przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Monika Olejnik: „Kropka nad i”, witam państwa. Naszym gościem jest Aleksander Szczygło, Szef Kancelarii Prezydenta RP.

(fragment konferencji prasowej) Radosław Sikorski: Chciałbym, żegnając się z resortem powiedzieć, że kocham ten resort, kocham Wojsko Polskie, że mam poczucie, że te piętnaście miesięcy były najważniejszymi miesiącami w moim życiu, że miałem poczucie, że to co tutaj robiłem, to było coś, do czego przygotowywałem się przez całe moje życie.

Monika Olejnik: Kocha ale odszedł, czy Pan jest zaskoczony Panie Ministrze, że minister Sikorski podał się do dymisji.

Aleksander Szczygło: Tak, jestem zaskoczony i korzystając z okazji chciałbym podziękować panu ministrowi Sikorskiemu za te piętnaście miesięcy pracy w ministerstwie obrony narodowej, bo to nie był czas stracony.

A czy jest Pan zaskoczony tym, że i tak by został zdymisjonowany pan minister, gdyby sam się nie podał do dymisji?

Nie znam tego faktu, pani redaktor.

Rzecznik rządu powiedział, że dymisja została przyjęta po przeglądzie ministerstw, no to dał nam do zrozumienia, nam dziennikarzom, że tak czy siak pan minister Sikorski rozstałby się ze swoim fotelem.

Myślę, że to jest pytanie do prezesa rady ministrów, nie do mnie. Jest tak, że w pracy na takich stanowiskach emocje muszą odgrywać jak najmniej istotną rolę, to znaczy emocje, które nie pozwalają najczęściej podejmować dobrych decyzji, bo wtedy analiza nie jest najlepsza, w związku z tym myślę, że szkoda.

No dobrze, ale kto jest zbyt emocjonalny, Pan teraz jest zbyt emocjonalny, czy minister Sikorski był zbyt emocjonalny w czasie sprawowania swojej funkcji?

Myślę, że chodzi o emocje związane z traktowaniem funkcji, współpracy, czy konieczności współpracy z osobami, które są w tym obszarze. Dobrze jest żeby tych emocji unikać. Wiem, że to się nie zawsze udaje, bo w końcu jest tak, że każdy z nas ma swoją wytrzymałość, każdy z nas ma swoje nerwy. I to jest oczywiste, że nie zawsze się to udaje.

W tym obszarze jest minister Macierewicz, szef Kontrwywiadu.

Służby Kontrwywiadu.

Służby Kontrwywiadu i jak powiedział dzisiaj na konferencji prasowej minister Sikorski złożył w wniosek do premiera z prośbą o dymisję szefa Kontrwywiadu, ten wniosek został złożony bodajże dwanaście dni temu. Dlaczego wybrano Antoniego Macierewicza, a nie Radosława Sikorskiego?

Pani redaktor, skoro mamy do czynienia z sytuacją, że to pan minister Sikorski złożył dymisję...

Ale zawsze premier mógł go zatrzymać, to nie jest tak, że składa dymisję i nic nie może się dziać.

Dzisiaj to zrobił i dymisja została przyjęta. Ja nie bez przyczyny mówię o emocjach, które są złym doradcą w każdej sytuacji, a szczególnie wtedy, gdy się pełni ważne funkcje.

Wie Pan ja nie bardzo rozumiem, jak Pan mówi o emocjach, bo wszyscy wiemy, nasi żołnierze, część już z nich wyjechała do Afganistanu, to jest bardzo niebezpieczna operacja, o czym najbardziej wie minister Sikorski, bo był w Afganistanie, i wie ze to jest misja niebezpieczna i okazuje się, ze ta niebezpieczna misja nie jest dobrze przygotowana i chyba nie jest dobrze przygotowana, dzięki osobie, która odpowiada za jej przygotowanie, odpowiada za uszy, jak to się mówi obrazowo, oczy naszej armii. Posłuchajmy co mówi na ten temat pan minister Sikorski.

