przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Bogdan Rymanowski: To jest wieczorny magazyn „24 godziny”, naszym gościem jest teraz Michał Kamiński, minister z Kancelarii Prezydenta dobry wieczór panie ministrze.

Michał Kamiński: Dobry wieczór panie redaktorze.

Kiedy tak siada pan wieczorami przy kominku z panem prezydentem, to o czym…

Nie siadamy przy kominku...

A to przy czym siadacie? Przy stole?

Przy stole tak, w gabinetach prezydenta tam jest jedna z takich sal, w której jest rzeczywiście kominek. Zresztą w tym głównym gabinecie też jest. Ale tam się chyba, ja nie przypominam sobie żeby tam się kiedykolwiek paliło w tym kominku szczerze mówiąc.

To jeśli tak rozmawiacie ze sobą, z panem prezydentem, to który z polityków jest najczęstszym tematem tych rozmów?

My o różnych rzeczach z Panem Prezydentem rozmawiamy. Często zupełnie nie związanych z bieżąca polityką, akurat dziś miałem tę przyjemność, że powiedziałem Panu Prezydentowi, że ja sobie bardzo cenię rozmowy z nim, które nie zawsze dotyczą polityki, bo Pan Prezydent jest ogromnym erudytą, posiadającym wiedzę z dziedziny historii literatury filozofii.

To o czym pan rozmawiał na tematy niepolityczne z prezydentem?

Z Prezydentem ostatnio na tematy niepolityczne to choćby dzisiaj rozmawiałem o dzisiejszym meczu czasem, rozmawiamy o piłce nożnej, bo Pan Prezydent nie jest co prawda aż takim kibicem piłkarskim jak ja, bo ja jestem fanatykiem niestety, ale Pan Prezydent bardzo się interesuje futbolem. I w ogóle sportem, ale piłką nożną szczególnie. Ja byłem parę razy i widziałem jakie są reakcje podczas spotkań Prezydenta z ludźmi sportu, kiedy Pan Prezydent nagle szokuje wszystkich, a wiem, że to jest naturalne i się do tego nie przygotowuje, szokuje wszystkich często pamięcią rezultatów zawodów sportowych z czasów dla mnie prehistorycznych. Pan Prezydent naprawdę potrafi wymieniać składy drużyn z lat sześćdziesiątych i to jest wiedza prawdziwego kibica a nie na pokaz. Czasem rozmawiamy też o historii, my lubimy z Prezydentem czasem sobie porozmawiać o historii, czasem lubimy anegdoty historyczne.

Jaka anegdota historyczna jest najbardziej ulubiona przez prezydenta?

Jest taka świetna anegdota o Clemenceau jak pierwszy raz został ministrem. Nie wiadomo czy ona jest prawdziwa, ale on wszedł, został zaproszony na przyjęcie przez premiera, który następnego dnia miał mieć głosowane wotum zaufania we francuskim parlamencie i zaprosił Clemenceau, który wtedy był liderem małej grupy w tym parlamencie. Zaprosił go do siebie na przyjęcie. I zapytał go zapraszając do stołu: „Co pan bierze?” Miał na myśli jakiegoś drinka a Clemenceau na to odpowiedział: „sprawy wewnętrzne”. Pan Prezydent jest zresztą kopalnią anegdot historycznych.

Panie ministrze tak a propos sportu i dobrej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego - czy był w szoku kiedy dowiedział się o tym, że bohater stanu wojennego chce odesłać mu order za to, że on przyznał obywatelstwo Brazylijczykowi Rogerowi?

Trzeba przyznać przecież, że przyznanie obywatelstwa Brazylijczykowi Rogerowi było wspólną decyzją rządu i prezydenta.

Tą kropkę nad i postawił prezydent.

Oczywiście, ale ja chcę panu powiedzieć, za co zresztą warto rządowi i panu premierowi Schetynie podziękować, gdyby nie było nadzwyczajnej szybkości pracy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i wojewody mazowieckiego, którzy tutaj, że tak powiem naprawdę bardzo się postarali żeby sprawę szybko załatwić, to Pan Prezydent by szybko tego obywatelstwa…

A jaka była reakcja prezydenta jak się dowiedział, że taki gest taki symboliczny gest...

