przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Monika Olejnik: Pani minister, wczoraj wieczorem przyszedł taki komunikat: „Prezydent Lech Kaczyński wyraził dezaprobatę wobec planowanego na czwartek rozpoczęcia budowy obwodnicy Augustowa przez dolinę Rospudy”. Czy to oznacza, że prezydent chciałby, oczekuje od rządu, że rząd zastanowi się jeszcze nad budową tej autostrady?

Elżbieta Jakubiak: Rzeczywiście, budowa w dolinie Rospudy budzi emocje i oczywiście budzi je wtedy, kiedy już decyzje zapadły. Więc prezydent wyraził zaniepokojenie takim narastającym konfliktem, bo dziś właściwie jesteśmy w sytuacji, kiedy decyzje zapadły.

No tak, decyzja zapadła, ale jeszcze można się z niej wycofać. Protestuje Komisja Europejska, może nałożyć na nas wielkie kary.

Te decyzje nie należą do prezydenta. To są decyzje rządowe. Ja jestem zwolenniczką debaty przed decyzjami, najbardziej gorącej, najbardziej publicznej. Natomiast, jak decyzje zapadną, przy tak wielkich inwestycjach – bo oczywiście ta obwodnica autostrady czy budowa innych dróg będą budziły emocje wśród Polaków, bo one zawsze przechodzą gdzieś blisko naszych domów, przez tereny, które wszyscy lubimy, zmieniają krajobraz. I to jest rzeczywiście pewien problem. Ja myślę, że każdy z nas, patrząc na obrazki z doliny Rospudy, jest w jakiś sposób rozczarowany, że to miejsce zniknie.

Pani Maria Kaczyńska, żona prezydenta, mówi tak dzisiaj w „Gazecie Wyborczej”: „Nie możemy okazać się barbarzyńcami, obwodnicę można przecież zbudować omijając to niezwykłe miejsce”.

Pani prezydentowa rzeczywiście tak powiedziała i pewnie każdy z nas ma taką chęć ochrony takiego miejsca, bo czytamy, że to jest miejsce osobliwe, jedyne w Europie, wymagające takiej ochrony, że nieodwracalne skutki. Ja nie umiem ocenić tego, bo tutaj są dwie racje.

Ale ja się pytam, co wyraża komunikat, bo to nie jest tak, że protesty zaczęły się wczoraj, protesty są od 1999 roku.

 No tak, ale ich eskalacja jest taka.

 No bo pomimo protestów jednak dochodzi do budowy. Czy jednak ta budowa powinna być powstrzymana?

Ja nie chciałabym nikomu tutaj narzucać żadnych działań ani też decyzji. Mogę powiedzieć jedno: najważniejsze jest, żeby taka decyzja była przemyślana. Mam nadzieję, że jest przemyślana.

No tak, ale skoro prezydent wyraża dezaprobatę, to oznacza, że czegoś oczekuje. Czy oczekuje jeszcze?

Mówiąc o dezaprobacie, użyto w komunikacie niewłaściwego słowa. Prezydent powiedział, że jest zaniepokojony taką eskalacją konfliktu. My mamy doświadczenia, ja przypomnę, że prezydent był prezydentem Warszawy...

Czyli to jest błąd, tak, w komunikacie?

Pewnie to jest przejęzyczenie, bo zdaje się, że Kancelaria wyprodukowała taki komunikat po wystąpieniu prezydenta w Gdańsku, nieprecyzyjnie odebrano intencje. Prezydent mówił o eskalacji konfliktu, o tym, że jest zaniepokojony takim sposobem.

Dobrze, ale czy wbrew stanowisku Komisji Unii Europejskiej Polska powinna budować tę autostradę, pani minister?

Powiem tak: decyzja musi być tu przemyślana, mam nadzieję, że jest przemyślana. Mam nadzieję, że i pan minister Szyszko, i wojewoda, który wydał tę decyzję, mają świadomość tych wszystkich okoliczności i myślę, że tutaj powinna być jeszcze pewnego rodzaju akcja informacyjna.

Czyli jeszcze należałoby poczekać?

To nie jest moja decyzja, nie chciałabym nikogo stawiać w trudnej sytuacji, więc mogę powiedzieć tylko tyle, że w Polsce muszą być budowane autostrady, drogi.

To wszyscy wiemy, pani minister.

A w Augustowie dzieci piszą do prezydenta o tym, że nie chcą chodzić przez drogę, przez którą co chwilę przejeżdża TIR. Ja też to rozumiem – każdy z nas, kto mieszka przy takiej drodze wie, że to jest dramat. I oczywiście tu trzeba ważyć racje – ekologiczne i ochrony Polski, my wszyscy kochamy Polskę.

Dobrze, czy jeszcze rozważyć czy budować, pani minister?

Nie wiem, to jest decyzja rządu.

Ja zrozumiałam z tego komunikatu... No tak, decyzja rządu, ale zrozumiałam z tego komunikatu, że skoro prezydent jest zaniepokojony, to oczekuje, że jeszcze będą rozmowy na ten temat, że jutro nie wejdą buldożery.

Nie sądzę, żeby jutro wchodziły tam buldożery.

No, w cudzysłowie, tak.