(fragment konferencji prasowej) Radosław Sikorski: …żeby minister obrony narodowej mógł wysyłać żołnierzy w rejon konfliktu wraz z odpowiedzialnością za te decyzje musi mieć moc sprawczą i instrumentarium instytucjonalne i kadrowe, które spowoduje, że ma możliwość tworzenia zespołu który wykona zadanie, a z tym miałem ostatnio trudności.

Monika Olejnik: Czyli można zrozumieć, co pan minister miał na myśli

Aleksander Szczygło: Mam nadzieję, że uda się to naprawić, jeżeli opinia pana ministra Sikorskiego jest opinią dokładną, odzwierciedlającą stan faktyczny, to trzeba będzie z tego wyciągnąć daleko idące konsekwencje i wnioski, bo tutaj najważniejszą rzeczą jest życie polskich żołnierzy, którzy jadą czy mają pojechać do Afganistanu, tych, którzy służą w Iraku, tych wszystkich, którzy służą poza granicami Rzeczypospolitej.

A w jaki sposób będzie to Panie Ministrze sprawdzone?

Będzie sprawdzone przeze mnie, dlatego że dziś po południu pan premier złożył mi propozycję objęcia funkcji ministra obrony narodowej, i ja tą propozycję przyjąłem.

Czy rozmawiał Pan już z panem Macierewiczem na temat jego resortu?

Po objęciu tej funkcji na pewno odbędę rozmowy ze wszystkimi osobami, które odpowiadają bezpośrednio za bezpieczeństwo i ochronę kontrwywiadowczą polskich wojsk za granicą.

A czy dowiedział się Pan, Panie Ministrze, właśnie nie wiem, czy już mam mówić do Pana Panie Ministrze, czy Panie Szefie Kancelarii?

To jest bez znaczenia, bo i tak się mówi "panie ministrze".

I tak się mówi i tak. A czy rozmawiał Pan z panem Antonim Macierewiczem?

Będę rozmawiał z chwilą…

A przepraszam, z panem Radkiem Sikorskim? Dlaczego, jakie były powody tego, że złożył wniosek, że złożył dymisję?

Nie, nie rozmawiałem. Nie miałem okazji, ale mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni do takiego spotkania dojdzie.

I…

Wtedy chciałbym skorzystać z doświadczenia i umiejętności pana ministra Sikorskiego po to, żeby to, co udało się dobrego zrobić w ministerstwie kontynuować, ewentualnie zmieniać te elementy, której tej zmiany wymagają, to jest bardzo proste.

Jeżeli nasza misja nie została dobrze zabezpieczona kontrwywiadowczą, wywiadowczo, czy Antoni Macierewicz może stracić posadę?

Pani redaktor, nie będziemy spekulować, co do faktów, co do których nie mamy pewności.

No, ale jednak…

Jeżeli pan minister Sikorski mówi o tych problemach, dlatego mówiłem o tym, odbędę, kiedy obejmę funkcję ministra obrony narodowej, rozmowy z panem Antonim Macierewiczem, jak też z panem Witoldem Marczukiem, który jest szefem Służby Wywiadu Wojskowego, i po tych rozmowach będę wiedział więcej, teraz jest przedwcześnie, żeby spekulować i stawiać jakieś hipotezy.

No, hipotezy stawiamy dlatego, bo to jest jednak poważna decyzja, prawda?

To jest bardzo poważna decyzja.

…bo chce chronić naszych żołnierzy, bo dla niego najważniejsi są jednak ludzie, a nie jego posada.

Dla każdego ministra obrony narodowej najważniejsze jest życie i zdrowie jego żołnierzy, bo on za nich odpowiada.

A proszę mi powiedzieć, czy minister Sikorski był nielojalny wobec braci Kaczyńskich, bo takie informacje się pojawiają, nawet w depeszach zagranicznych, które się pojawiły już po dymisji ministra Sikorskiego? Korespondenci zagraniczni piszą, ze to Pałac Prezydencki naciskał na to, żeby minister Sikorski podał się do dymisji.

Pani redaktor, nie zajmujmy się plotkami.

