przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Danuta Ryszkowska: Dzień dobry, Danuta Ryszkowska, witam Państwa. Dziś do Polski przyjeżdża minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow. Szef rosyjskiej dyplomacji ma się spotkać w Warszawie z prezydentem Lechem Kaczyńskim, premierem Jarosławem Kaczyńskim oraz minister spraw zagranicznych Anną Fotygą. Jest to pierwsza od ponad 2 lat wizyta szefa rosyjskiego MSZ w Polsce. Czy będzie przełomem w nienajlepszych ostatnio stosunkach między Rosją w Polską? O tym będę rozmawiać z gościem dnia, panem Andrzejem Krawczykiem, podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzień dobry.

Andrzej Krawczyk: Dzień dobry.

Zaczniemy od tej podstawowej sprawy. Czy rzeczywiście możemy mieć do czynienia z przełomem, czy to tylko i wyłącznie kurtuazyjna wizyta? Jak Pan sądzi?

Możemy mieć do czynienia z przełomem –i oby tak było. Rzeczywiście, jest to wizyta po dosyć długim okresie czasu, bo po dwóch latach, po okresie, kiedy nasze stosunki – myślę o stosunkach polsko-rosyjskich – nie mogę powiedzieć, że były złe, ale był to taki chłodny dystans. Więc mamy my nadzieję, a z tego, co do nas dochodzi z Moskwy, to także i nasi partnerzy rosyjscy, że może to być jakoś ważna wizyta, przełomowa, która nada ważny kierunek naszym stosunkom.

A nie zdziwiły Pana słowa rzecznika Siergieja Ławrowa, który w przeddzień tej wizyty mówi, cytuję: „Rosja podejmie adekwatne kroki, jeśli w Polsce zostaną zainstalowane elementy tarczy antyrakietowej”. A Siergiej Iwanow, minister obrony Rosji twierdzi, również cytat: „Nasz kraj zastrzega sobie prawo do punktowych uderzeń prewencyjnych przeciwko terrorystom, nawet na terenie innego państwa”. Taki, wie Pan, trochę mało kurtuazyjny wstęp...

To wypowiedzi, które mnie niepokoją – bo zawsze, jeżeli się mówi o uderzeniu punktowym, a dysponuje się bronią jądrową, to mróz chodzi po plecach, ale ja bym spojrzał na to szerzej. Rzecznik prasowy MSZ rosyjskiego udzielił dwóch wywiadów przed przyjazdem ministra Ławrowa do Polski. To jest taka tradycja dyplomacji rosyjskiej, w bardzo wyrafinowany sposób prezentować swój stosunek do zbliżającej się wizyty poprzez bardzo staranny dobór słów. Tutaj mieliśmy takie słowa, jak o kontynuacji pełnowartościowych stosunków – jeśli cytuję dobrze słowa – czy inne sformułowanie, że jeżeli nasi polscy przyjaciele chcieliby się dowiedzieć, jak wygląda sytuacja w Gruzji, to im to wyjaśnimy...

Tak, tak...

... bo ich ocena jest fałszywa. W każdym razie, podsumowując te wszystkie wypowiedzi, to nie są wypowiedzi ciepłe, przyjacielskie, ale są to pozytywne wypowiedzi, które są podstawą do dobrych, normalnych stosunków dyplomatycznych.

To powiedzmy w tej chwili, jakie tematy będą poruszane, na których najbardziej zależy Rosjanom, a na które my będziemy chcieli położyć największy nacisk.

Nawiązując do wczorajszej wypowiedzi rzecznika MSZ, Rosjanom zależy na tematyce energetycznej, współpracy energetycznej, zresztą nam na tym również zależy. Pojawiła się bardzo ciekawa zapowiedź, że pan minister Ławrow spróbuje przekonać nas, Polaków, że tzw. gazociąg północny, gazociąg bałtycki nie jest wymierzony w interesy Polski.

