przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Monika Olejnik: Witam Państwa,  gościem „Kropki nad i” jest Michał Kamiński, Sekretarz w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, tak zwany spin doctor.

Michał Kamiński: Sekretarz Stanu.

Sekretarz Stanu, współautor filmu.

Pomysłodawca.

Pomysłodawca. Nie myślałam, że urzędnik w Kancelarii Prezydenta jest pomysłodawcą filmu.

A jak Pani myśli, że urzędnik w Kancelarii Prezydenta hobbystycznie zajmuje się na przykład rzeźbiarstwem, albo malowaniem albo pisaniem?

A gdyby Platforma poprosiła o to, żeby Pan zrobił, wymyślił jakiś scenariusz dla Platformy Obywatelskiej.

Dla Platformy prawdopodobnie bym nie zrobił.

Dlaczego nie? W ramach hobby…

Ale niech mnie poproszą to wtedy porozmawiamy. Zależy, o czym miałby być ten scenariusz.

Przecież Prezydent jest Prezydentem wszystkich Polaków. Prezydent oddał legitymację, nie należy do PiS-u, więc urzędnik z Kancelarii Prezydenta też powinien zachować umiar.

Ja zachowuję. Napisałem scenariusz, raczej ideę tego spotu. Napisałem ją bardzo krótko po przyjściu do Pana Prezydenta, ale dalej jak mówię, mam prawo w czasie wolnym radzić moim kolegom z partii. Ja jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Prawo nie wymaga, aby minister w Kancelarii Prezydenta nie był członkiem partii, bo gdyby tak było, to bym nie mógł być w PiS-ie, ale prawo zezwala na to, by członek Kancelarii Prezydenta, minister w Kancelarii Prezydenta był członkiem partii. Pytany przez kolegów o rady dotyczące kampanii, myślę o tym, mam jakieś pojęcie, pomaga kolegom.

Czy gdyby Dariusz Szymczycha wymyślił jakiś spot dla SLD, kiedy Aleksander Kwaśniewski był prezydentem, to też by pan nie miał nic przeciwko temu?

Nie, nie miałbym, przecież jak sobie przypomnimy to ministrowie w Kancelarii Prezydenta Kwaśniewskiego, nie w sensie partyjnym, bo ja dziś nie jestem w sensie partyjnym, ale przecież w pewne polemiki polityczne z obozem prawicy, opozycyjnym wobec ówczesnego prezydenta, byli zaangażowani. Ja sam w pani programie występowałem jako poseł, występowałem z panem Kaliszem, ówczesnym pracownikiem Kancelarii Prezydenta. Tak jak mówię, nie uczestniczę w kampanii w tym sensie, że wtedy, kiedy pracuję w Kancelarii Prezydenta nie zajmuję się kampanią wyborczą, ale przecież ja też mam wolny czas, którego niestety mam mało.

Czy prezydentowi podobał się ten spot?

Nie wiem, czy ktoś widział.

To obejrzyjmy go w taki razie, a pan nam go potłumaczy.

Spot jest tak prosty, że nie trzeba go tłumaczyć pani redaktor.

Tak, a czasami trzeba potłumaczyć.

(spot reklamowy PiS)

Jakiego czasu dotyczy ta akcja, czy jak państwo byli opozycją?

Nie pani redaktor, widzi pani, chorobą polskiej sceny politycznej jest to, że wszystkie partie polityczne chcą walczyć ze sobą. Prawo i Sprawiedliwości jest jedyną partią polityczną, która chce walczyć z problemem.

Walczy nawet sama ze sobą.

Tak pani redaktor. Dziękuję, że pani to zauważyła. Dziękuję. Tak, jest pierwszą partią polityczną, która, jeżeli korupcja dotknęła jej samej, to nie zachowuje się jak Aleksander Kwaśniewski, który ułaskawił skazanego za przestępstwo kolegę Sobotkę. Tylko zachowała się tak, że jak korupcja jest wśród nas, to ją zwalczamy.

Czyli mówi pan, że kanwą tego spotu jest historia PiS-u?

Nie, kanwą tego spotu nie jest historia PiS-u, to jest różnica między tym, co dzieje się w Polsce dziś, kiedy rządzą bracia Kaczyńscy, a tym, co działo się w Polsce kiedyś.

A tekst: „Opozycji trzeba posmarować”?

