przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Marek Mądrzejewski: Gratulujemy.

Michał Kamiński: Dziękuję bardzo.

Panie Ministrze, Prezydent ogłosił żałobę narodową. Trudno prawnie jakoś w sposób twardy egzekwować reguły tego. Jest to pewna umowa społeczna – przestrzegana, aczkolwiek nie do końca. Co sądzi pan o koncercie Rolling Stonesów, który się odbędzie?

Ja muszę powiedzieć, tak jak Pan trafnie zauważył, że żałoba narodowa należy do tego typu rozporządzeń, które poza charakterem obligatoryjnym dla instytucji państwowych, polegającym na nakazie opuszczenia flagi do połowy i opatrzenia jej kirem, w zasadzie nie niesie za sobą żadnych bezpośrednich prawnych konsekwencji i jest po prostu obywatelskim obowiązkiem. Ale jest to tego typu obowiązek, za którego niedotrzymanie nie grożą żadne kary i każdy rozstrzyga we własnym sumieniu, jak w tej sytuacji się zachowuje. W związku z powyższym ja muszę powiedzieć, że jestem zasmucony decyzją organizatorów tego koncertu. Uważam, że mogli podejść do problemu inaczej. Z tego, co mi wiadomo teraz…

Tak, bo to była operacja na zegarze, nie na kalendarzu.

...na zegarze, nie na kalendarzu. Byłem w swoim życiu organizatorem koncertów, nie tak wielkich co prawda, ale i niemałych, więc myślę, że to nie było nic nie do zrobienia. Jak wiele osób – co prawda Rolling Stones to nie jest mojej generacji muzyka – ale jak wiele osób ja się cieszę, kiedy największe gwiazdy przyjeżdżają do Polski. Ja rozumiem, że nikt nie mógł przewidzieć tej tragedii, ale sądzę, że organizatorom – mówię to z przykrością – zabrakło pewnej wrażliwości. Można było, jak przypuszczam nie za jakąś cenę wielkich wyrzeczeń finansowych, doprowadzić do takiej sytuacji, w której odczucia rodzin ofiar nie byłyby urażone.

Niestety, słowa „nie uchodzi” wyszły z użytku...

Jest coś na rzeczy. To jest sytuacja nieprzyjemna, a z drugiej strony, jak dzisiaj oglądałem, widziałem, jak bardzo wielu mieszkańców Warszawy i Polaków przyjezdnych odwiedza Kancelarię Prezydenta. Jeszcze dziś do godziny 19:00 za okazaniem dowodu tożsamości można w Kancelarii Prezydenta złożyć wpis w księdze kondolencyjnej, można to uczynić również jutro. Wszystkim naszym słuchaczom, którzy chcieliby się wpisać do księgi kondolencyjnej – można to uczynić w Pałacu Prezydenckim, na Krakowskim Przedmieściu, jedyne to trzeba mieć ze sobą dowód tożsamości, jakikolwiek dowód tożsamości

Skoro zahaczyliśmy o Pałac, do którego los Pana skierował, to pozostańmy przy nim. Ma Pan zmienić wizerunek Prezydenta. Żeby to zrobić skutecznie, trzeba rozpoznać pewne źródła nieprzychylności, bo nie ma co ukrywać, że taką darzony jest Prezydent Lech Kaczyński oraz niewiedza o jego działaniach. Jak Pan to rozpozna?

Ja odwróciłbym to. To znaczy problemem pewnej nieprzychylności, która towarzyszy Panu Prezydentowi, w dużej części w środkach masowego przekazu, jest moim zdaniem niewiedza na temat charakteru tej prezydentury, dużych osiągnięć, które Pan Prezydent ma już na koncie, a także – i trzeba o tym mówić otwarcie – charakteru Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który nie jest politykiem blichtru i bajeru – użyję młodzieżowego sformułowania – ale jest człowiekiem takiej rzetelnej pracy i takiej uczciwości osobistej (tego zresztą w Polsce akurat nikt nie kwestionuje), natomiast również uczciwości intelektualnej, która czyni z Prezydenta osobę mówiącą, co myśli, niedostosowującą swoich wypowiedzi do jakichś doraźnych trendów opinii publicznej, Prezydenta, który nie boi się mówić rzeczy czasem niepopularnych, który wreszcie, jeżeli zdarzają się jakieś niespodzianki, jest człowiekiem, który mówi prawdę, szczególnie w porównaniu do swojego poprzednika, który...

