przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Nie upublicznimy agentury zagranicznej

Wojciech Wybranowski: Nie tylko opinia publiczna, ale również środowiska dziennikarskie domagają się ujawnienia informacji o dziennikarzach współpracujących z WSI czy peerelowskim wywiadem wojskowym. Takie dane znajdują się w raporcie z likwidacji WSI, ale czy znajdą się w tej części, którą zamierza ujawnić prezydent Lech Kaczyński?

Aleksander Szczygło: To, co ma być zawarte w raporcie z likwidacji WSI, zostało uchwalone w ustawie z czerwca bieżącego roku. Tam są wymienione konkretne zdarzenia, które podlegają opisaniu w raporcie i później po upublicznieniu go będą znane. W tym projekcie, który został Sejmowi przedstawiony, jest mowa o tym, jaki ma być tryb i jakie organa mają być włączone w przygotowanie raportu i konsultacje przed upublicznieniem. Nie ma nic nowego, czego nie byłoby w już uchwalonej ustawie. Trzeba wziąć pod uwagę pewną istotną rzecz - ten projekt określa też, jakie będą elementy składowe raportu - i nie ma mowy o dzieleniu na dziennikarzy i "niedziennikarzy", tylko to będzie raport, który określa, czy mieliśmy do czynienia z działaniami pozaprawnymi. To jedyny element, który decyduje o tym, co powinno być w tym raporcie. Myślę, że zastanawiające jest obecne stanowisko, szczególnie Platformy, która jeszcze na początku października wzywała prezydenta, by jak najszybciej odtajnił raport z likwidacji WSI, a teraz okazuje się, że nagle zmieniono zdanie. Pojawia się pytanie - co się stało.

Albo też kwestia - czego obawiają się w odtajnieniu tych informacji.

To już pan powiedział.

W wywiadzie dla jednej z gazet pan prezydent powiedział, że osoby, które współpracowały z wywiadem wojskowym, ale nie łamały prawa, albo cytuję "nie mieszały się do polityki", nie zostają ujawnione. To jakby gwarancje dla sporej grupy konfidentów WSI czy peerelowskiego wywiadu - "możecie spać spokojnie".

Trzeba też pamiętać, że w tej nowej ustawie określony jest zakaz współpracy dla dziennikarzy, polityków i biznesmenów. To oznacza, że Służba Wywiadu Wojskowego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie mają prawa angażować do współpracy ani świata mediów, ani świata polityki czy biznesu. Z tego punktu widzenia każda taka współpraca byłaby działaniem pozaprawnym. To tyle, jeżeli chodzi o nowe ustalenia. Jeżeli wziąć pod uwagę ustawę o WSI z lipca 2003 roku, to wszystko to, co wykraczało poza zakres przedmiotowy ustawy - w tym przypadku również współpraca z dziennikarzami mająca charakter pozaprawny - musi być wyjaśnione.

Przejrzystość i uczciwość życia publicznego wymaga, aby odtajnić dane o przedstawicielach mediów, którzy współpracowali z wywiadem peerelowskim, komunistycznym. Tego wywiadu już nie ma, zmienił się system - tymczasem prezydent Lech Kaczyński mówi, że współpracownicy wywiadu działający za granicą nie zostaną ujawnieni...

Jest generalna zasada, że nie będzie upubliczniona agentura zagraniczna. A przecież może się tak zdarzyć, że w grę wchodzi współpraca z wywiadem nawet przed 1989 rokiem, ale nikt rozsądny nie będzie publikował danych o naszych agentach pracujących za granicą.

Nawet tych nieaktywnych? Takich, którzy po upadku PRL wycofali się ze współpracy z wywiadem?

Takich danych się nie ujawnia.

Dziękuję za rozmowę.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.