A gdyby Pan zdementował i powiedział: nieprawdą jest…

Nieprawdą jest. Wszystkie te przywołania, na które w ciągu ostatnich kilku, kilkunastu, jeżeli liczyć poprzedni dzień to nawet kilkudziesięciu godzin się pojawiły w mediach i cóż tu można dodawać? Trzeba przyjmować jednak racjonalizm w zachowaniu każdego z nas, zarówno ministra Sikorskiego, zarówno mój jak i pani redaktor, jak i każdej osoby. I ten racjonalizm jest tego rodzaju, że przywiązywanie wagi do plotek, do wynurzeń na blogach nie ma większego sensu.

A okazuje się że ma, bo Ryszard Czarnecki wiedział wczoraj więcej niż Pan Minister, bo wiedział, że pan Sikorski, który powinien się z Panem kontaktować, bo jest Pan Szefem Kancelarii, złożył taki poważny wniosek o dymisję Antoniego Macierewicza. Ale to nie jest dziwne, że Pałac Prezydencki o tym nie wiedział, nie jest dziwne, że Zwierzchnik Sił nie wiedział, że jest taki wniosek albo może Zwierzchnik Pana nie zawiadomił?

Pani redaktor, nie wiem z jakich źródeł informacji korzysta pan Ryszard Czarnecki, nie będę tego komentował…

Nie ważne źródła, ale ważne, że taka rzecz miała miejsce.

Ale z tego co wiem, to jak na razie nikt nie potwierdził wniosku, o którym mówił pan minister Sikorski, to znaczy nikt z kancelarii premiera nie potwierdził, że pan minister Radosław Sikorski złożył wniosek o dowołanie pana Antoniego Macierewicza, pomijając oczywiście samą wypowiedź pana ministra…

No ja daję wiarę panu ministrowi obrony, skoro mówi, że złożył taki wniosek i potwierdza, no to…

Ale też daję wiarę przedstawicielom Kancelarii Premiera, którzy mówili dzisiaj, że takiego wniosku nie było, myślę, że dopóty dopóki nie zobaczymy fizycznie wniosku, o którym rozmawiamy trudno dociekać, bo mamy do tej pory słowo za słowo…

Nie, nie, nie. Nikt z Kancelarii nie powiedział, że nie było takiego wniosku, tylko, że nie było stawiane: albo ja albo Macierewicz – była taka wersja. To jest jednak różnica.

Ja słyszałem jednak inną wersję. No ale…

Słyszał Pan taką wersję, żę nie było takiego wniosku?

Tak, że nie było takiego wniosku i że…

To co, Sikorski kłamie?

Pani redaktor, no właśnie o to chodzi, że stawianie tego rodzaju hipotez tak drastycznych, jak pani redaktor to jest, o tej porze…

Nie, no pora jest taka dosyć wczesna, wiec nikogo nie straszę, straszyć może pan minister Sikorski, który zapowiedział, że może jakiś dreszczowiec napisać z działania rządu i ze swojej obecności w tym rządzie, ale to już mniejsza z tym, w każdym razie daję wiarę, że skoro minister Skorski złożył taki wniosek do premiera to jest to prawda. No zresztą sam Pan pięć minut temu mówił, że musi Ppan sprawdzić jak działa Antoni Macierewicz, prawda?

Nie, nie. Powiedziałem, pani redaktor, żeby być precyzyjnym, że należy sprawdzić jak są przygotowane działania związane z polską misją w Afganistanie, i to zarówno w odniesieniu do sztabu generalnego, jak też Służby Kontrwywiadu Wojskowego a przede wszystkim Służby Wywiadu Wojskowego.

Czy Pana zaskoczyło, że dostał Pan propozycję, żeby objąć funkcję ministra obrony narodowej?

Tak, w pewnym stopniu tak.

Ale zadzwonił do Pana Premier?

Tak, zadzwonił do mnie premier w kilka godzin po przyjętej dymisji pana ministra Radosława Sikorskiego.

Ile godzin?

Chyba cztery.

Cztery godziny?

Tak.

