i innych krajów świata, wiedząc o Holokauście, o zbrodni dokonywanej przez Niemców, przez niemiecki nazizm, wiedzieli także i o tym. Stąd też bardzo serdecznie gratuluję tej umowy, bardzo się z niej cieszę. Jest też umowa dotycząca spraw zdrowotnych, ona też jest niezmiernie w naszym dzisiejszym, pełnym niebezpieczeństw świecie potrzebna. Dziękuję pani premier i gratuluję serdecznie.”

Prezydent Lech Kaczyński spotkał się również z premierem Ehudem Olmertem, wicepremierem Szimonem Peresem oraz Minister Spraw Zagranicznych Izraela Tzipi Lipni.

Po spotkaniu Prezydent RP powiedział:

„Skądinąd po raz drugi mam okazję spotkać się z panem Olmertem. Widzieliśmy się już wtedy, gdy Pan był wicepremierem, a ja byłem prezydentem Warszawy. Dzisiaj tak się złożyło, że sytuacja każdego z nas się zmieniła. Reprezentuję dzisiaj państwo polskie, które jest głęboko zainteresowane dobrymi stosunkami z Izraelem. Nasze stosunki międzypaństwowe są zdecydowanie dobre. Chciałbym żeby były jeszcze lepsze. Jestem tutaj w mieście, które jest kolebką obydwu cywilizacji. I to też napawa mnie satysfakcją, ale jestem też w stolicy państwa mającego już znacznie więcej niż pół wieku, które od dziesiątek lat boryka się z kłopotami związanymi z tym, że niektórzy nie chcą przyjąć oczywistych faktów do wiadomości. Ja nie będę powtarzał tezy, o której dzisiaj już mówiłem, tezy oczywistej. Polska uznaje i nawet w najgorszych latach naszych relacji uznawała prawo Izraela do spokojnego istnienia. W tej sprawie nie ma wątpliwości. Były istotnie zdarzenia, w tym zbrodnia Holokaustu, która odbyła się na ziemiach polskich. Moim obowiązkiem jednak jako Prezydenta Polski jest stwierdzić po raz setny, iż istotnie Oświęcim-Brzezinka, Auschwitz-Birkenau, Majdanek, Chełm nad Nerem i kilka innych miejsc znajduje się w Polsce, ale ludzie, którzy postanowili o tym, że zlikwidują naród żydowski i którzy to w sposób wręcz przemysłowy realizowali, nie byli Polakami. A w okresie, w którym to się stało, polski rząd istniał, ale istniał na emigracji w Londynie. Polska przeżywała wyjątkowo brutalną okupację, ale mimo wszystko warto by wiele spraw wyjaśnić. I myślę, że będziemy o tym z Panem Premierem rozmawiać.

Polska istotnie jest dzisiaj członkiem i Unii Europejskiej, i – dłużej niż Unii – Paktu Północnoatlantyckiego. Nie jest państwem wielkim, ale też na pewno nie jest państwem małym. Inaczej mówiąc, możemy też rozmawiać o sytuacji związanej z Bliskim Wschodem, o sytuacji, która nas interesuje, bo z przyczyn, do których nie będę wracał, bo to jest oczywiste historycznie, nas Izrael bardzo interesuje, ale interesuje nas to także dlatego, że to wpływa na sytuację na całym świecie. Dokładnie na całym, a jeżeli chodzi już o Amerykę i Europę, to w stopniu olbrzymim. Są tutaj wielkie niebezpieczeństwa, przede wszystkim związane z obecną polityką Iranu, która wpływa z kolei na politykę realizowaną na terenie Libanu, czy obecną sytuacją Palestyny. Trzeba tę sytuację rozwiązywać, trzeba jej zapobiegać. Przypominam, że pięć lat temu właśnie, prawie w tych samych godzinach jak dzisiaj doszło do znanych wydarzeń Stanach Zjednoczonych, w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Ich źródłem był terroryzm, a więc zjawisko, które ma silny związek z tym, z tą częścią świata, w której dzisiaj się znajdujemy.

Polska chce mieć w możliwie wielu dziedzinach bardzo bliskie stosunki z Izraelem i Polska gotowa jest w miarę swoich możliwości brać udział w różnego rodzaju przedsięwzięciach mających na celu stabilizację sytuacji w tym regionie. Mówię w tej chwili o działalności politycznej – oczywiście pod warunkiem, że zostanie to uzgodnione, bo w działaniach innego typu Polska już aktywny udział bierze. Jeszcze jedna sprawa, mamy dobre stosunki gospodarcze i dobre stosunki o charakterze kulturalnym, mamy wielkie, bardzo znane w Polsce przedsięwzięcia kulturalne związane z historią żydowskiej społeczności w Polsce, ale to wszystko można jeszcze nadal rozwijać, czyli są rezerwy. Bardzo dziękuję za przyjęcie.”

Po południu Prezydent RP uczestniczył w uroczystości otwarcia wystawy "Za Naszą i Waszą Wolność", poświęconej udziałowi obywateli pochodzenia żydowskiego w wojsku polskim. Prezydent Kaczyński wygłosił wykład na temat "Stosunków polsko-żydowskich i polsko-izraelskich". Podczas uroczystości Prezydent RP odznaczył łączniczkę Armii Krajowej Sarę Batt Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski w związku 62. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego.

