przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Monika Olejnik: Informacje „Newsweeka” postawiły wszystkich na nogi, postawiły pałac prezydencki na nogi „Lech Kaczyński przed Trybunał”, tak napisał „Newsweek” potem mówili mi posłowie Platformy Obywatelskiej, że raczej „Newsweek” chce postawić prezydenta przed Trybunał niż Platforma Obywatelska, wszystko to w związku z raportem WSI.

Elżbieta Jakubiak: No cóż, można tylko skomentować, że wydaje się poważne pismo a informacje są jak z 1 kwietnia. Mam wrażenie, że to jest dzisiaj, polskie dziennikarstwo przeżywa jakiś kryzys – poszukiwanie sensacji, poszukiwanie newsu, wyprzedza myślenie. To znaczy ja wolałabym żeby dziennikarze „Newsweeka” skomentowali raport, czy też otrzymali ten raport, który pisze dzisiaj Platforma Obywatelska, ale nie ferowali wyroków, bo to nie jest rola dziennikarzy. Czy prezydent do Trybunału Stanu może być pozwany za wykonanie ustawy, to wymaga też jakby rozsądku.

Ale wiemy, że w raporcie było mnóstwo błędów, tak jak czytam w raporcie PO, który opisuje „Newsweek” – „weryfikatorzy WSI podali personalia m.in. dwóch polskich pracowników Organizacji Narodów Zjednoczonych, oficerów WSI, którzy formalnie rozstali się ze specsłużbami, o ich przeszłości władzy ONZ nie miały pojęcia”. 

Ja mogę tyle powiedzieć. Raport został ujawniony na podstawie ustawy. Zawierał informacje przygotowane przez pana ministra Macierewicza i to jest, jest publiczny i wszystkie osoby, które są w tym raporcie mogą mieć zastrzeżenia do niego, mogą kierować sprawy do sądu. Piszą, jak wiem, do pana ministra Macierewicza i to jest jakby sprawa szefa Komisji Weryfikacyjnej dzisiaj.

Czyli on ponosi odpowiedzialność, a nie prezydent? 

Prezydent wykonał ustawę, która nakazywała mu ujawnienie raportu. Wszystko, co w raporcie było, było przygotowane przez szefa Komisji Weryfikacyjnej i on jest autorem tekstu. Cóż mogę powiedzieć na te sensacyjne wiadomości „Newsweeka”. No, one są sensacyjne, ale moim zdaniem bez – już sami posłowie Platformy wycofują się z tego, bo jak sądzę, nie ma żadnych podstaw na Trybunał Stanu dla prezydenta.

Znaczy, posłowie Platformy nie mówili wcale, że chcą postawić, takie są wnioski „Newseeka”.

Ja przeczytałam, tak, to są wnioski dziennikarzy.

Ale w każdym razie aktywa zostały ujawnione. Aktywa zostały ujawnione przez raport WSI, można się zastanowić czym się różnią aktywa obecnych służb specjalnych, które zostały ujawnione, od aktywów, które mogły być ujawnione przez ustawę lustracyjną, bo prezydent postanowił znowelizować ustawę żeby tych aktywów nie ujawnić. A tutaj chodzi w ustawie lustracyjnej przecież o osoby, które współpracowały przed ‘89 r.

Różnica między jedną a drugą sytuacją jest zasadnicza. Tutaj chodzi o to żeby nie ujawnić aktywów, na których Polsce zależy, a w raporcie WSI chodziło o to, aby przy rozwiązaniu WSI ujawnić wszystko, co było przestępstwem, nieprawością, wykraczaniem poza sferę prawną.

Czyli naprawdę te nazwiska, to są nazwiska przestępców w raporcie WSI?

Nie, nie powiedziałam, że te nazwiska są. Powiedziałam, że chodziło o ujawnienie pewnych mechanizmów, wykraczania poza przepisy prawne przez oficerów WSI, złe zarządzania.

Nie, są wymieniane nazwiska oficerów, którzy nawet nie mieli żadnych związków z uczelniami radzieckimi i studiowali na przykład na Węgrzech, więc jest mnóstwo pomyłek.

Nie będę tego komentowała, tak jak powiedziałam, autorem raportu jest pan minister Macierewicz, on w pełni świadomy tego, co robi przedstawił prezydentowi raport. Raport miał być ujawniony, taki był przepis prawny.