No tak, w porównania nie wchodzimy rzeczywiście, aczkolwiek był taki moment, kiedy chciałem zapytać, czy Lech Kaczyński jest nieśmiały i teraz przypomniałem sobie, że niekoniecznie...

Bardzo odważny, Panie Redaktorze. Proszę pamiętać, że źródła popularności Lecha Kaczyńskiego tkwią w tym okresie, w którym był ministrem sprawiedliwości. Był człowiekiem, który po raz pierwszy w Polsce bardzo mocno zdefiniował problem walki: A – z korupcją, B – z przestępczością zorganizowaną, i odniósł na tym polu ogromne sukcesy.

Przypomnijmy jeszcze jedno – ministrem sprawiedliwości, jak to się mówi w takim potocznym języku - zdjętym przez swoich.

Zdjętym przez swoich, człowiekiem, który właśnie nie bał się mówienia rzeczy niepopularnych i który... Jestem przekonany, że te problemy, które dzisiaj Pan Prezydent ma – bo my nie udajemy, że ich nie ma – tym też chcemy pokazać, że jesteśmy uczciwi. Te problemy są, ale źródłem tych problemów jest między innymi to, że odwaga Pana Prezydenta czasem powoduje niechęć bardzo wpływowych środowisk, które czynią bardzo wiele, by Prezydenta w jakiś sposób zaatakować, zohydzić, ośmieszyć. Ale ja chcę powiedzieć tak, dzisiaj Prezydent Lech Kaczyński...

I tutaj już przechodzimy do tej prasy zagranicznej, części prasy zagranicznej, tej, która z lubością to robi, zwłaszcza jeśli chodzi o Niemcy.

Tak, ale jest też coraz więcej sygnałów z zagranicy, które pokazują, że Prezydent i jego polityka budzi szacunek, zresztą to w Polsce zostało mało zauważone…

To nie jest na pierwszych stronach, to może dlatego.

Ale jednak bardzo wiele komentarzy po szczycie Unii Europejskiej w Brukseli, który, o dziwo, w Polsce przez niektórych nie jest traktowany za sukces, a był ogromnym sukcesem negocjacyjnym właśnie Lecha Kaczyńskiego – było to podkreślone, że Prezydent bardzo twardo wybronił polskie interesy narodowe na szczycie w Brukseli razem z panią minister spraw zagranicznych. Ja chcę powiedzieć tak: jeżeli weźmiemy pod uwagę arenę międzynarodową, fakt, że kolejni ważni politycy przyjeżdżają do Polski, rozmawiają w Polsce...

Prezydent Stanów Zjednoczonych w Polsce, nasz Prezydent w Stanach Zjednoczonych...

To są z punktu widzenia stosunków międzynarodowych bardzo bezprecedensowe objawy pewnej bliskości, ale, Panie Redaktorze...

Nawet pewne zagęszczenie przeżywamy...

Dziś Pan Prezydent Lech Kaczyński rozmawiał z Prezydentem Litwy, naszego ważnego sąsiada, zaprosił go na wakacje do Polski. To też jest ważne. Ta polityka Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który, powiedziałbym, umiejętnie gra pięknem naszego kraju, zapraszając polityków także na mniej oficjalne pobyty tutaj. To naprawdę w sposób trudny, mozolny, ale buduje nasz wizerunek. Z Polską nie jest źle. Ja chcę powiedzieć, że i szczyt w Brukseli, i to, że dostaliśmy organizację EURO 2012, i to, że w sposób ewidentny umocniła swą obecność i jest niezwykle szanowana w całej ważnej dla nas strefie postradzieckiej, albo w prawie całej strefie postradzieckiej – od Gruzji po Ukrainę – to są ogromne sukcesy Lecha Kaczyńskiego.