Czy za tym może iść jakaś konkretna propozycja?

Jesteśmy ciekawi, jaka będzie ta prezentacja, jaka będzie argumentacja, czy będą jakieś propozycje. To na pewno będzie bardzo ważny punkt rozmów.

Ale nie mówi się o konkretnych ewentualnych propozycjach, jeśli chodzi oczywiście o stronę rosyjską, w kontekście rurociągu?

Nie mówi się, bo jeżeli takie propozycje będą, to będą treścią rozmów. To się za kilka godzin rozpocznie, także ewentualnie będzie można mówić za kilkanaście godzin czy jutro, jeżeli to będą jakieś konkretne propozycje.

Sądzi Pan, że nie skończy się tylko i wyłącznie na rozbieżnościach, tym bardziej, że my bardzo często deklarujemy to, że chcemy poszukiwać alternatywnych źródeł pozyskiwania surowców i energii?

Ja w ogóle mam nadzieję, że te rozmowy będą pozytywnym, istotnym krokiem do przodu. A jeśli chodzi o tematykę energetyczną, to naprawdę bardzo trudno powiedzieć. To jest temat tych rozmów. Zobaczymy za kilka godzin. My naprawdę przystępujemy do tego z dobrą wolą i otwarci.

Wspomniał Pan również o Gruzji. I tu znów cytat: „Jeśli nasi polscy przyjaciele wykażą zainteresowanie, to opowiemy im o tym, co w rzeczywistości dzieje się w Gruzji i wokół Gruzji, wokół naszych sił pokojowych i wokół tych uzgodnień, które Gruzja poczyniła z nami, Południowoosetyjczykami i Abchazami, a które Gruzja systematycznie i metodycznie narusza”. Polska dyplomacja da się przekonać do wersji rosyjskiej?

My jesteśmy otwarci na wysłuchanie rosyjskiej prezentacji, rosyjskiej wizji. Wedle naszej dotychczasowej wiedzy, solidaryzujemy się z Gruzją. Dał temu wyraz Pan Prezydent Kaczyński podczas ostatniego spotkania we Lwowie, wspólnie z prezydentem Ukrainy i prezydentem Litwy. Ale jesteśmy otwarci na rozmowy. Trudno mówić tak do końca, zdecydowanie, przed przedstawieniem swojej wizji przez Rosjan, chociaż z drugiej strony wydaje nam się, że my jesteśmy dobrze poinformowani, że dobrze rozumiemy sytuację i że w grę tutaj wchodzi taka pełna suwerenność Gruzji, a nie tylko formalna, dlatego sympatyzujemy z Gruzją. Ale z dobrą wolą chcemy wysłuchać pana Ławrowa.

Polskie embargo, właściwie rosyjskie embargo na dostawy polskiego mięsa to również temat, który powinien się chyba pojawić w tych rozmowach. Pojawi się?

Na pewno się pojawi. To jest oczywiście taki obszar, który wymaga naprawdę gruntownego wyjaśnienia. Rosjanie na poziomie dyplomatycznym, politycznym bardzo zdecydowanie przekonują nas, że nie jest to krok polityczny, ale zbyt dużo było nieprawidłowości z naszej strony, ze strony naszych eksporterów mięsa, np. sprzedawanie mięsa gorszej kategorii jako lepszej kategorii mięsa. Tutaj w Polsce istnieje taki mit, że do Rosji można sprzedać towar gorszej wartości. Więc tu trzeba się rzeczywiście i porządnie przyjrzeć temu obszarowi i tutaj, jeżeli strona rosyjska przedstawi rzeczywiście mocne dowody, że nie jest to żadne tylko uzasadnienie do jakichś kroków represyjnych wobec Polski, a naprawdę miały miejsce takie fakty, to będziemy musieli zrobić porządek i poprawić sytuację po naszej stronie.

