przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Jacek Żakowski: Naszym gościem jest Elżbieta Jakubiak, Szef Gabinetu Pana Prezydenta. Dzień dobry.

Elżbieta Jakubiak: Dzień dobry Państwu.

Pani Minister, Pan Prezydent zaczął konsultacje w sprawie ustawy o IPN i ku czemu go te konsultacje już skłaniają?

Konsultacje się jeszcze nie zakończyły, więc trudno też, żebym mówiła o jakiejś decyzji Prezydenta. One trwają dwa dni.

Ale przechyla się Pan Prezydent w którąś stronę już, czy jeszcze nie?

Myślę, że wewnętrznie pewnie myśli o jakiejś decyzji, natomiast my tej decyzji jeszcze nie znamy. Odbył konsultacje z osobami, o których i Państwo dziennikarze i Państwo słuchacze wiedzą, jaką mają opinię o nowo uchwalanej ustawie.

Marszałek Senatu na przykład...

Marszałek Senatu, tak i...

..szefowie dwóch oddziałów IPN.

Tak, gdańskiego i szczecińskiego. Największe zastrzeżenia od tych trzech osób i szefów największych instytucji, jak gdański IPN i szczeciński IPN, dotyczą OZI, czyli osobowych źródeł informacji, określenia katalogu OZI, ponieważ w ustawie mówi się, że tym osobowym źródłem informacji jest się wtedy, kiedy jest się odnotowanym w archiwach, z których korzystał będzie IPN.

Czyli to byłaby taka lista Wildsteina bis, to znaczy winni i niewinni zmieszani w jednym garnku?

O liście Wildsteina tak bym nie mówiła, natomiast o przygotowaniu i publikowaniu listy z zasobów IPN, ale do zasobu IPN wchodzą różnego rodzaju archiwa. Jak się przeczyta ustawę to wiemy, że mówimy o archiwach zarówno cenzury, jak i różnego rodzaju agencji państwowych, natomiast nie mówi się, co trzeba zrobić, żeby być tym złym człowiekiem, bo cały pomysł lustracji polegał na tym, że chcieliśmy się dowiedzieć, kto był zły, kto był dobry w tamtych czasach, kto uległ, kto nie uległ.

Kto szkodził.

Kto szkodził i w jakim stopniu. I to jest trudne dzisiaj, ponieważ ustawa lustracyjna miała mieć taki cel i powinna spełniać ten podstawowy cel, a z drugiej strony dzisiaj trudność polega na tym, że już wiemy, że archiwa są niepełne, że można mieć tutaj wątpliwości...

Informacje niejednoznaczne...

...wątpliwości co do ich zapisów w tych archiwach. Ale z drugiej strony nie jest tak, że w archiwach byli tylko ci ludzie, którzy byli przez przypadek.

No tak, aczkolwiek można wyselekcjonować dwie grupy łatwo, tzn. bezwzględnie winnych i bezwzględnie niewinnych, prawda?

Tak. Jest jeszcze problem…

A pośrodku jest...

Jest jeszcze, zostaje ten problem ludzi, którzy jakoś zostali wplątani w całą tą machinę.

I co z tym zrobić mają, Panu Prezydentowi podsunąć, uczestnicy konsultacji? Z kim Pan Prezydent będzie się jeszcze konsultował?

Zaplanowaliśmy te konsultacje w taki sposób, żeby Pan Prezydent miał przedstawicieli różnych środowisk, czyli spotyka się z ludźmi, którzy będą realizowali ustawę, bo i szef IPN będzie też osobą, z którą Prezydent będzie rozmawiał na temat tej ustawy. Rozmawiał z szefami tych dwóch, dużych ośrodków, będzie rozmawiał z historykami, z ludźmi, którzy przez ostatnich kilka lat mieli pełen dostęp do archiwów i zajmowali się zawodowo...

Wiadomo, którymi historykami?

Tak. Staraliśmy się wybrać szeroko, zaproponowaliśmy Panu Prezydentowi kilka nazwisk, zresztą Pan Prezydent też miał swój typ ludzi. Jest czytelnikiem gazet, publikacji na ten temat, więc...

I kto to będzie?

