przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Środa, 5 marca 2008

Ordery dla "Żołnierzy Wyklętych" Lubelszczyzny

  |  

5 marca 2008 r., Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wręczył Ordery Odrodzenia Polski nadane wybitnemu dowódcy mjr Hieronimowi Dekutowskiemu „Zaporze” i jego sześciu podkomendnym – żołnierzom Zgrupowania oddziałów AK-WiN. Uroczystość odbyła się w związku z 59. rocznicą wykonania wyroku śmierci na siedmiu „Żołnierzach Wyklętych”. Wszyscy żołnierze zostali straceni 7 marca 1949 r. w więzieniu mokotowskim. 

Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej odznaczeni zostali pośmiertnie:
Hieronim Dekutowski „Zapora”
Stanisław Łukasik „Ryś”
Roman Groński „Żbik”
Edmund Tudruj „Mundek”
Jerzy Miatkowski „Zawada”
Tadeusz Pelak „Junak”
Arkadiusz Wasilewski „Biały” 

(*szczegółowy komunikat w tej sprawie 15 listopada 2007 r.)

Podczas uroczystości odznaczeni zostali też inni zasłużeni żołnierze ze Zgrupowania oddziałów „Zapory”.

Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej

KRZYŻEM KOMANDORSKIM Z GWIAZDĄ ORDERU ODRODZENIA POLSKI
pośmiertnie
Zdzisław Broński „Uskok”

Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność na rzecz organizacji kombatanckich

KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
Pan Marian Chmielewski
Pan Tadeusz Hołowiński
Pan Mieczysław Kostrzewski
Pan Bogdan Krawczyński
Pan Stanisław Rolla
Pan Czesław Sowa
Pan Edward Tylus
Pani Barbara Woś

pośmiertnie
Jan Domański

KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
Pan Bronisław Albin
Pan Miron Borejsza
Pan Antoni Charlej
Pan Edward Ciupak
Pani Irena Gajewska
Pan Przemysław Kocoń
Pan Antoni Kowalski
Pan Czesław Krzeczowski
Pan Eugeniusz Mordoń
Pan Marian Muciek
Pan Edmund Pochroń
Pan Mieczysław Ponieważ
Pan Kazimierz Stefańczyk
Pan Stanisław Woliński 

W uroczystości wzięli udział m. in. Poseł ziemi lubelskiej Elżbieta Kruk, Zastępca Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Ciechanowski, Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Maria Dmochowska, Prezes Środowiska żołnierzy AK i WiN „Zaporczyków” Adam Broński oraz nauczyciele i uczniowie Gimnazjum nr 9 im. c.c. majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory” w Lublinie i Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 1 w Lublinie – sprawujący opiekę nad pomnikiem Zgrupowania oddziałów majora „Zapory”.

Podczas uroczystości Prezydent RP powiedział:

„Szanowna Pani Poseł, Panie, Panowie Ministrowie, ale przede wszystkim Szanowni Państwo,

To nie pierwsza tego rodzaju uroczystość, która ma przywracać pamięć zapomnianą w Polsce przez lat kilkadziesiąt, przy czym pierwsze dwa pokolenia – aż po rok 1989 – to był okres komunizmu. Trudno sobie wyobrazić, żeby w tym okresie przywracano pamięć o bohaterach drugiej konspiracji – Wolności i Niezawisłości, ruchu oporu Armii Krajowej i wielu innych organizacjach, które działały w tym czasie. Ale po roku 1989 nasza historia – o czym niejednokrotnie na tej sali mówiłem – ułożyła się w ten sposób, że wprawdzie można było pisać, mówić, zbierać materiały, ale takie uroczystości się nie odbywały.

To wynik „hybrydowego” charakteru państwa, które po roku 1989 odzyskaliśmy, które niewątpliwie było państwem niepodległym, ale które nie potrafiło do końca się zdecydować, o jaką tradycję jest oparte. O tradycję lat, w których ustrój był Polsce narzucony, narzuceni byli tzw. sojusznicy, w istocie protektorzy tego systemu, narzucone było ubezwłasnowolnienie społeczeństwa i narzucona była wersja historii. Wersja historii, w której żołnierze WiNu i innych organizacji, to najpierw byli członkowie band, a później już może członkowie oddziałów (to zaczęło się zmieniać około 40 lat temu), ale oddziałów wrogich, słusznie zwalczanych. Z tych „band” zresztą do końca się nigdy nie wycofano. Dziś, przynajmniej w tym budynku, w którym urzęduje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, czasy się zmieniły. Mamy oddziały Wolności i Niezawisłości oraz innych organizacji, które w warunkach beznadziejnych, po Jałcie, starały się mimo wszystko walczyć o wolną Polskę. I żołnierzom tym oddziałów należny jest hołd od całej naszej ojczyzny. Ten hołd chciałem dziś złożyć – w imieniu całej Polski, a przynajmniej tej Polski, która chce być Polską wolną, Polską niezawisłą, suwerenną i nie wstydzącą się mówić o trudnych elementach swojej historii, bo każdy naród ma takie trudne sprawy, ale jednak ze swojej historii dumną.

Powtarzam: w imieniu tych wszystkich składam wszystkim żołnierzom Wolności i Niezawisłości – niejednego już odznaczyłem – a dziś w szczególności żołnierzom majora „Zapory” Dekutowskiego, należny im hołd. Proszę to, co się przed chwilą wydarzyło, traktować jako wyraz tego właśnie hołdu. Będziemy składać hołd także innym żołnierzom, ale trzeba podkreślić, że Lubelszczyzna, obok dwóch czy trzech innych województw, była w tym okresie niezwykle waleczna – tak samo jak była bardzo waleczna w okresie II wojny światowej. Na Lubelszczyznę oddziały armii sowieckiej, jeśli chodzi o dzisiejsze granice Polski, wkroczyły jako na pierwszą polską ziemię (powtarzam, mówię o powojennych granicach Polski), już w końcu lipca 1944 roku i bardzo szybko zaczęła się tam walka. Historia majora „Zapory”, który najpierw rozwiązał swój oddział, żeby w sierpniu 1944 roku wznowić działalność, jest tego najlepszym przykładem. Choć trzeba sobie jasno powiedzieć, że walka wtedy była skazana na przegraną, to jest ona niezbędnym w naszej historii świadectwem, że komunizm nie został zaakceptowany, że komunizmowi stawiano opór, że stawiały opór dziesiątki, setki, może nawet tysiące ludzi i że ten opór w końcu okazał się zwycięski.

Jeszcze raz chciałem, w imieniu wszystkich patriotycznie nastawionych rodaków, pokłonić się pamięci majora Hieronima „Zapory” Dekutowskiego, wszystkich jego towarzyszy straconych w marcu 1949 roku w więzieniu mokotowskim i wszystkich pozostałych „Zaporczyków” i żołnierzy Wolności i Niezawisłości”.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.