przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Jakub Porada: Prezydent rozpoczyna konsultacje w sprawie nowelizacji ustawy lustracyjnej. Czasu mało zostało. Naszym gościem w poranku jest Elżbieta Jakubiak, Szef Gabinetu Prezydenta. Witam Pani Minister, dzień dobry. Co niepokoi Prezydenta, dlaczego waha się, no i to jest z tym związane – oczywiście jaka decyzja jest w tej chwili najbardziej prawdopodobna?

Elżbieta Jakubiak: O decyzji jest mi jeszcze w tej chwili trudno powiedzieć, bo oczywiście po to są te konsultacje, żeby Prezydent wyrobił sobie jednak opinię przed podpisaniem tej ustawy lub skierowaniem jej do Trybunału, lub zawetowaniem.

A co go niepokoi?

Prezydenta niepokoją głosy ekspertów, ludzi, którzy tą ustawą się zajmowali, czyli senatorów, między innymi senatorów solidarnościowych, czyli pana Romaszewskiego, pana Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Oni apelują do Prezydenta o rozwagę w tej sprawie i Prezydent uznał, że ta ustawa wymaga jeszcze rozmów z politykami, z historykami, z dziennikarzami, aby gruntownie sprawdzić, czy ona nie wyrządzi szkód ludziom, którzy na to nie zasługują.

I w ramach spotkań z politykami – a wspomniała Pani pana Borusewicza, pana senatora Romaszewskiego – będzie także spotkanie z prezesem IPN?

Tak, oczywiście.

A z dziennikarzami, czy są jacyś dziennikarze już wpisani w kalendarz, z którymi Prezydent będzie rozmawiał na temat ustawy?

Więc zaplanowaliśmy te konsultacje na trzy dni. W tej chwili one dzisiaj się rozpoczną rozmową z Marszałkiem Senatu. Mamy mało czasu, więc jest jeszcze spotkanie 3 listopada, a potem 10 i postaramy się, aby w ciągu tych trzech dni Prezydent mógł jak najszersze konsultacje przeprowadzić.

No, ale właśnie... Ale kto z dziennikarzy, bo tam są i ci, którzy są za, i ci którzy przeciw, jak czytamy w komunikacie.

Ja mam nadzieję, że uda nam się zaprosić za każdym razem tych, którzy popierają ustawę w tym kształcie, jaki został przygotowany przez Sejm i Senat w tej chwili, ale tych również krytyków tej ustawy, więc mam nadzieję, że formuła będzie raczej taka, że będą to redaktorzy naczelni dużych gazet i tygodników. Dziś jeszcze nie mogę o tym przesądzić, bo ja oczywiście muszę to uzgodnić i z tymi osobami, i z Prezydentem.

No bo właśnie dlatego, że czasu mało, dlatego pytam Pani Minister, czy to może być tak, że naczelni największych gazet czy stacji radiowych czy telewizyjnych...?

Myślę, że najłatwiej dlatego, że bardzo trudno jest nam ocenić w tej chwili, kto pisze za, kto przeciw, bo ta dyskusja trwa kilka już tygodni dobrych – więc raczej skłaniamy się do wersji, że naczelni gazet codziennych i tygodników.

Czy wśród tych obaw prezydenckich jest ta dotycząca kwestii konieczności ujawniania przez inwigilowanych przez SB całości akt, również tych, które dotyczą spraw obyczajowych jakby natury osobistej? Czy to niepokoi też Prezydenta, ten fragment zapisu ustawy?

Oczywiście, ten fragment jest niepokojący, ale myślę, że najbardziej takim kontrowersyjnym zapisem jest artykuł 30 ustawy, który się zmienia, dotyczący tzw. osobowych źródeł informacji. Myślę, że wszystkich najbardziej poruszyła sprawa księdza Waszkinela, który przy okazji badania akt kurii lubelskiej... Stało się jasne, że osoba ta nie miała związku, nie była żadnym agentem ani też osobowym źródłem informacji, jak twierdzi ksiądz Waszkinel, a jednocześnie znalazła się w takim gronie. Więc to pokazuje, że te akta mają pewne braki, albo też myślę, że myśmy dobrze nie znali ich zasobów, sposobów ich tworzenia. Warto o tym rozmawiać. Jest pytanie, czy twórcy ustawy przewidzieli takie zapisy, które będą chronić i sprawiedliwie oceniać takie osoby.