Na tym polega dowcip. Gdybyśmy chcieli, to byśmy mogli znaleźć konkretne przykłady dotyczące korupcji różnych partii politycznych, ale to nie jest problem…

Ale na to było dwa lata, i wtedy można było pokazać tą korupcję.

Proszę pani, dziękuję że pani znowu zadaje pytanie, które pomoże mi przedostać się do opinii publicznej z prawdą..

Tylko dodam, że pan minister nie dostarczył mi karteczki z pytaniami.

Nie, nie dostarczyłem, ale cieszę się, że pani je zadała, bo te dwa lata zostały wykorzystane, że zacznę choćby od takiego bardzo dla Polaków ważnego problemu, jakim była korupcja w futbolu. Prawie stu działaczy zatrzymanych.

Jak to jest teraz z panem prezesem Listkiewiczem, on jest teraz uczciwy czy nie jest uczciwy?

Nie, nie. Pani redaktor to pana Listkiewicza nie dotyczy.

To on jest uczciwy, zawsze był uczciwy….

Ale pani redaktor, dlaczego pani mnie teraz..

Ja się pytam, czy jest uczciwy?

Walczymy z korupcją w futbolu i ja nie słyszałem o żadnych zarzutach wobec pana Listkiewicza. Mówię o problemie, który dotyczy działaczy ligowych i tak dalej, bo pani mnie spytała, że mogliśmy przez dwa lata walczyć z korupcją, więc ja chciałem pokazać, gdzie przez dwa lata minister Ziobro skutecznie z korupcją walczył, od futbolu zacznę.

Ale tam nie ma mowy o futbolu.

Gdzie nie ma mowy o futbolu? No w tym spocie nie ma.

No nie ma.

Spot wyborczy ma to do siebie…

Ale która to jest opozycja, której można posmarować?

Ten spot wyborczy mówi o tym, że były czasy w Polsce, w których nieważne było, czy się jest z lewicy, czy z prawicy, w których spór polityczny był w istocie sporem pozornym. A tak naprawdę duża część polityków niezależnie od tego, jaką opcję reprezentowała i dlatego, ale pani redaktor…proszę dać mi powiedzieć...

Przepraszam bardzo, ale kiedy Aleksander Kwaśniewski ułaskawił pana Sobotkę, to ten pan Sobotka został skazany. Przypominam sobie rządy Jerzego Buzka, kiedy to za jego czasów również walczono. Przypominam sobie pana Marka Biernackiego i jego hasło „walka z białymi kołnierzykami”, pamięta pan?

Nie, tego nie pamiętam.

Nie pamięta pan walki, a przecież był pan wtedy w AWS-ie.

Ale nie pamiętam akurat tego hasła. Pamiętam też walkę pana Cimoszewicza „czyste ręce”, zgoda, w Polsce było wielu polityków, którzy mówili, że chcą z korupcją walczyć, natomiast było niewielu polityków, którym się to udało. Prawu i Sprawiedliwości się to udało.

Ale co się udało, czy Andrzej Lepper został skazany za to, że miał wziąć łapówkę?

Pani żąda od nas procesów doraźnych. Pani uważa, ze Andrzej Lepper powinien być skazany w tydzień?

Nie, nie żądam.

To jest państwo demokratyczne.

Nie, nie.

Polska to państwo demokratyczne, państwo wolne, w którym procesy toczą się bardzo długo.

Nie ma żadnego dowodu, że chciał wziąć tą łapówkę, i że wziąłby tą łapówkę.

Ale czy pan Andrzej Lepper jest o coś oskarżony?

Słyszałam, że tak, miał wziąć łapówkę.

Ale czy jest akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi Lepperowi?

No, słowny, werbalny, cały czas go oskarżacie.

Jaki słowny, werbalny, no pani redaktor, przecież to są zupełnie dwie różne sprawy. Czym innym jest zarzut dotyczący korupcji, czym innym jest…

Ale czy ma zarzut polityczny, że chciał ulec korupcji?

Ale oglądała pani te filmy, które pokazywała prokuratura, no to wie pani, jeżeli pani z tych filmów wyciąga…

Ale czy w tych filmach jest mowa o Andrzeju Lepperze i jego…

Z tych filmów bardzo wyraźnie wynika ciąg zdarzeń wskazujący na to, że…

Nie panie ministrze, z tych rozmów na przykład nie wynika, że były dwie rozmowy pana Woszczerowicza. Z tych filmów tak naprawdę nie wynika, po co poszedł pan Karczmarek do Krauzego. I z tych filmów nie wynika, co Krauze w zamian dał Kaczmarkowi i co on chciał za to.