Bo już o piętnastej wiedzieliśmy, że Pan będzie ministrem.

Zdaje się, że to było jeszcze przed moją rozmową z panem premierem.

No dobrze, i zadzwonił Pan do Pana Prezydenta i zapytał się Pan, czy może odejść, musiała być jakaś konsultacja ze sowim szefem.

Oczywiście to była konsultacja zarówno z Panem Prezydentem jak i z Panem Premierem.

Czyli po tej propozycji od Pana Premiera zadzwonił Pan do Pana Prezydenta?

I zapytałem się.

I co Pan Prezydent powiedział?

Pan Prezydent wyraził zgodę.

No to, kto będzie Szefem Kancelarii Prezydenta?

Ktoś, kto potrafi nią dobrze kierować.

Panie Ministrze proszę mi powiedzieć, bo tak jak czytał Pan ostatniego Newsweeka, i w ostatnim Newsweeku była mowa, że szef kontrwywiadu sprawdzał przeszłość Radka Sikorskiego, i w tym celu wzywał pułkownika, nie pomnę jego nazwiska, Lucjana Jaworskego, który prowadził słynną akcję pod kryptonimem…

Szpak.

Szpak, na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy wiceminister obrony przestał być wiceministrem, miał wtedy obywatelstwo brytyjskie i pytał się właśnie pana pułkownika, czy wszystko zostało przekazane, czy taka jest norma, że się sprawdza, znaczy szef koordynator podległej…

Ale pani redaktor, nie opierajmy się drugi raz z kolei na informacjach o faktach, co do których nie mamy pewności, że miały miejsce.

Ale czy takie rzeczy powinny mieć miejsce, proszę mi powiedzieć.

Ale nie będę komentował rzeczy, co do których ani pani redaktor ani ja nie jesteśmy pewni, że miały miejsce.

Dobrze, ale czy Pan jako minister obrony…

Nie jestem ministrem obrony, ja jestem Szefem Kancelarii Prezydenta RP.

Ale będzie Pan jako minister obrony będzie zadowolony z tego, że nie dostanie pan raportu komisji weryfikacyjnej.

Myślę, że w rozdzielniku związanym ze stworzeniem tego raportu minister obrony powinien być uwzględniony, podobnie jak z raportu prac komisji likwidacyjnej, który już jest gotowy. Oczywiste jest, że skoro są to służby, mówię o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego – centralne urzędy, które zostały stworzone dla obsługi wojska, minister obrony ma prawo wiedzieć, chociażby po to, żeby w przyszłości starać się uniknąć nieprawidłowości, jakie występowały w funkcjonowaniu dotychczasowych służb. I z tego punktu widzenia treść tego raportu powinna być znana ministrowi oborany narodowej.

A w ustawie jest napisane, że minister obrony narodowej dostaje ten raport?

W ustawie jest napisane, że dostaje Premier i wicepremierzy

I Marszałkowie

Marszałkowie

A minister obrony nie.

Ale Premier jako szef rządu może to spokojnie przekazać również ministrowi obrony narodowej

No to Marszałkowie mogą przekazać spokojnie wicemarszałkom, na tej zasadzie

To jest innego rodzaju sytuacja

A dlaczego?

Dlatego, że z nowelizacji ustawy – tej, która daje możliwość upublicznienia tego raportu jest przepis, w myśl którego raport zostaje przekazany wszystkim tym organom, które odpowiadają za bezpieczeństwo narodowe.

A właśnie pan minister Sikorski nie dostał raportu z likwidacji i w ogóle nie wiedział, co się dzieje w komisji weryfikacyjnej. Tak powinno być, czy nie?

Ale z likwidacji, czy z weryfikacji?

Z likwidacji najpierw nie dostał.

No bo chyba jeszcze nikt nie dostał oprócz tych...

No jak to, komisja sejmowa już dawno dostała.

No tak, ale komisja sejmowa, pani redaktor, dostała to na podstawie ustawy podstawowej i właśnie był problem z tym, że komisja sejmowa otrzymała ten raport w liczbie 7, czy 8 egzemplarzy poprzez Marszałka

Marszałek Sejmu dostał.