Przekazujemy treść wystąpienia Pana Prezydenta:

„Muszę powiedzieć, że zrobiliście mi tutaj – w trakcie mojej pierwszej wizyty oficjalnej w Izraelu jako Prezydenta Rzeczypospolitej, bo byłem tu już jako prezydent Warszawy nie tak dawno – olbrzymią przyjemność. Przed chwilą Pani Przewodnicząca Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Izraelskiej mówiła, cytując wybitną polską poetkę, o pewnej niewiedzy. O niewiedzy dotyczącej udziału Żydów, Polaków żydowskiego pochodzenia, przedstawicieli tej społeczności, która tyle wieków żyła na naszych ziemiach, w różnego rodzaju zbrojnych przedsięwzięciach naszego narodu, mających na ogół na celu obronę niepodległości – od Powstania Kościuszkowskiego. Powstania, które było zrywem wtedy, gdy polskie państwo, choć bardzo już po dwóch rozbiorach okrojone, formalnie jeszcze istniało, jednak w rzeczywistości było pod całkowitą kontrolą Prus i Rosji i w jakimś zakresie także Austrii. Wtedy słabiutka już armia i wiele tysięcy ochotników, bo zorganizowano w rezultacie dużą armię, stanęło do walki nierównej i być może skazanej na przegraną, ale walki koniecznej, bo Polska nie oddała swojej niepodległości bez walki. Jeszcze wcześniej o dwa lata była wojna z Rosją w obronie Konstytucji Trzeciego Maja. Wiemy więc, że straciliśmy niepodległość, ale była to utrata w walce. I w walce tej, nie tylko tej zwycięskiej bitwie na ulicach Warszawy, która rozegrała się 17 i 18 kwietnia 1794 roku i która doprowadziła do wyzwolenia Warszawy, do wyparcia licznego rosyjskiego garnizonu, ale w całym powstaniu brali udział nasi żydowscy współtowarzysze doli i niedoli, nasi towarzysze broni. Brali udział na polach bitew. Mieli nawet swoją specjalizację, którą byśmy nazwali żandarmerią, przez pewien czas nawet pilnowali króla, który nie opowiedział się zdecydowanie po stronie powstania i też nie opowiedział się zdecydowanie przeciwko niemu. Pierwszą znaną postacią, wysokim żydowskim oficerem walczącym już w Powstaniu Kościuszkowskim, ale poległym w okresie wojen napoleońskich, w armii Księstwa Warszawskiego w bitwie pod Kockiem, był pułkownik Berek Joselewicz, dowódca pułku żydowskiego w armii polskiej.

Żydzi brali udział w szczególności w tak zwanej Gwardii Narodowej w okresie kolejnego powstania, zwanego Listopadowym, w okresie regularnej wojny, którą toczyła armia polska z armią rosyjską w latach 1830-1831. I w końcu szczególnie w wielkim ruchu narodowym roku 1861-1863, którego efektem było ostatnie wielkie powstanie, Powstanie Styczniowe. Tak więc już wtedy, gdy Polska najpierw broniła niepodległości, później usiłowała ją odzyskać – w tych walkach był niemały udział Żydów polskich. Żydzi polscy byli w legionach Piłsudskiego, niejeden z nich później zrobił w armii polskiej karierę. Żydzi polscy brali udział w kampaniach lat 1918-1920, w szczególności w obronie przed bolszewickim najazdem, która uratowała Polskę, a kto wie, czy nie uratowała także Europy przed okresem komunizmu i w końcu, co jest faktem znanym równie mało w Izraelu jak w Polsce, wielki był udział Żydów w armii w okresie międzywojennym. Według danych które mam, z Muzeum Historii Żydów Polskich, w korpusie oficerów i podoficerów było ich około 13 procent. Inaczej mówiąc, około 10 procent oficerów wymordowanych nie tylko w Katyniu – Katyń jest pewnym symbolem, natomiast miejsc mordów było bardzo wiele, ostatnie znów zostało odkryte pod Kijowem – mniej więcej co dziesiąty z zamordowanych oficerów, oficerów policji i urzędników polskich, to był obywatel polski, narodowości żydowskiej. W końcu walczyli Polacy żydowskiego pochodzenia w korpusie generała Andersa, ale nie tylko, także w innych oddziałach Armii Polskiej na Zachodzie, a także, o czym należy wspomnieć (dzisiejsza Polska w sposób oczywiście mniejszy nawiązuje do tej tradycji) w oddziałach I i II Armii Wojska Polskiego, które szły do Polski ze wschodu. Pierwsza armia szła ze wschodu, druga została utworzona już na terenach polskich w latach 1944-1945. I fakt ten zapomniany, jak się dowiedziałem przed chwilą, w Izraelu, zapomniany jest też w dużym stopniu w Polsce. I mnie olbrzymią osobistą przyjemność sprawia to, że mogę dzisiaj otworzyć wystawę, która tej sprawie jest poświęcona, bo to jest krok ku przełamywaniu pewnych stereotypów, stereotypów po jednej, ale także i po drugiej, polskiej stronie.