Część z nich nie przybędzie, ale są gotowi konsultować Prezydenta w tych sprawach nawet później. Myśleliśmy o Antonim Dudku, myśleliśmy o Dariuszu Stoli, myślimy o panu Musiale z Krakowa, który wydał dużą książkę na temat akt IPN...

I oni zostali zaproszeni już, tak?

... o panu Friszke. Tak. Część z nich niestety z powodu udziału w przeróżnych swoich pracach i zobowiązaniach nie będzie mogła być, ale mam nadzieję, że odbędziemy z nimi konsultacje również później.

To znaczy po podjęciu przez Pana Prezydenta decyzji?

Tak. Być może uda się tak zrobić, że przygotują jakieś swoje uwagi na piśmie przed wyjazdem czy dostarczą je w formie listu. Ja będę jeszcze z tymi osobami rozmawiała, bo nie chcemy też życiowych planów tych osób zmieniać.

No tak, tu los Ojczyzny jest na wadze, to jednak trzeba troszkę przymusić takiego obywatela, żeby pomógł Prezydentowi. A kto jeszcze poza historykami?

Mówiliśmy też o tym, że taką grupą, która najbardziej zajmuje się tym problemem, są dziennikarze. Oni też przecież mają, czy Państwo też mają dostęp do archiwów. I tu planujemy...

Czyli to będzie jakieś takie zbiorowe spotkanie z dziennikarzami, tak?

Wie Pan, żeby rozmawiać profesjonalnie i rozmawiać rzeczowo, nie może być to wielkie spotkanie, bo oczywiście to nie jest wystąpienie Prezydenta w sprawie ustawy lustracyjnej, tylko Pan Prezydent ma zasięgnąć opinii dziennikarzy, więc tu nie może być grono dwudziestu czy piętnastu osób, bo tak jest bardzo trudno rozmawiać, musi być to grono kilku osób. A też nie mamy czasu, ponieważ Pan Prezydent związany jest terminem, w którym musi podpisać ustawę.

Termin jest trzynastego.

Termin jest trzynastego, w międzyczasie mamy dzień narodowego święta, Pan Prezydent wyjeżdża też do Londynu i do Wilna, więc ten czas na prawdziwe konsultacje jest skrócony.

I jacy to będą dziennikarze, czy już ta lista jest układana?

Ponieważ nie wystosowaliśmy jeszcze zaproszenia, bo to zaproszenie miałoby od Prezydenta pójść na dzień 10 listopada, więc ja najpierw ustalę z Prezydentem, jakie grono, a potem...

Aha, bo ono nie jest jeszcze ustalone?

Nie, nie, jeszcze nieustalone...

Ale to trzeba się spieszyć, Pani Minister, dziesiąty jest za pasem.

Spieszę się najbardziej, jak tylko mogę.

Nie odbiorą poczty, list gdzieś zginie...

Nie, nie, myślę, że jednak się uda.

I to będzie publiczna rozmowa z tymi dziennikarzami, ona będzie miała taki otwarty charakter, będzie mogła to telewizja transmitować, to będzie relacjonowane jakoś czy to będą raczej prywatne konsultacje?

Do tej pory konsultacje miały charakter konsultacji prywatnych, natomiast później, jak to się w żargonie dziennikarskim mówi – briefing, bo dla dziennikarzy przygotowywany i tam osoby konsultowane przedstawiały swoje stanowisko.

Bo to właściwie można by taki talk show po prostu zrobić: Pan Prezydent, paru…

Rozumiem, że pan redaktor Żakowski...

Zapraszamy do TOK FM oczywiście.

...jako organizator talk show

Powiedziałem krótko, półżartobliwie dlatego, że o ile z historykami to nie ma wielkiego problemu, to z dziennikarzami jest problem, kiedy oni w sposób niepubliczny doradzają coś władzy, bo to właściwie jest niezgodne z naszym kodeksem zawodowym, my możemy tylko publicznie z Państwem rozmawiać.

Nie chodzi o doradzanie. Dlatego myśleliśmy tutaj o szefostwie gazet, a nie o publicystach, czy osobach, które zajmują się na łamach gazety. My ten problem braliśmy pod uwagę i raczej myślimy o tym, że to powinni być szefowie redakcji, którzy na co dzień nie zajmują się sprawą doradzania.

