przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
TOK FM: W naszym studio pan minister Andrzej Krawczyk, pan minister w Kancelarii Prezydenta. Panie ministrze, cieszy się Pan z rezolucji Parlamentu Europejskiego, która wzywa Unię Europejską do solidarności z Polską w sprawie mięsa?

Andrzej Krawczyk: Oczywiście, choć ja się zastanawiam, czy „cieszyć się” to jest dobre słowo, bo to nie żaden towarzyski mecz piłki nożnej...

Ale czuje Pan satysfakcję?

Czuję satysfakcję, że się dobrze stało dla mojego, dla naszego kraju. To była poważna rzecz. My jesteśmy nowicjuszami na arenie unijnej. Wystąpiliśmy z weto. Nigdy nie lubi się tych, którzy zapowiadają kłopoty, którzy nazywają pewien problem, zaburzają pewną idyllę. Przekonaliśmy zdecydowaną większość Unii Europejskiej, zdecydowaną większość politycznego establishmentu Unii, że to nie jest awanturnictwo, że to nie jest rusofobia, że racja jest po naszej stronie. Jest to kolejny z bardzo ważnych dowodów na to przekonanie. Także odebrałem to jaką dobrą informację dla naszego kraju.

Tylko, że Parlament Europejski nie ma takich możliwości, żeby wpływać na decyzje Komisji Europejskiej i na Unię Europejską. Czego się Pan teraz spodziewa?

Oczywiście, użyłem takiego określenia, że jest to jeden z takich przykładów…

..solidarności z Polską?

…solidarności z Polską. Rezolucja Parlamentu Europejskiego dodaje nam siły moralnej, tak bym to określił. Tworzy klimat, w którym…

...łatwiej będzie rozmawiać?

…staje się częścią politycznej poprawności, w dobrym sensie tego słowa to, że racja jest po stronie Polski. Jest to wytyczną dla zachowania się wysokich urzędników i polityków. Tak, że – chociaż nie jest to żadna konkretna decyzja – to jest to bardzo ważny fakt.

To co dalej się będzie działo? Jest rezolucja Parlamentu Europejskiego, no ale teraz ruch i tak należy do Komisji i do Unii Europejskiej. Czego Pan się teraz spodziewa?

Tutaj jest jeszcze jeden partner, czyli Federacja Rosyjska. Myślę, że wydarzenia będą zmierzały w kierunku doprowadzenia do stworzenia warunków do rozpoczęcia negocjacji nad przyszłym traktatem pomiędzy Federacją Rosyjską a Unią. Częścią tego, co jakby zostało zaakceptowane, jest nasz warunek zniesienia niesprawiedliwego, politycznego embargo na artykuły żywnościowe i myślę, że to będzie w tym kierunku zmierzało. Natomiast jest to proces, który musi jakiś czas potrwać i, niestety, nie jest to łatwy proces. W związku z tym będą podejmowane rozmaite działania. Musimy pamiętać też, że w grę wchodzi prestiż państw i instytucji, a od tego się nie tak łatwo odwołuje – mówiąc OK odchodzimy od dotychczasowego stanowiska. Najprawdopodobniej zgodnie z zasadami sztuki dyplomatycznej będzie to próba wypracowania trochę innej płaszczyzny rozmowy i wtedy będzie można wyjść z tego pata i doprowadzić do kompromisu. Trochę inna płaszczyzna rozmowy to może być zaproponowanie na przykład omówienia, których standardów fitosanitarnych należy przestrzegać i tym samym to, co się dotychczas stało, przejdzie trochę na drugi plan.

A czy elementem – bo Pan powiedział o kompromisie – czy elementem tego kompromisu jest odblokowanie polskiego weta dla rozmów z Moskwą we wspólnej unijnej deklaracji? I żeby tam zapisać, że Polska może ponownie zablokować rozmowy, jeśli Rosjanie nie zniosą embarga w ciągu pięćdziesięciu dni od startu negocjacji.

