przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Tomasz Sakiewicz: Kolejny nasz gość, Szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło. Dzień dobry, witamy w „Sygnałach”.

Aleksander Szczygło: Dzień dobry, kłaniam się.

Panie Ministrze, przeczytałem taką sensacyjną wiadomość w „Życiu Warszawy”, że znaleziono kolejną szafę. Tym razem jest to szafa Aleksandra Kwaśniewskiego – i w tej szafie Aleksander Kwaśniewski gromadził kwity sam na siebie. Z taka sytuacją jeszcze nie mieliśmy do czynienia. Dlaczego to w ogóle było tajne?

Ja nie wiem, dlaczego było tajne. To jest tak, że w archiwum Kancelarii Prezydenta dokonujemy przeglądu, no i jedna z szaf, jak się okazało, zawierała wycinki prasowe, nie tylko, ale w zdecydowanej większości dotyczące różnych spraw, które łączą się z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. To rzeczywiście jest trochę dziwne. Nie ma tam nic takiego, o czym byśmy nie wiedzieli w przeszłości. Jak mówiłem wcześniej, są to wycinki prasowe.

A o czym są te wycinki prasowe?

Różnie, tematycznie są poukładane. Jak bym chciał być złośliwy, to tematy związane są ze słabościami Aleksandra Kwaśniewskiego.

Taką słabością na przykład była sprawa pieniędzy Komitetu ds. Młodzieży i Aleksander Kwaśniewski podobno zbierał bardzo pilnie...

Jeden z segregatorów dotyczy Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki, UKFiT w skrócie; kolejna sprawa to jest sprawa tygodnika „Wprost”, tzn. jeden z segregatorów zawierał wycinki prasowe dotyczące sygnałów medialnych związanych z konfliktem między Aleksandrem Kwaśniewskim a tygodnikiem „Wprost”. Kolejny dotyczy tygodnika „Itd”, czyli tego tygodnika, w którym Aleksander Kwaśniewski pracował swego czasu. To są takie poukładane tematycznie sprawy. Jest też Laboratorium Frakcjonowania Osocza – też wycinki prasowe. Jeżeli będzie coś, co będzie mogło być wykorzystane w postępowaniach, które się obecnie toczą w niektórych prokuraturach, to oczywiście te dokumenty po przejrzeniu zostaną przekazane prokuraturze.

Czyli zapomnieli o tym? To gdzieś zostało zagubione? To jest taka rzecz niebywała – odchodząc, to powinien zabrać, zniszczyć, a to wszystko zostaje...

Trzeba by było zapytać się pana Aleksandra Kwaśniewskiego.

Ale dlaczego niszczyć, jak to tylko wycinki prasowe? Sam Pan powiedział – tam nie ma nic szczególnego.

Ja nie rozumiem.

Dlaczego by niszczyć te wycinki prasowe?

Ale ja nie mówię o niszczeniu.

Ale wspomnieliśmy przed chwilą, że mają być zniszczone.

One zostaną po prostu umieszczone w archiwum i będą jednym ze zbiorów archiwum jako ciekawostka.

Ale już nie tajna?

Nie, bo oczywiście nie ma żadnych podstaw formalnoprawnych, żeby wycinki prasowe traktować jako tajne.

Stara-nowa koalicja. PiS, Samoobrona i LPR tę koalicję opierają na lęku, bo mogą być nowe wybory i te nowe wybory mogą być przegrane. Czy uważa podobnie Pan Prezydent?

Pan Prezydent chciał, żeby w obecnym Sejmie powstała większościowa koalicja, która będzie realizować program, który był myślą przewodnią jego kampanii prezydenckiej, jak i Prawa i Sprawiedliwości i też partii koalicyjnych – i o to chodziło w tym wszystkim. W tym Sejmie, przy tym układzie, przy tym podziale mandatów, który mamy w piątej kadencji Sejmu, czyli w obecnym Sejmie, innej realnej koalicji stworzyć się nie dało.

Czy to nie jest koalicja wstydliwa? Pod osłoną nocy Andrzej Lepper wraca na swoje stanowisko Wicepremiera, Ministra Rolnictwa, tak bez kamer.

Byłem obecny przy wręczaniu nominacji na stanowisko Wiceprezesa Rady Ministrów i Ministra Rolnictwa panu Andrzejowi Lepperowi i to miało oprawę taką, jaką zawsze ma.