Ale tylko on. Właśnie o to chodzi, że to był pewien paradoks

Nie, Marszałek dostał i Komisja dostała.

Ale właśnie o tym chcę powiedzieć, pani redaktor. I dopiero ta nowelizacja, która weszła w życie 1 lutego, umożliwia przekazanie tego raportu wszystkim organom władzy państwowej odpowiedzialnym za bezpieczeństwo narodowe

Ale ten organ odpowiedzialny, czyli Radek Sikorski, nie dostał tego raportu, a już mógł dostać, a nie dostał.

Dzisiaj jest 5 lutego, a ustawa weszła w życie 1 lutego.

To ho, ho tyle czasu minęło.

No dobrze, ale to już jest sprawa Komisji ds. Służb Specjalnych, w której jak wiem jest zdeponowanych te 8 egzemplarzy.

Rozumiem, czyli Pan jako przyszły minister obrony będzie żądał, będzie Pan chciał, żeby na Pana biurku były te raportu. A proszę powiedzieć, jak Prezydent ogłosi raport weryfikacyjny?

Komisji Weryfikacyjnej.

Tak, Komisji Weryfikacyjnej. To kto będzie ponosił odpowiedzialność za nazwiska, które tam się znalazły? Jeżeli ktoś będzie chciał złożyć protest w tej sprawie, odwołać się do sądu, to kto fizycznie będzie ponosił odpowiedzialność za ujawnienie treści raportu?

Za treść raportu odpowiada Komisja Weryfikacyjna pod przewodnictwem przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej, Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Szef Służby Wywiadu Wojskowego dlatego, że zgodnie z tą nowelizacją, która daje możliwość tworzenia i upublicznienia tego raportu, pani redaktor, to wszystkie te organy są odpowiedzialne za to, żeby przygotować treść raportu z prac

No dobrze, ale kogo będzie można pozwać do sądu?

Skarb Państwa, przedstawiciela władzy państwowej.

Ale jakiego przedstawiciela, którego przedstawiciela, nie da się tak, jakiego przedstawiciela? Fizycznie Prezydent to będzie, Prezydent będzie odpowiadał za to?

Tą instytucję, która przygotowała treść tego raportu

Czyli kogo?

Przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej

Czyli Antoniego Macierewicza?

Czyli Antoniego Macierewicza

O, to dobrze.

Uspokoiłem panią redaktor?

Uspokoił mnie Pan, bo strasznie się martwiłam, że to Prezydent będzie odpowiedzialny za to wszystko, ale uspokoił mnie Pan naprawdę bardzo. Za poważne osłabienie Polski w momencie rozmów z USA na temat tarczy antyrakietowej – uznał Zbigniew Brzeziński, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego - to już nie będę czytała, bo każdy wie kto – fakt rezygnacji ministra obrony narodowej. – Jest to poważne osłabienie Polski w chwili, gdy toczą się ważne negocjacje z Ameryką odnośnie umieszczenia rakiet, oznacza to także dalszą samoizolację Polski na arenie międzynarodowej – powiedział prof. Brzeziński

Cenię sobie bardzo zdanie pana prof. Brzezińskiego, ale myślę, że zbyt upraszcza sytuację. Stany Zjednoczone złożyły nam propozycję kilka dni temu

Kilkanaście

Teraz już kilkanaście

15

Czyli dwa tygodnie

Tak

Dobrze, ponad dwa tygodnie. I jest ona rozpatrywana, analizowana. I na tą propozycje odpowiemy

A jakie to są propozycję?

Nie mogę na ten temat mówić.

No dobrze, to kto będzie odpowiedzialny za negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej - fizycznie?

Będą odpowiedzialne te podmioty, które do tej pory to robiły, czyli przede wszystkim minister obrony narodowej pod zwierzchnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej i Prezesa Rady Ministrów.