To jest taka nasza propozycja, gest dobrej woli. Chcemy pokazać, ze nie upieramy się przy tym…

…że ma być natychmiast zniesione embargo…

…że ma być natychmiast zniesione embargo. Dajemy pięćdziesiąt dni, to w dosyć długim okresie czasu, a do rozmów możemy przystąpić już od razu, gwarantując sobie tylko prawo, że jeżeli by na nasz gest nie było żadnej odpowiedzi ze strony po pięćdziesięciu dniach...

…ze strony rosyjskiej.

… rosyjskiej, to odwieszamy to weto, bo jest ono warunkowo zawieszone, żeby nie pokazać, że nie jesteśmy tą siłą hamująca, tą siłą utrudniającą stosunki międzynarodowe.

Czy ten kompromis z pięćdziesięcioma dniami, które Polska proponuje, zostanie zaakceptowany przez Unię Europejską?

Tego nie wiem. Dzisiaj i jutro odbędzie się bardzo ważny szczyt Unii Europejskiej, będzie to przedmiotem obrad i myślę, że w wielu stolicach europejskich w ciągu ostatnich kilku dni nad tym się zastanawiano. Nawet jeśli nie zostanie to przyjęte w tej literalnej formie, to zostanie na pewno doceniony gest Polski i on się wpisuje w zrozumienie polskiej postawy.

Ale ze strony rosyjskiej są jakieś sygnały, że w ciągu pięćdziesięciu dni to embargo może być zniesione?

Unia Europejska podeszła do tego nieco w inny sposób czy podchodzi do tego w inny sposób – to jest oczywiście pierwsza analityczna przymiarka. Przedwczoraj dopiero bodajże zastępca szefa Służby Fitosanitarnej Rosji zapowiedział, że Rosja może już od 15 grudnia zacząć wydawać zezwolenia na wwóz do Rosji mięsa, ważny od 1 stycznia, o ile szczególne kraje udowodnią, że eksportowane przez nich mięso spełnia warunki sanitarne kontroli weterynaryjnej, czyli to jest jakby to, co mówiłem…

To jest taki krok do przodu?

To jest trochę taki krok do przodu. Chociaż to może na równoległej drodze i sposób wyjścia z tego pata, zaproponowania trochę innej płaszczyzny, po której można osiągnąć porozumienie. Unia Europejska…

...zgodzi się na to?

Unia Europejska na razie powiedziała, że jest przeciwna pryncypialnie takiemu stanowisku, ponieważ UE przyjęła już na poważnie nasze polskie stanowisko, że umowa ma być zawarta pomiędzy Unią jako całością a nie poszczególnymi federalnymi krajami i pryncypialnie, z samego podstawowego rozumienia idei UE, nie zgadzamy się na takie podejście co do rozmowy, aby te rozmowy rozpoczęły się z poszczególnymi krajami, bo wtedy jest 25 wariantów rozmaitych umów. Wtedy trochę traci sens wspólna polityka unijna.

Finowie, nie wiem czy Pan czytał już, Finowie oskarżają premiera Kaczyńskiego i polski rząd, że Polska nie chce porozumienia w sprawie blokady unijnej umowy – pisze jedna z fińskich gazet, krytykując premiera Jarosława Kaczyńskiego, że nie przyszedł w poniedziałek do fińskiej ambasady, gdzie zgromadzili się wszyscy ambasadorzy państw europejskich.

Myślę, że nie jest to jest ważne wydarzenie, ten głos prasy fińskiej. Finlandia kończy w tej chwili swoją prezydencję, każdy kraj przystępuje do prezydencji z takim nastawieniem, że będzie miał jakąś dominantę swojej prezydencji, z którą przejdzie do historii. Planowaną fińską dominantą miało być rozpoczęcie negocjacji z Rosją – to nie wyszło.