Ale twórcy czy zwolennicy też tej ustawy, w dużej części posłowie PiS, młodzi, pan Giżyński, Pan Mularczyk, często bywali naszymi gośćmi przy okazji debaty w Sejmie i później jeszcze rozmów w Senacie. Czyli Prawo i Sprawiedliwość, po części Prezydent, teraz ma obawy...

To nie dotyczy ustawy jako takiej. Wątpliwości Prezydenta dotyczą zapisów. Nikt nie twierdzi dzisiaj, ani pan Marszalek Borusewicz, ani pan senator Romaszewski, ani dziennikarze, jak sądzę, że w Polsce niepotrzebna jest lustracja. W Polsce lustracja jest konieczna, potrzebna i odbywa się zbyt późno. Dzisiaj chodzi o to, aby napisać dobrze ustawę, aby nie skrzywdzić nikogo niesprawiedliwym osądem, albo też zamknąć mu drogę do przeprowadzenia prawdziwej lustracji, prawdziwej rozmowy o tym, kim byłem, a kim jestem dzisiaj.

A czy proces pani premier Gilowskiej miał wpływ na decyzje Prezydenta na temat tego, że coś by może trzeba przekonsultować i ewentualnie podjąć taką czy inną decyzję?

Proszę Państwa, proces był jakby wycinkiem dyskusji o lustracji w Polsce, natomiast to nie jest jedyny argument. Oczywiście tych argumentów, takich publicznych, dzisiaj mamy więcej. Ja nie chciałabym, żeby tu brzmiała w tym studiu moja wypowiedź tak, że Prezydent jest przekonany o tym, że nie podpisze czy że skieruje do Trybunału...

A to jeszcze tak pół na pół, nie wiadomo...

Myślę, że jest pół na pół. Po to są te konsultacje, takie szerokie, żeby nabrać jasnego przekonania co do tego, co warto zrobić.

Pani Minister, jeszcze na koniec króciutko chciałem zapytać o wizyty gospodarskie, tak zwane gospodarskie wizyty Prezydenta. Widziałem piękne przyjęcie w telewizji w Grudziądzu. Ale dziś w prasie, akurat w „Gazecie Wyborczej”, czytałem duży artykuł o tym, że Kaszuby i spotkania Prezydenta to po części związane jest z kampanią samorządową, żeby matecznik Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska w jakiś sposób zneutralizować.

Powiem tak: jest ósma rano, więc muszę powiedzieć tak: wizyty Prezydenta zawsze będą się kojarzyły z kampanią czy z udziałem w polityce Prezydenta. Jest podsumowanie roku działalności Prezydenta. My uważaliśmy, że Prezydent jest krytykowany za to, że nie bywa z tak zwanymi gospodarskimi wizytami w Polsce, więc podjęliśmy działania, które mają skłonić Prezydenta do tego, żeby chciał odwiedzać różne miejsca.

Od kiedy ta wizyta była planowana, skoro to wynika z jakiegoś harmonogramu?

Wizyta planowana była od dawna, ponieważ kalendarz Prezydenta jest taki, że właściwie ja mogę powiedzieć: wiem, co Prezydent będzie robił w czerwcu w przyszłym roku. Polskie wyjazdy są zawsze uzależnione od tego, kiedy ustalimy wizyty zagraniczne, ponieważ terminów wizyt należy się trzymać, nie powodować tutaj niepotrzebnych odwołań czy przesunięć. Zatem ustalamy te wizyty polskie biorąc pod uwagę kalendarz wizyt zagranicznych, także dla mnie nie jest żadnym zaskoczeniem to, że Prezydent pojechał na Kaszuby, ani też, że pojechał do Bydgoszczy, ani też, że pojedzie jeszcze w kilka miejsc.

Dziękuję bardzo. Elżbieta Jakubiak, Szef Gabinetu Prezydenta, gościem w „Poranku TVN 24”.

Dziękuję bardzo.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.