A czy prawdą jest, że Amerykanie wraz z tą propozycją, którą nam przysłali – propozycją umieszczenia tarczy antyrakietowej w Polsce - przysłali również propozycję odpowiedzi w jaki sposób Polska powinna odpowiedzieć na tę propozycję? Projekt odpowiedzi?

Nie znam tej informacji, pani redaktor

Ale czy to jest informacja nieprawdziwa?

Nie znam tej informacji.

Ale gdyby taka informacja była, to by Pan znał tą informację?

Ale nie będziemy spekulować, co by było gdyby. Po prostu jeżeli potrafiłbym odpowiedzieć na to pytanie, to bym odpowiedział, ale nie znam tej odpowiedzi

Pan mówi, że to, co mówi prof. Brzeziński, jak Pan to określił?

Określiłem, że to jest zbyt duże uproszczenie

Ale wypowiadają się również eksperci amerykańscy, którzy też uważają, że to jest strata dla Polski – odejście Radka Sikorskiego, znawcy stosunków polsko – amerykańskich i twardego negocjatora.

Mam nadzieję, że pan minister Radosław Sikorski będzie pomocny, skoro jest tyle pozytywnych opinii pokazujących jego umiejętności i możliwości, że będzie pomocny w dalszym negocjowaniu tego porozumienia między Polską a Stanami Zjednoczonymi, że swoimi radami, które na pewno będą bardzo cenne, pozwoli żeby to, co pojawi się na końcu tych negocjacji odpowiadało jednej generalnej zasadzie, o której zresztą pan minister Sikorski bardzo często wspominał – każda decyzja rządu polskiego, Prezydenta Rzeczypospolitej ma być decyzją, która podnosi poziom bezpieczeństwa Polski.

Ja myślę, ze ta decyzja, każda decyzja, będzie decyzją, która będzie omawiana w parlamencie?

Również, oczywiście, że tak. Prezydent też to zapowiedział, że dyskusja na temat tarczy antyrakietowej na odpowiednim etapie powinna być, chociażby w takim kształcie, jak spotkanie Prezesa Rady Ministrów z przedstawicielami opozycji, po to, żeby można było poinformować przedstawicieli opozycji o propozycji, o naszym projekcie odpowiedzi, po to, żeby opozycja była poinformowana. Tak działo się zawsze, kiedy mieliśmy przed sobą bardzo istotne decyzje.

No dobrze, ale kiedy opozycja, a przede wszystkim my – obywatele dowiemy się, co Amerykanie zaproponowali w tym liście, który został wysłany 15 dni temu? To już dosyć dużo, to nie jest chyba jakaś tajemnica, która powinna być schowana, tylko Polacy powinni wiedzieć jaka jest sytuacja?

Oczywiście, że nie jest to tajemnica od pewnego momentu, ale też pani redaktor wie, że przy tego rodzaju rozmowach poziom pewnej dyskrecji jest konieczny.

Nie, nie sądzę, żeby poziom dyskrecji był konieczny dlatego, że chyba mamy prawo wiedzieć, co dostaniemy w zamian?

Ale, pani redaktor, ja tego nie neguję. Ja tylko mówię, że do pewnego momentu poziom dyskrecji jest konieczny, jak w każdych negocjacjach – to jest jakby rzecz oczywista.

To już negocjujemy, tak? Mówimy, co chcemy?

Pani redaktor, przecież mówię o sytuacji, w której po otrzymaniu tej propozycji amerykańskiej, ona jest analizowana i po analizie, bardzo dokładnej można będzie przedstawić naszą odpowiedź – wcześniej informując przedstawicieli opozycji, żeby wiedzieli też, co chcemy rządowi amerykańskiemu w swojej propozycji odpowiedzieć. Chodzi o to, żeby opozycja była włączona w dyskusję i w podejmowanie, czy współpodejmowanie decyzji, bo oczywiście decyzję podejmuje rząd, ale to zawsze jest tak, że dobrze mieć w takich sytuacjach poparcie jak największej części parlamentu, łącznie z opozycją

Oczywiście, ale przyzna Pan, że gdyby była prawdziwa informacja, o której mówię, a jest prawdziwa, że Amerykanie przysłali nam propozycję odpowiedzi to byłby to chyba jakiś skandal, że się tak traktuje Polskę?