Ja o tym nie rozmawiałem, ale na pewno było Prezydentowi przykro, bo przecież spójrzmy, że w dzisiejszym świecie obywatelstwa dostają, przecież w jak dziwnych krajach Polacy bywają dziś obywatelami, w tym nie ma naprawdę nic złego. I podkreślam - jest czymś niestosownym jeśli ktoś z obozu rządowego czyniłby z tego Prezydentowi zarzut. Bo podkreślam - bez pełnej współpracy rządu, tutaj rząd wykonał dziewięćdziesiąt pięć procent przyśpieszonej pracy, żeby Rogerowi to obywatelstwo wręczyć. Bo wie pan - procedura jest taka żeby dostać polskie obywatelstwo to najpierw trzeba przejść dość skomplikowaną procedurę.

To teraz przejdźmy panie ministrze do nieco innego tematu, poproszę o krótką wypowiedź ciekaw jestem polityka który o którym często się mówi w pałacu prezydenckim zobaczmy polityka o którego nam chodzi.

[Wypowiedz posła Janusza Palikota]: „Moim celem nie było obrażenie prezydenta jeśli poczuł się tym dotknięty on czy ktokolwiek inny w Polsce za to przepraszam co nie zmienia faktu, że sprawa Alzheimera na przykład to jest przekrój i artykuł w przekroju, jest test tekst w gazecie wyborczej w Polityce, to nie jest tylko obsesja Janusza Palikota, bardzo wielu obserwatorów życia politycznego ma wątpliwości czy pan prezydent jest w takim stanie zdrowia który mu pozwala pełnić tę funkcje, prezydentowi zdarzyło się mnie nazwać błaznem czy klaunem, no z jednej strony wielkie oburzenie w sprawie pytania na temat zdrowia pana prezydenta nawet niefortunnego w formie z drugiej strony żadnej reakcji na nazwanie posła błaznem czy klaunem no trudno tutaj znaleźć coś logicznego poza takim wielkim ego które cechuje niestety prezydenta od początku jego kadencji.”

Czy prezydent Kaczyński nadal uważa pana Palikota za błazna?

Ja nie sądzę, żeby sprawa Palikota, pana posła Palikota była czymś, o czym warto dyskutować.

Warto dyskutować o tym z tego powodu, że już jest zapowiedź, pańska zapowiedź, że będzie raport o stanie zdrowia pana prezydenta.

On ma nie tyle związek z samą wypowiedzią pana Palikota wysoce niestosowną, która budzi mój zasadniczy sprzeciw, jest naprawdę brak realnej odpowiedzi partii pana Palikota na to co ten pan…

Czego pan się spodziewa od Platformy Obywatelskiej?

Spodziewałbym się czegoś więcej niż takich z uśmiechem kierowanych bardzo zresztą oględnych słów krytyki wobec…

Wyrzucenia pana Palikota z partii?

Nie wiem, nie jestem posłem Platformy, ale na pewno ja chcę powiedzieć, że myślę, że kultura polityczna wymagałaby stanowczej reakcji, odcięcia się od tego stylu wypowiedzi. Natomiast wie pan, cała sprawa zostanie ucięta, niedługo będzie…

No właśnie - czy w tym tygodniu czy przyszłym?

Ja panu daty nie powiem, niedługo zobaczy pan raport o stanie zdrowia prezydenta.

W jakiej on będzie formule.

Panie redaktorze Nie będę na ten temat rozmawiał…

Czy to będzie informacja…

Nie będę na ten temat z panem rozmawiał.

Dlaczego?

Bo my dyskutujemy.

Bo jeszcze nie ma decyzji?

Nie ma decyzji w jakiej to będzie formie, jest decyzja, że to będzie.

Czyli nie wiadomo tak naprawdę ile to będzie stron A4 czy dużo czy mało?