Tak, tylko, Panie Ministrze, o tym mówiło się już jakiś czas temu – w momencie, w którym embargo zostało wprowadzone i też słyszałam tę samą argumentację. Minęło mnóstwo czasu od tamtego momentu, a embargo jak było, tak jest. Potrzebne jest jednak dosyć...

Jest na pewno potrzebna decyzja, posunięcie polityczne – wyjaśnienie, ale to wyjaśnienie nie powinno trwać miesiącami, bo to uderza w samą podstawę wymiany handlowej. Jeżeli te rozmowy dzisiejsze i jutrzejsze potoczą się dobrze, to my mamy nadzieję, że będzie ten polityczny sygnał. Trzeba to bardzo szybko wyjaśnić i wziąć się energicznie do wyjaśniania.

Rosjanie są konkretni i precyzyjni. Mówiliśmy tu o tematach rozmów, które mogą być poruszane, mówiliśmy o tym, że przyjedzie Ławrow z konkretnymi propozycjami. To chyba dobrze, że Rosjanie wiedzą, czego chcą. My chyba też wiemy, czego chcemy od Rosjan?

Myślę, że tak.

Jakie będą polskie propozycje?

Ja myślę, że to niedobre stawianie rozmowy na płaszczyźnie tez. Pani mówi: „konkretne propozycje rosyjskie”. Tego nie wiemy, na razie mamy tylko zapowiedzi. Propozycje, na ile one będą konkretne, to zobaczymy bądź nie w trakcie rozmów.

W politycznym wymiarze?

Tak, myślę, że raczej w politycznym wymiarze. Ważniejsze jest nastawienie, wytwarzanie klimatu; konkretne rozmowy to jest bardziej sprawa specjalistów, ekspertów. Nasza polityka jest jasna. Powiedziałbym, że ona składa się z dwóch elementów: po pierwsze, my chcemy naprawy dobrych stosunków z Rosją i może to powinno być oczywiste, ale w świetle tego, że czasem nam się zarzuca rusofobię, myślę, że warto przypomnieć, że my naprawdę chcemy dobrych stosunków z Rosją. Ale z drugiej strony chcemy jasnego traktowania nas przez państwo rosyjskie jako normalnego, suwerennego, trzeciego, zewnętrznego kraju wobec Rosji – kraju, który jest normalnym członkiem Unii Europejskiej, czyli aby już nie pozostał żaden ślad po traktowaniu Polski jako kraju leżącego w rosyjskiej sferze wpływów, gdzie Rosja ma jakieś swoje specjalne interesy. Jesteśmy normalnym, zewnętrznym krajem wobec Rosji i chcemy, żeby to było uznane i szanowane.

Tak, ale pojawiły się w Polsce i w Unii Europejskiej komentarze takie, że my chcemy dać sygnał Unii Europejskiej, że nie jesteśmy rusofobem, a z kolei Rosja chce się przygotować do nowej umowy z Unią Europejską poprzez lepsze stosunki z Polską – ale to tak na marginesie. I takie króciutkie na koniec pytanie: oczywiście, czekamy na wizytę na najwyższym szczeblu...

Spotkanie...

Tak, spotkanie prezydentów. Gdzie ono odbędzie się – trudno powiedzieć, z której strony. Czy rzeczywiście podczas tej wizyty Siergieja Ławrowa będą również poruszane te kwestie?

Na pewno będziemy zmagali się z tym tematem. Ja specjalnie używam takiego słowa – już mówiliśmy właśnie o tym wyrafinowaniu słownictwa. My mamy nadzieję, że jeżeli te rozmowy pójdą dobrze, to dojdziemy do tematu spotkania prezydenta Kaczyńskiego z prezydentem Putinem i bardzo byśmy chcieli...

...żeby tak się stało.

...żeby te rozmowy tak się zakończyły.

Dziękuję Panu za wizytę w studiu, Państwu za uwagę. Do zobaczenia.

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.