Ale nie będziemy, to znaczy ja nie będę odpowiadał na pytania, które dotyczą zdarzeń, co do których nie jesteśmy pewni.

No dobrze, czy minister obrony Aleksander Szczygło zdegraduje Kiszczaka, Jaruzelskiego, Hermaszewskiego?

To nie jest decyzja ministra obrony narodowej, tylko nowego aktu prawnego, który to umożliwi. Jeżeli stałoby się to, co zapowiedział Instytut Pamięci Narodowej, że zostanie przedstawiony akt oskarżenia przeciwko np. gen. Kiszczakowi, to zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami...

Tak, to mógłby.

Mógłby zostać zdegradowany.

A jeżeli nie będzie, bo wiem, że Pan przygotowuje w Kancelarii...

Kancelaria Prezydenta przygotowuje projekt ustawy dotyczący m.in. tej grupy osób, ale nie tylko, które odpowiadają za masakrę na Wybrzeżu, tych osób, które odpowiadają za represje w 1968 r. w odniesieniu zarówno do studentów, jak i do Polaków.

Tych wszystkich, którzy byli...

Wszystkich, którzy pełnili funkcje. Nie może być tak, że wolna Polska honoruje ich zarówno świadczeniami finansowymi, jak i uprawnieniami, odznaczeniami. Te osoby, które zwalczały ludzi walczących o tą wolną Polskę. Tak nie może być.

Wszyscy generałowie Ludowego Wojska Polskiego stracą swoje funkcje?

Ja mówię o tych konkretnych wydarzeniach, które wszyscy przecież pamiętają i nie może być tak, że robimy lustrację, przeprowadzamy lustrację, że patrzymy na życiorysy ludzi, którzy z różnych powodów, czasami niskich pobudek, ale czasami szantażowani – mają stracić stanowisko, czy dobre imię, czy cześć, dlatego, że podpisali zobowiązanie do współpracy. Trzeba również ukarać tych, którzy nadzorowali ten system, który takie rzeczy umożliwiał.

Od kiedy będzie Pan ministrem obrony, kiedy nominacja?

Najprawdopodobniej w środę.

W środę?

W środę.

Czyli pojedzie Pan do Sewilli?

Do Sewilli?

Na takie spotkanie ministrów obrony narodowej, to na pewno Pan się dowie. Dziękuję bardzo

Dziękuję bardzo. Jak się dowiem to oczywiście pojadę, ale to jest sytuacja, w której należy wziąć pod uwagę przede wszystkim konieczność zobaczenia, co się dzieje w Polsce, a nie w Sewilli – jeżeli chodzi o Ministerstwo Obrony Narodowej

No tak, szczególnie, co się dzieje u Antoniego Macierewicza, tak?

Pani redaktor...

Rozumiem, że obejrzy Pan raport przed wysłaniem Prezydentowi, raport ten weryfikacyjny, czy nie?

Raport Komisji Weryfikacyjnej?

Tak, w skrócie mówię.

Czy zobaczę go przed?

Przed wysłaniem Prezydentowi

Jeżeli przepisy prawa na to pozwolą, a mam nadzieję, że pozwalają, to oczywiście go zobaczę.

Rozumiem, a kiedy będzie zajęte Pana miejsce w Kancelarii Prezydenta?

Myślę, że równie szybko jak w przypadku Ministerstwa Obrony Narodowej.

A żal Panu opuszczać Pałac?

Żal, dlatego że to jest miejsce bardzo istotne z punktu widzenia funkcjonowania państwa i miejsce, w którym można pokazać własne umiejętności kierowania pewnym zespołem ludzkim, który daje możliwość spokojnego wykonywania obowiązków przez Prezydenta. A to jest bardzo ważne.

Dziękuję bardzo. Gościem „Kropki nad i” był przyszły minister obrony narodowej, a obecnie Szef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Aleksander Szczygło. Dziękuję Monika Olejnik

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.