Ale wracając do tego, o czym pani mówiła, o tych aktywach, które teraz są, i które nie mogą być ujawnione?

No taka jest rola państwa, że musi chronić swoje aktywa i w tym zakresie zrobią wszystko żeby ich nie ujawnić.

No, ale aktywa w przypadku WSI nie były chronione, bo na przykład znajdują się na tej liście obecni urzędujący ambasadorowie, więc nie są chronione aktywa.

Tak jak mówię, raport miał przedstawić stan, dotyczył likwidacji WSI, czyli czegoś, co było dla polskiego państwa szkodliwe.

Czyli rozumiem, że ktoś współpracował ze służbami do 89 r.

I wykraczał...

Nie, nie, do 89 r. to nie było szkodliwe, bo teraz te aktywa chce chronić. A jak ktoś współpracował po 89, od 90 r. z WSI to było szkodliwe? 

Nie, szkodliwe tylko było to, co wykraczało poza legalną działalność tych służb. I tutaj leży problem. Nikt nie kwestionuje istnienia służb specjalnych, w żadnym państwie. I my też nie kwestionujemy istnienia służb specjalnych w Polsce. Natomiast kwestionowana była działalność Wojskowych Służb Informacyjnych, których praca nie zawsze wiązała się z tym żeby ochraniać Wojsko Polskie.

Czyli rozumiem, że te nazwiska, które zostały wymienione, to są osoby, które działały przeciwko państwu polskiemu?

To jest ocena, którą pozostawiam szefowi Komisji Weryfikacyjnej i konstytucyjnym organom państwa.

Wiele osób uważa, że nowa ustawa lustracyjna jest bublem, no jest bublem, skoro prezydent musi ją ledwo weszła w życie nowelizować, czy według pani lepiej by było, gdyby – według pani minister – żeby ustawa została zawieszona do czasu zbadania jej zgodności z konstytucją.

Nie, nie lepiej. Ustawa lustracyjna, ja może przypomnę państwu, ponieważ ustawa lustracyjna była jakby przejętą ustawą przez prezydenta. Był projekt ustawy lustracyjnej, który był przygotowywany przez kogoś innego.

Ale to wszystko wiemy pani minister, czy uważa pani, że to by było szkodliwe zawieszenie teraz do czasu uzgodnienia zgodności z konstytucją tej ustawy?

Nigdy takiego przypadku nie było. Ustawa działa póki nie zostanie zawieszona, taki jest porządek prawny w Polsce. I oczywiście jeżeli Trybunał Konstytucyjny uzna, że jakiś przepis jest niezgodny z konstytucją no to oczywiście wyda taki werdykt. Ja nie będę dzisiaj przesądzała, bo przecież nikt z nas nie zna, jaki będzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Ale do tego momentu ustawa działa i takie są w Polsce przepisy prawa. Nie znam przypadku, w którym zawiesza się ustawę do czasu ogłoszenia wyroku przez Trybunał, no jakby sugerowalibyśmy wyrok Trybunału.

Czy prezydent chciałby żeby zmieniony został charakter naszej misji w Iraku? 

Prezydent uważa, że polskie wojsko w Iraku dobrze się spisuje i, że rzeczywiście jest czasem w trudnej sytuacji. Na przykład ostatnie wydarzenia dotyczące ostrzelania naszych baz, no powodują, że trzeba myśleć nad tym, jak sprawić żeby polscy żołnierze byli tam bezpieczni, albo też, jak sprawić żeby mogli się w sytuacjach naprawdę nadzwyczajnych, kryzysowych bronić. To jest decyzja, której prezydent jeszcze nie podjął. Wiem, że rozmawiał i z panem ministrem Szczygło o tym, i na pewno z premierem rozmawiał, czy też już rozmawiał, ale to nie są żadne decyzje. Na razie to jest po prostu ocena sytuacji. 

A według prezydenta do kiedy powinniśmy zostać w Iraku? 

Dzisiaj jest termin do końca 2008 i takie były decyzje, bo to jest wniosek rządu – do prezydenta. Na razie taką mamy sytuację.

Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET była szefowa Kancelarii Prezydenta, Elżbieta Jakubiak. 

__________________________________________________

Zapis wywiadu ze strony:
www.radiozet.pl

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.