Czy słyszał Pan takie opinie, iż Lech Kaczyński, podobnie jak jego brat, są ludźmi konfrontacji, ludźmi konfliktu?

Nie, nie są ludźmi konfrontacji i konfliktu. Są ludźmi, z którymi się walczy i oni często muszą się bronić, ale także to są ludzie, którzy mają poglądy polityczne i nie boją się ich głosić, i głoszą je niezależnie od tego, jaką cenę przychodzi płacić za posiadanie własnych poglądów.

Ale czy nie jest tak, że troszeczkę inaczej wygląda sytuacja Lecha Kaczyńskiego – obywatela, który głosi poglądy polityczne, a inaczej Lecha Kaczyńskiego – Prezydenta?

Lech Kaczyński w wymiarze pełnienia swojej funkcji – nikt nie może tego kwestionować – jest Prezydentem wszystkich Polaków. Co więcej, często z własnego obozu spotykały go za to bardzo brutalne ataki. Przypomnę wizyty w Pałacu Prezydenckim osób reprezentujących często bardzo radykalnie lewicowy światopogląd, a Pan Prezydent pozwolił na to, by w Pałacu takie osoby mogły się spotykać. Pan wie, o jakiej imprezie mówię. Więc tutaj Pan Prezydent w wymiarze bycia Prezydentem, pełnienia swojej funkcji, szacunku do ludzi o odmiennych przekonaniach jest Prezydentem wszystkich Polaków – i to jest oczywiste.

Aczkolwiek, z drugiej strony w sposób spektakularny rozstaje się z ludźmi, wymawia im znajomość, także z Pawłem Zalewskim.

Panie Redaktorze, chciałbym dokończyć – ale z drugiej strony Pan Prezydent został wybrany z określonym programem. Ten program jest programem naprawy państwa, jest programem zakończenia pewnych bardzo negatywnych zjawisk w naszym kraju, które, dzisiaj każdy może to powiedzieć – ta polityka przynosi efekty. A więc trudno, żeby Pan Prezydent nie realizował programu wyborczego, o którym mówił. Skądinąd, jest chyba pierwszym politykiem w Polsce, któremu się czyni zarzut z tego, że robi po wyborach dokładnie to, co obiecał.

Czy nieuniknioną drogą naprawy państwa przedterminowe wybory, albo inaczej, czy z korupcją można walczyć ramię w ramię z Samoobroną?

Jestem przekonany, że mówienie o tym, że cała Samoobrona i wszyscy ludzie Samoobrony to są ludzie skorumpowani, byłoby nieuczciwością i przesadą. O tym, czy Samoobrona chce walczyć z korupcją razem z nami, musi zadecydować sama Samoobrona. To jest po pierwsze. Po drugie, dzisiaj pytanie o nowe wybory nie jest pytaniem do Prezydenta, ponieważ Pan Prezydent w tej konkretnej sytuacji nie ma konstytucyjnych możliwości…

Nie, to było pytanie do Pana jako polityka PiS-u, który organizuje kampanie wyborcze, które potem okazują się zwycięskimi.

Ale już jestem przede wszystkim wyższym urzędnikiem Kancelarii Prezydenta i w tej dziedzinie Pan Prezydent czeka na deklaracje partii politycznych. Jeżeli takie jest zdanie Pana Prezydenta, będzie miał zapewnioną stabilną większość dla realizowania dobrego programu naprawy państwa. Jeżeli ta większość będzie wiarygodna i jeżeli będą spełnione te warunki, które bardzo dobrze zostały sformułowane w zasadach dobrego rządzenia, wtedy Pan Prezydent z radością będzie wspierał taki rząd dla dobra Polski. Natomiast jest oczywiste, że jeżeli rząd – to mówi demokracja, to mówią prawidła naszej konstytucji – jeśli rząd nie ma większości w Sejmie, jeżeli partie nie podtrzymują woli tworzenia koalicji, to najlepszym rozwiązaniem są wybory.

Czyli odpowiedzi na to pytanie spodziewamy się niebawem?

Z całą pewnością niebawem poznamy odpowiedź na to pytanie.

Dziękuję bardzo.


Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.