Tam wejdą geodeci, to wszystko będzie jeszcze trwało. Ja mam nadzieję, że pan minister Szyszko jest człowiekiem, który ma wielkie doświadczenie. Jest ministrem, był ministrem, jest ministrem. Jest wojewoda, który tam ma świadomość tego, co się wydarzy i jest jakby najbliższy mieszkańcom, też ma tę świadomość i, jak mówię, wzywam do debat przed decyzjami. Debaty po decyzjach są niezwykle niszczące.

Pani minister, wczoraj ukazała się informacja w „Dzienniku”, że prezydent Bush przyjeżdża w czerwcu do Polski, tymczasem Biały Dom dementuje te informacje.

Ja nie chciałabym komentować tego, co napisał „Dziennik”, dlatego, że mogę powiedzieć jedno – że zaproszenie dla prezydenta Busha do Polski jest zaproszeniem otwartym. Publicznie po wizycie prezydenta w Stanach Zjednoczonych...

Tak, ale to wszystko wiemy. Ale to znaczy, że prezydent przyjeżdża w czerwcu czy nie przyjeżdża, czy to jest podkręcona informacja?

Ta sprawa będzie uzgodniona na drodze dyplomatycznej. Takie są obyczaje na tym świecie, że nie mówi się o wizytach nieuzgodnionych.

No, ale wczoraj przeczytaliśmy, że wizyta będzie w czerwcu, a tymczasem Biały Dom nic na ten temat nie wie. To co to znaczy, ktoś wyszedł przed szereg?

 Myślę, że „Dziennik” wyraził swoją szczerą chęć powitania tu prezydenta Busha. Strasznie się cieszę, mam nadzieję, że „Dziennik” będzie stał na lotnisku w oczekiwaniu na przyjazd. Gazeta jest, jak sądzę, przyjazna stosunkom polsko-amerykańskim, to jest wyraz ich wielkiej przyjaźni.
 
Rozumiem. Pani minister, jak pani wie, prezydent, były prezydent Lech Wałęsa przeprosił Polaków za to, że nazwał prezydenta Lecha Kaczyńskiego durniem. Czy według pani posłowie PiS powinni wycofać, po tych przeprosinach, wniosek, który złożyli do prokuratury?

Odpowiem tak: rzeczywiście, właśnie ta eskalacja debaty publicznej na temat różnych zachowań jest wielka. Pan prezydent Wałęsa przekroczył pewną granicę w tej debacie. Posłowie są osobami niezależnymi, ja nie mam wpływu ani na decyzje pana posła Karskiego, ani pani poseł Szczypińskiej, którzy złożyli takie zawiadomienie. Pewnie będą rozważać to dzisiaj, bo się zmieniła troszkę sytuacja. Prezydent Wałęsa przeprosił Polaków, a nie prezydenta Kaczyńskiego, więc to jest ich decyzja. Natomiast uważam, że została przekroczona pewna granica. Pan prezydent Wałęsa był prezydentem Polski, jest byłym prezydentem i powinien szanować stanowisko prezydenta 40-milionowego kraju. Takie oświadczenia czy takie opinie nie budują dobrych relacji, dobrego wizerunku samego Wałęsy.

To prawda, dlatego przeprosił. Czy prezydent Lech Kaczyński wiedział, że w raporcie o weryfikacji WSI znajdują się nazwiska czynnych ambasadorów?

Pani redaktor, to jest rzeczywiście... Myślę, że prezydent miał świadomość tego, choć nie jestem tutaj pewna, ponieważ tam są nazwiska, nie stanowiska.

Trudno, żeby prezydent znał na pamięć nazwiska wszystkich ambasadorów na świecie.

Raport WSI jest konsekwencją, raport o tym, co robiło WSI w Polsce jest konsekwencją...

Zapytam inaczej: czy powinien wiedzieć, że to są nazwiska ambasadorów, powinien zostać uprzedzony o tym?

Ja powiem tak: polska dyplomacja dzisiaj rzeczywiście jest to dyplomacja, która... Specjalnie nie jesteśmy uradowani taką sytuacją, że najpierw trzeba odwołać ambasadorów z różnych powodów. Pani minister Fotyga w tej sprawie powiedziała, że takich decyzji się nie komentuje.

Nie, nie, moje pytanie było inne – czy prezydent powinien był wiedzieć, że tam są nazwiska czynnych ambasadorów czy też żołnierzy, którzy pełnią funkcje, są teraz w misjach ONZ?

Pani redaktor, uchylę się od tej wypowiedzi, ponieważ spraw ambasadorów się nie komentuje.

Dobrze, ale nie może pani się uchylić od wypowiedzi ostatniej – czy prezydent będzie za tym, żeby nastąpiła zmiana w Konstytucji i żeby wprowadzono ochronę życia od poczęcia, tak, jak chce marszałek Jurek? Krótko ,pani minister, bo się kończy czas.

Skomentuję – rzeczywiście prezydent się nie uchyla. Powiedział, że status quo obecne jest dobrym status quo. I tego powinniśmy się trzymać. Nowa debata o aborcji jest po prostu pewną ucieczką, a nie chodzi tylko o to, żeby bez przerwy sprowadzać Polaków na manowce. Trzeba się zajmować Polską.

Dziękuję bardzo – powiedziała minister, Szef Gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Elżbieta Jakubiak.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.