Proszę mi pozwolić podsumować tą część rozmowy takim pięknym sformułowaniem: „mają oczy - nie widzą, maję uszy - nie słyszą”. I pozwolę sobie te słowa skierować z przykrością do pani redaktor, ponieważ pani nie widzi oczywistych faktów. Nie dała mi pani dokończyć, kiedy chciałem powiedzieć, że jednak jest ta walka z korupcją. Proszę pani, w spawie futbolu akty oskarżenia wobec 100 zatrzymanych, w sprawie układu warszawskiego akty oskarżenia idą do sądu – to też jest bardzo ważna sprawa korupcyjna, która…

Dobrze, ja bym chciała w tej sprawie ostatniej wiedzieć, czy występuje w tym spocie jakiś oligarcha?

Nie, to ja ten spot wymyśliłem, akurat to mogę pani powiedzieć z ręką na sercu.

Bo jeden z panów mi przypomina kogoś…

To wie pani, różni ludzie mogą kogoś przypominać.

Dobrze.

Ja mogę z ręką na sercu powiedzieć: ja ten spot wymyśliłem, ideę tego spotu na dość długo zanim okazało się, że jeden z najbogatszych Polaków jest wymieniany w tym kontekście feralnym, wymieniany publicznie.

Ale, w jakim kontekście jest wymieniany?

No pani wie.

Nie, ja się pana pytam.

Pada nazwisko pana Ryszarda Krauzego w kontekście całej afery związanej z CBA.

Ale w jakim kontekście on jest wymieniany? W kontekście liczenia pieniędzy.

Ale właśnie o tym mówię, pani mnie pyta, czy to ma związek z jakimś oligarchą. Ja mówię, że nie ma.

Nie ma.

Nie ma. I proszę pani redaktor, chciałbym żeby mnie pani zrozumiała, że kampania wyborcza Prawa i Sprawiedliwości nie będzie wymierzona przeciwko komukolwiek z imienia i z nazwiska, nie będzie skierowana przeciwko jakimś partiom politycznym, a będzie skierowana przeciwko problemowi. Chcemy pokazać, że jesteśmy skuteczni w rozwiązywaniu konkretnych problemów. I jesteśmy.

Właśnie, PiS byłoby bardziej skuteczne, gdyby nie to, że ma wrogów, a tymi wrogami są oligarchowie. Może pan powiedzieć, co pan premier miał na myśli mówiąc dzisiaj w „Rzeczpospolitej”, że oligarchowie mają we władaniu gazety?

Proszę pani, duża część środków masowego przekazu w Polsce jest w rękach bardzo bogatych ludzi: oligarchów. Można użyć innego sformułowania, ale przecież to nie jest tajemnica.

Ale pan premier w tym kontekście wymienił Agorę, kto jest oligarchą w Agorze?

No pani redaktor, czy Agora nie ma właścicieli, czy to jest koncern, który funkcjonuje w powietrzu?

Ale kto jest oligarchą?

Nie wiem, ja nie znam Rady Nadzorczej.

Aha to w Radzie Nadzorczej są oligarchowie?

Nie wiem, czy rada czy właściciele. Ale pani redaktor, czy pani usiłuje sugerować, że w Polsce wszystkie media są publiczne, czy mają właścicieli?

Ale proszę mi powiedzieć, wie pan, kto to jest oligarcha? To jest znane na Ukrainie. Oligarchowie są na Ukrainie, oligarchowie są w Rosji.

Tak, to są bogaci ludzie.

Nie, to są ludzie, chyba pan zna definicję oligarchy?

Tak oczywiście. To są ludzie, którzy…

Czerpią zyski z gospodarki, pełnią funkcje. No to proszę mi podać nazwiska oligarchów w Polsce.

Co to znaczy oligarchów w Polsce?

No ja pytam. To może ja przeczytam, co pan premier dzisiaj powiedział w „Rzeczpospolitej” mówi o oligarchach w Edi Presse, Axel Springer i w Agorze. W przypadku Agory mówi: „dochodzi tutaj czynnik ideologiczny” i tak dalej….