Mnie bardzo zależy na tym, żeby zarówno naród Izraela, a także Żydzi żyjący w diasporze w bardzo wielu krajach świata, w tym dziś z powrotem w Polsce, choć niestety nie jest już ich wielu, wiedzieli o tych oczywistych faktach z historii kraju, w którym Żydów i osób żydowskiego pochodzenia było bardzo wielu – najwięcej w Europie, najwięcej na świecie w stosunku do ogólnej liczby ludności. To niezwykle istotny fakt, wskazujący na związki między naszymi narodami. Chciałbym, żeby o tym pamiętano szczególnie. Wiemy przecież, że w licznych wojnach, które musiało prowadzić Państwo Izrael po tym, jak w 1948 roku uzyskało status państwa niepodległego, brało udział wielu oficerów, którzy po polsku mówili nie gorzej ode mnie. I to też jest fakt, który w Polsce jest dość znany, a chciałbym, żeby był również znany w Izraelu. To też jeden z dowodów związków między naszymi narodami. A przyjechałem tu do Izraela rzeczywiście jako pierwszy z dwóch szefów państw po wojnie, wyprzedził mnie choćby o jeden czy dwa dni pan premier Blair, ale on jest szefem rządu, a nie głową państwa. Całkowicie świadomie wtedy, gdy jeszcze trwała wojna, wiedziałem, że ten termin wizyty, 10 do 13 września, zostanie zachowany, ponieważ musimy dokonać tutaj pewnej demonstracji, niezależnie od tego, czy będzie panował pokój czy będą leciały rakiety (my w Polsce na ogół szczególnie strachliwi nie jesteśmy). A więc dlatego żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem, na sojuszu, zależy w sposób szczególny. Armia polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki z Waszyngtonem. Nasza armia jest obecna, ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi, też ze względu na to, o czym przed chwilą mówiłem.

I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, to polityka wobec Izraela się nie zmieni, bo to pokolenie, które dzisiaj rządzi Polską, urodzone skądinąd na ogół już po wojnie, jest świadome Holokaustu, jest świadome tego, że na tej polskiej ziemi Niemcy nazistowskie dokonały niewyobrażalnej zbrodni. Mogę powiedzieć, że już jako kilkuletnie dziecko o tym wiedziałem, że na pewno ta wiedza była wcześniejsza, niż wybuch wojny między Izraelem a Egiptem, niż interwencja francusko-angielska w 1956 roku. A więc była to wiedza z wczesnego dzieciństwa, przekazywana oczywiście przez rodzinę, bo tą drogą ogromna większość ludzi mojego pokolenia dowiedziała się o wymordowaniu Żydów, bowiem słowa Holokaust wtedy nie używaliśmy – i to w dużym stopniu kształtuje naszą świadomość.

Świadomość pokolenia, które dziś rządzi Polską, a szczególnie jego starszej części, do której należę kształtują też wydarzenia, które nie były ani krwawe, ani w tym stopniu, co w okresie II wojny, dramatyczne. Cytując jedną z przedstawicielek diaspory żydowskiej w Polsce, w Warszawie, mogę powiedzieć: nikt nie zginął, nikt nie został nawet dotkliwie pobity, ale atmosfera była taka, która zdarzyć się nie powinna, szczególnie, że od Holokaustu minęło zaledwie dwadzieścia kilka lat, czyli tyle, ile dziś w Polsce od stanu wojennego. To był rok 1968. Rok, który ja już świetnie jako dorosły, choć bardzo młody człowiek pamiętam, rok 1968, który był zdarzeniem złym, bardzo złym i położył się olbrzymim cieniem na naszych stosunkach. Uważam, że dla mnie, dla moich rówieśników a także ludzi młodszych, dla ludzi, którzy już świadomie to pamiętają, przekreślenie tamtej tradycji, która, powtarzam, nie była tradycją zbrodni, ale była tradycją występku, jest jednym z podstawowych zadań. Stąd nie kryję, że chcemy bardzo ułatwić odzyskiwanie obywatelstwa wszystkim tym, którzy wtedy Polskę opuścili – oczywiście, jeżeli tego pragną – że chcemy zrobić wszystko żeby tamta niedobra, choć, powtarzam, zgoła nie zbrodnicza tradycja nie istniała, zniknęła ze świadomości naszych narodów.
Raz jeszcze chciałem wyrazić swoją wielką satysfakcję, że mogę otworzyć właśnie taką wystawę, bo takiej wystawy niezwykle brakowało. Myślę, że trzeba będzie ją otworzyć w Warszawie i innych polskich miastach. To jest część wzajemnej świadomości, która zniknęła ze szkodą dla jednego i drugiego narodu. Dziękuję bardzo”.

Wieczorem Prezydent Rzeczypospolitej wraz z Małżonką wziął udział w oficjalnym obiedzie wydanym przez Prezydenta Izraela Mosze Kacawa na Jego cześć.
 

..................................................................................................................................................................

Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego wydarzenia w naszej Galerii!
 

Lokalizacja

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.