Panie redaktorze… na pewno będzie to miało mieć taką formę, aby nikt nie mógł zarzucić takiej informacji, że jest w jakikolwiek sposób próbą ukrycia czegoś bądź manipulacji. Natomiast jest to zrobione po to … żyjemy dzisiaj w Polsce w sytuacji tak nadzwyczajnej medialnie, w której po zupełnie oburzających i niestosownych wypowiedziach pana posła Palikota na temat Prezydenta, że tak powiem niestety ten temat podchwycony przez pewne media i wśród Polaków, którzy dzisiaj niestety mają zakłócony dostęp do rzetelnej informacji mogłoby powstać wrażenie, że Pan Prezydent coś na temat swojego stanu zdrowia ukrywa. Więc my udowodnimy, że nie ukrywa. I ja na ten temat…

Czy mogę zapytać o jeszcze jedną sprawę? Czy to będzie raport raczej w takiej formule, że będzie diagnoza lekarska lekarza pana prezydenta, że pan prezydent jest w świetnym zdrowiu i doskonale pracuje czy to będzie szczegółowe wyliczenie konkretnych badań dotyczących białych i czerwonych ciałek…

Chyba pan żartuje panie redaktorze, tego nie ma nigdzie na całym świecie. Ja jestem szczerze mówiąc oburzony, że pan w ogóle może przypuszczać…

Ale ja pytam...

Czy pan widział jak wygląda raport o stanie…

...jaki będzie miał charakter raport.

Proszę mi nie przerywać kiedy zaczynam odpowiadać. Bo wie pan jeżeli pan mi zadaje pytanie ja zaczynam odpowiadać a pan mi przerywa to w tym momencie trudno mi odpowiedzieć na pana pytanie.

Zamieniam się w słuch.

Jeżeli pan widział jak wygląda raport na temat zdrowia amerykańskiego prezydenta czy inny tego typu to one w oczywisty sposób... No wie pan przecież chodzi o godność głowy państwa i każdego człowieka. W żadnym zakładzie pracy nie wymaga się w ogóle przedstawienia, poza jakimiś specjalistycznymi gdy ktoś ma być pilotem czy coś takiego to wtedy tak, chodzi po prostu, że tak powiem o ogólne stwierdzenie przez wiarygodnego lekarza na podstawie wiarygodnych badań stanu zdrowia i koniec.

Jak było w Gruzji?

W jakim sensie? Były ciekawe rozmowy, ważne rozmowy w których mogliśmy się przekonać jak bardzo ważne dla Gruzinów jest poparcie Polski.

I warto było tam jechać pana zdaniem?

Na pewno warto było tam jechać.

To posłuchajmy polityka który uważa, że jest zupełnie inaczej marszałek Bronisław Komorowski.

[Wypowiedź Marszałka Bronisława Komorowskiego]: „To nie jest dobry pomysł żeby wszędzie gdzie są, że tak powiem drzwi się zamykają wsadzać palec własny albo … natomiast istnieje tysiąc sposobów aby okazać solidarność. I aby starać się pomóc sytuacji trudnej. Nie zawsze latanie samolotem jest najlepszym pomysłem. Szczególnie latanie drogą okrężną.”

Co pan na to panie ministrze?

Myślę, że pan marszałek Komorowski nie miał pełnej wiedzy na temat tej sytuacji stąd jego wypowiedź jakby pan marszałek miał wiedzę, a jestem skłonny sam nawet z nim się spotkać i o tym porozmawiać, to będzie wiedział, że po pierwsze wizyta ministrów prezydenckich w Gruzji odbyła się na prośbę prezydenta Saakaszwilego, który wyraźnie właśnie o to poprosił, by Prezydent jak najszybciej wysłał tam odpowiedniej rangi misję aby zamanifestować solidarność z Gruzją, tylko to była wizyta…

Co ta wizyta znaczyła dla Gruzji, dla prezydenta Saakaszwilego?