Czy pani twierdzi, że „Gazeta Wyborcza” nie realizuje żadnej linii ideologicznej? Ja nie mówię, że nie ma do tego prawa, przecież to widać.

Ale oligarchów?

Ale pani nie zacytowała teraz słów, że Jarosław Kaczyński powiedział, że „Gazeta Wyborcza” jest oligarchiczna, tylko że „Gazeta Wyborcza”, będąca czyjąś własnością, bo jest czyjąś własnością, ma bardzo wyraźną linię polityczną. Pani redaktor, no przepraszam, ale mam nadzieję, że jeszcze w Polsce można się nie zgadzać z linią polityczną „Gazety Wyborczej”. No wolno się chyba nie zgadzać, czy nie wolno?

Może niech pan przeczyta, dobrze? Co tutaj pan premier mówi, nie mówi o oligarchii, która wpływa na „Gazetę”?

„W wielkim skrócie myślowym”. No to, dlaczego pani nie cytuje, jeżeli pan premier mówi „w wielkim skrócie myślowym i z uwzględnieniem wyjątków…”

Ale proszę.

No jednak warto zacytować i to zdanie.

No dobrze, ale jacy oligarchowie rządzą koncernami medialnymi?

A kto rządzi koncernami medialnymi pani zdaniem?

A oligarcha to jest pejoratywne czy pozytywne określenie?

W dzisiejszym świecie oligarcha to jest człowiek bardzo bogaty, to jest człowiek, który funkcjonuje na pewnym styku polityki i biznesu, który jest człowiekiem bogatym i zamierza swoje finanse inwestować w politykę czy szeroko rozumiane życie społeczne.

To jest pejoratywne określenie?

Nie pani redaktor. To jest tak, jakby pani powiedziała, czy jazda samochodem jest pejoratywna? Jak ktoś wsiądzie w samochód żeby napaść na bank to źle, a jak wsiądzie z rodziną, żeby pojechać na łąkę, to dobrze.

Ale, Panie Ministrze, premier mówi, że zwalcza go oligarchia. Zwalcza go oligarchia?

Pani zdaniem premier Rzeczpospolitej Jarosław Kaczyński nie jest zwalczany w Polsce przez potężne środowiska? Bo ja uważam, że to widać gołym okiem.

Ale przez oligarchów?

Pani się czepia słowa. Moim zdaniem też przez oligarchów. Wielu ludzi poczuło się zagrożonych tym, że dzisiaj w Polsce jest sytuacja, w której gdy jakikolwiek styk polityki z biznesem zaczyna być znany premierowi, to ten styk zostaje przerwany. I tego byliśmy świadkami. To zrobił ten premier i żaden premier tego nie zrobił do tej pory.

A gdzie jest ten styk biznesu z polityką?

To ja pani przyniosę, obiecuję pani i wszystkim naszym widzom, że jutro pani dostanie taśmy z prokuratury, postaram się, poproszę moich przyjaciół, żeby pani mogła to obejrzeć. Bo jeżeli pani uważa, że tam nie było styku polityki i biznesu i ważnych ludzi w biznesie i polityce, jeżeli minister spraw wewnętrznych przychodzi w nocy do jednego z najbogatszych Polaków, to co to jest? To jest styk polityki i biznesu, czy nie?

Jeżeli najbogatszy Polak bywa u prezydenta w Juracie, to jest, czy nie?

Raz bywał u prezydenta, ale co z tego wynika?

Co z tamtego wynikło?

Pani widziała. To widać było w telewizji co z tego wynikło.

Ale czy prokuratura postawiła zarzut, że pan Kaczmarek był źródłem przecieku? Nie postawiła takiego zarzutu.

Postawiła zarzut utrudniania śledztwa. Każdy w Polsce widział, że pan Kaczmarek był u pana Krauze i każdy w Polsce może, bo te akta zostały ujawnione, stwierdzić, że pan Kaczmarek powiedział w śledztwie, że się z Krauzem nie widział. Jeżeli pani zdaniem to jest prawda, to ja jestem ptakiem i siedzę przed panią i za chwile zacznę gdakać. To jest jakiś absurd.

No wie pan, nie przypomina mi pan ptaka i strasznie pan krzyczy. Ptaki tak nie krzyczą.

Jak ptaki są skonfrontowane z czymś złym to wtedy też krzyczą.

