przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Lech Kaczyński czeka na gest dobrej woli lidera PO

Artur Grabek: Rządu jeszcze nie ma, a już Lech Kaczyński krytykuje kandydatów na ministrów.

Michał Kamiński: O tym, jaka będzie współpraca rządu z prezydentem, zadecyduje nowy rząd, a nie prezydent. On jest pełen dobrej woli.

A zapowiedzi prezydenta o tym, że zawetuje podatek liniowy czy zniesienie abonamentu rtv?

Trudno się dziwić, że te propozycje spotkały się z krytyką. Lech Kaczyński szedł do wyborów z hasłem sprzeciwu wobec podatku liniowego. Przypomnę, że konstytucja jasno określa, że władza wykonawcza to jest rząd, ale też prezydent, a Lech Kaczyński podobnie jak partia zwycięska ma legitymację wyborców do pełnienia swojej funkcji.

Jest też sprawa Iraku. PO sugeruje, że nasza misja powinna się skończyć w 2008 r. A prezydent grozi palcem i przypomina, że to on jest zwierzchnikiem sił zbrojnych.

Nie można stawiać spraw związanych z bezpieczeństwem i prestiżem Polski na ołtarzu walki politycznej z prezydentem.

Czy współpraca powinna się zaczynać od krytyki?

To pytanie do Donalda Tuska, czy dobrą współpracę należy zaczynać od zgłaszania kandydatów i pomysłów, co do których wiadomo było, że prezydent się sprzeciwi.

Tusk zapowiada, że będzie "twardy" w stosunkach z prezydentem i że nie przedstawi Lechowi Kaczyńskiemu deklaracji koalicyjnej PO z PSL, bo konstytucja tego nie wymaga.

To jest kwestia kultury Donalda Tuska i jego dobrej woli. Przypomnę, że Jerzy Buzek przedstawił umowę koalicyjną AWS - UW prezydentowi Kwaśniewskiemu, bo o to Buzka poprosił. Donald Tusk tego nie chce. Ten gest oceni opinia publiczna.

Dziś dojdzie do spotkania prezydenta z Tuskiem. Będzie ocieplenie stosunków?

Prezydent zrobił bardzo dużo w tym kierunku. Dwukrotnie zaprosił na rozmowę człowieka, który go obrażał. Lech Kaczyński z szacunku dla demokracji otwierał drzwi Pałacu dla człowieka bardzo kontrowersyjnego. Liczę, że Tusk nie będzie rządził w stylu Lecha Wałęsy. Mam na myśli wojny na górze, naginanie konstytucji.
Prezydent ostrzega: wchodzenie w buty Wałęsy to zła droga.

Czyli czas na gest dobrej i woli ze strony Tuska?

Taki gest powinien nastąpić, chociaż raczej chodzi tu o elementarną kulturę polityczną i wymogi konstytucji.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.