No nie, czymś się jednak różniło, nie było dziennikarzy. Czy to nie był jednak błąd? Przecież teraz dziennikarze uważają, że coś mieliście do ukrycia.

Ale są zdjęcia na stronach internetowych Prezydenta i to można sobie zobaczyć.

Jeszcze nie było, przyzna Pan?

Nie ma żadnych powodów, żeby… Oczywiście z formalnego punktu widzenia, jeżeli chciałbym być formalistą w 150 procentach, to mógłbym powiedzieć, że wystarczającą informacją dla mediów o powołaniu pana Andrzeja Leppera na te dwa stanowiska, czyli Wiceprezesa Rady Ministrów i Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, byłaby publikacja w „Monitorze Polskim” o postanowieniu Prezydenta o dokonaniu takiej zmiany i to byłoby wystarczające. Tak, że to jest… Ja wiem, że potrzebny jest obraz, światło, żeby to nabrało...

Dlatego mówi się o tej wstydliwej koalicji...

Nie. Myślę, że obie strony czy trzy strony po pewnym czasie doszły do wspólnego wniosku, że nieporozumienia, które zawsze się zdarzają w układach koalicyjnych, należy przekształcić w odtworzenie koalicji i realizowanie programu Polski solidarnej.

Ale może trochę Prezydent – nie tylko Prezydent, chcieliście postawić Państwo dziennikarzy pod ścianą. No, nie najlepiej ostatnio pisali o obozie rządzącym, więc może trochę było w tym jakiegoś takiego zamysłu, że skoro i tak będą źle pisać, to po co ich wpuszczać do Kancelarii?

Ja nie znam takich przemyśleń, jeśli chodzi o Kancelarię Prezydenta w stosunku do świata mediów. Współpraca układa się dobrze. Wszystkie zgłaszane przez dziennikarzy tematy, zapytania, sprawy są wyjaśniane i przekazywane w odpowiedziach do mediów. Nie sądzę – myślę, że to za daleko posunięte kluczenie w normalnych sprawach. Nie doszukiwałbym się w tej nominacji i w sposobie jej przeprowadzenia żadnego trzeciego, piątego, stu dwudziestego ani pięćsetnego dna.

Zna Pan artykuł z ostatniego „Newsweeka” Piotra Zaremby?

Fragmenty, ale całości nie czytałem.

Taki cytat: „politycy PiS wiążą z Lechem Kaczyńskim wielkie nadzieje, ma być ich polisą ubezpieczeniową po ewentualnych przegranych wyborach, ale czy taką rolę może spełnić człowiek, który jest wyraźnie znużony swoim urzędem?”

To są opinie pana Piotra Zaremby, dość oryginalne...

Pan Prezydent nie jest znużony swoim urzędem?

Pan Prezydent nie jest znużony. Pan Prezydent wykonuje swoje obowiązki. Ilość inicjatyw ustawodawczych, która została do tej pory przedstawiona przez Prezydenta, to już jest 50 procent tego, co zrobił poprzedni prezydent w ciągu dwóch kadencji.

Właśnie, ale co jest takim największym zainteresowaniem Prezydenta? Bezpieczeństwo, polityka zagraniczna, na czym Prezydent się koncentruje?

To, Panie Redaktorze, co wynika z Konstytucji, z uprawnień Prezydenta. Innymi sprawami Prezydent się może interesować, ale jeśli chodzi o te, które dotyczą polityki zagranicznej czyli spraw związanych z rozpoczęciem dyskusji o przyszłości Unii Europejskiej...

Pytam dlatego, że był ostatnio mało widoczny. Czy to jest nieumiejętność pokazania się w mediach, czy też te tematy, którymi się zajmuje, są nie tak interesujące?

Myślę, że pokazywanie się w mediach dla samego pokazywania, to była pewna umiejętność – daleko posunięta – w poprzednich kadencjach, która nie jest najlepszym sposobem na uprawianie poważnej polityki. Tutaj w grę wchodzi kilka obszarów – obszar polityki zagranicznej, obszar polityki obronnej, no i bieżące sprawy krajowe. Było tak, że potrzebna była interwencja i negocjacje czy patronat Prezydenta nad powstaniem czy uspokojeniem sytuacji w Sejmie – i to się udało. Do takich zadań Prezydent również jest powołany.

Szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło w „Sygnałach Dnia”. Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.