Przez nas…

Nie wyszło, kropka. Nie ważne przez kogo, w każdym razie strona fińska jest tym faktem sfrustrowana, bo plan prezydencji nie do końca się udał i teraz jest takie poszukiwanie winnych, więc trochę w tym planie poszukiwania winnych zawsze lepiej szukać na zewnątrz czy tez kogoś, z kim się można podzielić winą. W tym planie patrzę na ten artykuł, o którym pani redaktor mówi.

Przejdźmy teraz do tego szczytu, który się dzisiaj rozpoczyna. Oprócz sprawy mięsa i spraw Polski będzie także rozważana sprawa Turcji i wejścia Turcji do Unii Europejskiej. Z jakim stanowiskiem pojedzie na ten szczyt Polska? Bezwarunkowe poparcie na wejście dla Turcji?

Dokładnie, co do szczegółu, nie mogę pani redaktor powiedzieć, bo jest to stanowisko negocjacyjne, w związku z tym… Podczas negocjacji, a więc za kilka godzin, ale nie w tym pokoju, tylko w innej sali w Brukseli... Natomiast generalnie...

Jakieś niespodzianki, Polska jedzie...

Nie, mniej więcej stanowiska są wiadome. Nasze stanowisko? My jesteśmy z pewnym dystansem wobec twardego stanowiska, zwłaszcza reprezentowanego przez takie kraje, jak Francja i Niemcy. Nasza postawa jest bardzo bliska postawie brytyjskiej, prawie że identyczna. Szwecja na przykład też jest bliska naszemu podejściu. Uważamy, że przede wszystkim nie należy ogłaszać zamknięcia drzwi przed Turcją, że takie ogłaszanie, że się karze jakikolwiek kraj wstrzymaniem rozmów na temat poszerzenia, to są traumatyczne środki o negatywnych konsekwencjach. My jesteśmy za tym, że należy przestrzegać i wymagać tych wszystkich standardów, które wchodzą w skład pakietu unijnego. Natomiast należy rozmawiać, należy wymagać, należy domagać się, ale nie należy mówić „nie”. Zresztą to wszystko, co dotychczas się stało, to znaczy rekomendacje Komisji Europejskiej czy ustalenia na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych, to jest pewna część dyskusji przed ostatecznym rozstrzygnięciem, która nastąpi podczas dzisiejszego i jutrzejszego posiedzenia, gdzie, jak myślę, w stosunku do tej najtwardszej linii nastąpi poluzowanie. Ja przypomnę może słuchaczom, że to twarde zalecenie polega na tym, żeby zamknąć 8 rozdziałów negocjacyjnych z 35, a żadnego innego nie zamykać, nawet gdyby negocjacje zostały doprowadzone do końca, aż do momentu, póki Turcja nie rozwiąże swoich problemów, jakie ma w tej chwili, to jest np. wolność żeglugi. Turcja w zadzie nie dopuszcza samolotów i statków...

No, ale otwarty został jeden port i jedno lotnisko…

…jako gest dobrej woli.

Tak, jako gest dobrej woli.

Jako gest dobrej woli tureckiej. To też się mieści, ja myślę, w tej perspektywie, że prawdopodobnie stanowisko będzie nieco lżejsze, niż to najbardziej twarde.

Przy okazji jeszcze, Panie Ministrze, chciałem zapytać – wrócimy z tego szczytu usatysfakcjonowani, jeśli chodzi o sprawę naszego mięsa? Wracając do tematu z początku naszej rozmowy: spodziewa się Pan dobrych rezultatów?

Myślę, że na tym szczycie problem naszego eksportu nie będzie samoistnym tematem, więc w tym sensie będziemy mówili o czym innym. Myślę, że otrzymamy tam rozmaite sygnały poparcia i ze względu na to stanowisko i w tym sensie wrócimy usatysfakcjonowani.

Bardzo dziękuję. Minister Andrzej Krawczyk był Państwa gościem.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.