To proszę powiedzieć czy pan prezydent styka się, czy to jest styk polityki i biznesu kiedy mówił, że szanował pana Krauze, że się z nim spotykał, że dał mu swoją prywatną komórkę – to jest styk biznesu z polityką?

Dokładnie tak, ale w tym nie ma nic złego, ponieważ proszę mi udowodnić jakikolwiek moment, w którym pan Krauze odniósł korzyść ze znajomości z Panem Prezydentem. Nie ma takiego faktu.

Ale pan prezydent mówił, ze sam namawiał pana Krauzego do tego, żeby wszedł w fuzję PKN Orlen z PKO BP.

Oczywiście, bo Prezydent jest zainteresowany tym. Prezydent wierzył, ze pan Krauze działa w sposób uczciwy i tak dalej i to jest normalne, że prezydent cieszy się jeżeli Polacy różni, od małego do dużego będą się uczciwie bogacić. W tym nie ma nic złego.

A czy ten Krauze nieuczciwie się wzbogacił?

Ale ja nie mówię, że się nieuczciwie wzbogacił. Proszę się zastanowić nad pani zarzutem. Pani mówi: to źle , że Prezydent rozmawiał z Krauzem.

Ja się cieszę, że prezydent rozmawia z różnymi ludźmi.

To jest bogaty Polak, inwestujący na giełdzie itd.

To jest styk biznesu i polityki?

Tak, tylko Pan Prezydent nie widział tych taśm, nie wiedział co się stanie. Problem z panem Krauze pojawił się nie z winy Prezydenta, to nie była prowokacja PiS-u, itd.

Ale jaki jest problem pana Krauze? Jeżeli do tej pory nie można było postawić, czy pan Netzel też ma zarzut podejrzenia o przeciek?

Ale ja przecież pani tłumaczę, ja skądinąd jestem złym rozmówcą dotyczącym prokuratury, bo ja nie mam wglądu w te akta i pani doskonale wie, że ja się tymi sprawami nie zajmuję, wiec mogłaby pani zaprosić tutaj kogoś, kto ma w tej sprawie pełną wiedzę.

Ja wiem panie ministrze, że ma pan dużo pracy, że zajmuje się pan tym, żeby wymyślać spoty, ale na pewno pan wie, że sąd wczoraj orzekł,że niepotrzebnie kaucja nałożona – niezgodnie, zabranie paszportu też niezgodne, że zatrzymanie w taki sposób też bezzasadne. Widział pan to wszystko?

Widziałem i uważam, że porusza pani bardzo ważny problem, bo jest problemem w Polsce sytuacja, w której uczeń, który jest zatrzymany za sfałszowanie legitymacji szkolnej – sąd zgadza się na jego areszt i nie widzi w tym nic absurdalnego, że ucznia za sfałszowanie legitymacji skazuje się na areszt, a jednocześnie ktoś, kto jest mocny w społeczeństwie takiego aresztu nie dostaje, chociaż dość oczywiste są w tej sprawie dowody. Ja się z panią w stu procentach zgadzam, problem tylko w tym, że tu powinni siedzieć sędziowie a nie Michał Kamiński.

Czyli źle zrobili sędziowie? Widocznie takie dowody mieli, na podstawie których doszli do takiego wniosku.

A czy pani sądzi, że to dobrze, że sędziowie w Polsce wsadzają do aresztu ucznia oskarżonego o to, że sfałszował datę w swojej legitymacji szkolnej, czy to jest w porządku?

No, mogę westchnąć i chciałam tylko od pana dowiedzieć dlaczego Ryszard Bender jest na liście PiS-u.

Ryszard Bender jest politykiem o takiej wyraźnej narodowo-katolickiej opcji.

Ja właśnie chciałam przeczytać: Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy - tak mówił R. Bender. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciężką pracą, zresztą nie zawsze ciężką i nie zawsze byli niszczeni.

To są słowa, z którymi ja się nie zgadzam, jeżeli są naprawdę wypowiedziane.

No i dostawali jeszcze trzy razy dziennie jedzenie.

No to jest skandal, nikt tak nie powinien mówić - to jest dla mnie oczywiste.

To Ryszard Bender.

Źle, że tak powiedział. Ale ja nie znam tej wypowiedzi.

Ale dobrze, że jest na listach PiS-u?

Ja rozumiem, że dzisiaj w środowisku LPR istnieje gigantyczna konfuzja związana z tym, że to środowisko zawarło sojusz z politykiem ultraliberalnym, który opowiada się za likwidacją... Januszem Korwinem–Mikke...