Nie ci, którzy piszą?

Tak, nie ci, którzy piszą.

No dobrze, czyli historycy, dziennikarze, kto jeszcze? Czy jeszcze jakaś grupa zawodowa będzie konsultowana?

Myślę, że już nie będziemy mieli na to czasu. Natomiast na pewno będą to osoby, z których zdaniem Prezydent się liczy i którzy tym problemem się zajmowali. Na dzisiaj jest zaproszony pan prof. Chrzanowski, który...

Jest ofiarą poprzedniej, pierwszej fali lustracji.

Tak, tak to wygląda.

Tak to można nazwać.

Tak to można nazwać.

Kto będzie Prezesem Trybunału Konstytucyjnego, Pani Minister?

Decyzja będzie jutro. O godzinie 10:00 jest powołanie nowego Prezesa Trybunału i Wiceprezesa Trybunału. Procedura jest taka, że to prezes pan prof. Marek Safjan przedstawił Prezydentowi dwóch kandydatów na stanowisko.

Wyłonionych przez zgromadzenie ogólne sędziów Trybunału.

Tak, natomiast nie mogą być tymi kandydatami osoby nowo powołane do Trybunału. Tak więc mamy kandydatów spośród starych członków Trybunału.

No tak, i który z nich zostanie prezesem?

Jako Szef Gabinetu mogę powiedzieć, że przygotowaliśmy dla Prezydenta decyzję do podpisu i są tam dwa nazwiska. Natomiast nie mogę zdradzić tego przed ogłoszeniem przez Prezydenta tej decyzji.

Ja rozumiem, że obaj ci kandydaci będą zaproszeni jutro do Pałacu Prezydenckiego, przyjdą i tam się dowiedzą, kto wygrał?

Nie, nie, wcześniej.

Tak, jak jest przy wręczaniu Nagrody NIKE?

Nie, nie. Procedura jest taka, że kandydaci są sędziami Trybunału, więc tak czy inaczej byliby na jutro zaproszeni, bo wszyscy są zaproszeni na jutro na nowe nominacje.

I nie będą wiedzieli idąc, czy są prezesami, czy nie?

Będą wiedzieli, Prezydent na pewno poinformuje ich przed uroczystością.

Pani Minister, Pan Prezydent jedzie do Londynu, po co?

Pan Prezydent jedzie nie tylko do Londynu, ale w niedzielę jedziemy do Wilna na spotkanie przywódców państw bałtyckich. Do Londynu jedziemy z oficjalną wizytą, jest przygotowany program rozmów. Ten program dotyczy m.in. stanowiska brytyjskiego w sprawie Traktatu Konstytucyjnego, czy też będzie dotyczył rozmów...

Będziemy namawiali Anglików, żeby poparli Traktat Konstytucyjny?

To w wersji, która być może kiedyś będzie obowiązywała, dzisiaj Polska nie namawia nikogo do Traktatu, który jest przygotowany w tej chwili. Zdaje się, nie ma już takich otwartych zwolenników dzisiejszej konstytucji europejskiej. Myślę, że raczej trwają rozmowy dotyczące zmiany lub przedstawienia nowego projektu traktatu i oczywiście Polska w tą kwestię musi być zaangażowana. My, jak sądzę, przedstawimy opinii publicznej polskie stanowisko w tej sprawie jasne i być może będzie to w trakcie prezydencji niemieckiej lub tuż przed prezydencją niemiecką, takie polskie stanowisko powinno się pojawić.

A ono już jest, czy dopiero powstanie?

Takie stanowisko nie jest wypracowywane przez tydzień. Przecież nad tym stanowiskiem pracują eksperci, zarówno eksperci, którzy przygotowują to stanowisko dla Prezydenta, jak również będzie stanowisko rządowe. Mam nadzieję, że my ustalimy polskie stanowisko i będziemy je prezentować na forum międzynarodowym.

Bardzo dziękuję.

Dziękuję bardzo.

Elżbieta Jakubiak, Szef Gabinetu Pana Prezydenta, była naszym gościem.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.