Ale dlaczego rozmawiamy o LPR-ze?

Ponieważ Ryszard Bender odszedł z LPR-u do PiS-u - no to dlatego o tym rozmawiamy. O czym mamy rozmawiać w takim razie?

Nie, dlaczego człowieka z takimi poglądami przyjęto na listy PiS-u?

Nie, pani mnie się pyta dlaczego Ryszard Bender odszedł z LPR-u. To ja pani odpowiadam. Moim zdaniem dlatego, ze nie godzi się na sojusz z ultraliberalnym politykiem.

Nie, dlaczego znalazł się na liście PiS-u? Nie dlaczego odszedł. Bo odszedł to wiadomo, bo jest pragmatyczny.

Nie wiem co to znaczy pragmatyzm. Dla mnie raczej szczytem pragmatyzmu jest to, jeżeli ludzie mówią o budowaniu katolickiego państwa, narodu polskiego jednoczą się z kimś, kto głosi skrajnie liberalne poglądy.

Mam dla pana niespodziankę. Też chciałabym być trochę twórcza. Proszę zobaczyć.

Spot Moniki Olejnik: Cześć, jest sprawa. Trzeba wywalić Leppera i Kaczmarka z rządu. No niech Zbyszek coś wymyśli. Engelking ma fajny głos, zrobi prezentację, sprawa załatwiona. Zawieź tę kasę Lepperowi. Wiem, że chcą komisji śledczej - no to co, rozwiązujemy Sejm, wygrywamy wybory, wracamy do gry. Czy wrócą?

I jak?

Bardzo zabawne. Pani Moniko, rozumiem, że pani chce wszelkie pozory obiektywizmu zatracić. Pani teraz występuje jako wróg PiS-u i pani uporczywie chce być uważana za osobę obiektywną.

Nie, panie Michale, chciałam panu powiedzieć, że jak PO zrobiła ten nieudany spot na temat PiS-u, niech pan sobie przypomni, który chodził w lipcu, tu w tym studiu siedział Donald Tusk i mówiłam mu co na temat tego spotu myślę. Jeżeli pan nie widział tej „Kropki” to ja panu prześlę tę „Kropk”ę. To proszę mnie przeprosić.

Pamiętam tę „Kropkę”, przepraszam, przepraszam. Zezłościłem się na panią, bo to wyjątkowo złośliwa kombinacja.

Ale zabawne, przyzna pan.

No, nie przyznam pani, że to jest zabawne.

Myślałam, że ma pan poczucie humoru.

Proszę ode mnie za dużo nie oczekiwać.

A Nelli Rokita będzie na licie?

Na jakiej liście?

PiS-u.

Nie wiem, to zależy.

A Paweł Zalewski powinien być, czy nie?

PiS jest szeroką formacją.

Prezydent powiedział, że nie chce nic z nim mieć wspólnego, że go skreśla.

Nie powiedział, że go skreśla. Powiedział, że nie uważa go za swojego przyjaciela.

Nie, że dla niego jest już skreślony.

No tak, jako osoba, z którą…, no wie pani, ale przecież nie każdy w PiS-ie jest przyjacielem prezydenta - to pierwsza sprawa.

A odejście Radka Sikorskiego, to jest smutek dla pana?

Tak, to jest smutek, to powiem pani bardzo szczerze. To znaczy jest mi przykro, że polityk, który był w naszym rządzie, z naszym poparciem dostał się do Senatu, polityk, który miał u nas dużo sympatii, także w mojej osobie, że teraz dokonał takiego aktu, który jest dla mnie z punktu widzenia politycznego aktem niezrozumiałym.

Ale strata dla PiS-u?

Ja myślę, że to jest przede wszystkim strata dla Polski.

Dla Polski? Ale on nie odszedł.

Ale proszę mi pozwolić dokończyć, powiedzieć dlaczego. Poszedł do partii, która znowu będzie 4 lata w opozycji, czyli będzie się marnował. A lepiej być w partii rządzącej.

No właśnie. Dziękuję bardzo, gościem Kropki nad i był wygrywający zawsze Michał Kamiński. Dziękuję Monika Olejnik.

Nie zawsze.

Ale spot był fajny, przyzna pan.

Mój na pewno.

Mój fajniejszy.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.