Dokładnie to co powiedział w rozmowie z nami i co napisały gruzińskie media, że w tej chwili Gruzinom było bardzo potrzebne, bo ja naprawdę czułem atmosferę na ulicach w Tbilisi, która jest atmosferą pełną napięcia. Dla Gruzinów było bardzo ważne, że istotny kraj, członek NATO i Unii Europejskiej, okazuje solidarność w chwilach trudnych dla Gruzinów, ale nie tylko nasza wizyta, ale sam fakt, że najpierw jako pierwszy zabrał w tej sprawie głos Pan Prezydent Lech Kaczyński, a później dokładnie w takim samym tonie wypowiadały się w tej sprawie głowy innych państw i Unii, i NATO, wypowiedział się w tej sprawie Departament Stanu, wypowiedziała się w tej sprawie Unia Europejska i także oświadczenie Komisji Europejskiej tak, że Gruzini mają poczucie, że polskie jasne stanowisko w tej sprawie, Polski, która jest uznawana przez bardzo wielu naszych partnerów w Unii i w Pakcie Północnoatlantyckim za kraj, który jest jakby szczególnym ekspertem od tej sfery postradzieckiej, że to nasze stanowisko nadało pewien ton światowym reakcjom. I także fakt, muszę panu powiedzieć, że na przykład Hilary Clinton zaapelowała do pana prezydenta Busha, aby postąpił dokładnie tak samo jak Lech Kaczyński, czyli też żeby wysłał misję do Gruzji.

Panie ministrze, ale dobrze pan wie, że to nie spotkało się z wielkim zrozumieniem ze strony polityków rządu. Pan premier Tusk z wyrzutem wręcz mówił, że prezydent nie konsultuje z nim swoich wizyt zagranicznych. Widać ewidentnie, że jest problem z komunikacją między rządem, między dużym a małym pałacem.

- Nie, nie ma.

No jest, z czego to wynika?

- Ja widziałem…

To widać gołym okiem panie ministrze.

Panie redaktorze ja widziałem mówiącego bodaj w tym studio pana ministra Sikorskiego, który zdaje się jest ministrem w rządzie Donalda Tuska, że on wiedział o tej misji, rząd był o niej poinformowany, ale oczywiście…

Nie dowiedział się z Kancelarii Prezydenta.

Panie redaktorze ja chcę powiedzieć tak… ta decyzja zapadała w nocy no wiem o tym najlepiej, bo ona dotyczyła również mnie, i nie ukrywam, że nie byłem najszczęśliwszy musząc w nocy pakować się i tam lecieć. Znaczy nie w nocy lecieć, ale w nocy się szykować, decyzja zapadła w nocy, wylot był następnego dnia rano. On się opóźnił ze względu na to, że Rosjanie nie pozwolili na przelot samolotu, ale tutaj naprawdę nie ma problemu.

Nie ma problemu między kancelarią prezydenta a premiera?

Nie, proszę mi wierzyć, wszystkie inne …

Francuskie Le Figaro ma fałszywe informacje?

A co pisze francuskie Le Figaro w co ja zresztą nie wierzę?

Pisze, że prezydent Sarkozy odłożył wizytę w Polsce, bo premier i prezydent pokłócili się o to jaką rolę mają odegrać w czasie tej wizyty i podobno to już pisze Rzeczpospolita, otoczeniu premiera nie spodobała się wspólna konferencja prasowa obu prezydentów i premierów w pałacu prezydenckim, że premier wolał aby odbyła się ona w Łazienkach to prawda czy nie?

Nie wiem znaczy prawdą …

Czy nie chce pan powiedzieć?

Proszę mi dać powiedzieć. Prawdą jest, że Pan Prezydent i strona francuska, bo to mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, chciały by konferencja prasowa obu prezydentów i obu premierów, oświadczenia dla prasy odbyły się w Pałacu Prezydenckim. To jest prawda , nic mi nie wiadomo o tym i mówię to z całą uczciwością, żeby pan premier oponował przeciwko takiemu rozwiązaniu, mnie nic o tym nie wiadomo i ja mogę powtórzyć tylko to, co mówiłem już kilkakrotnie, ja nie wierzę w doniesienia francuskiej gazety, która twierdzi, że z powodu uporu premiera rządu polskiego o jakoby nadmierną rolę prezydenta przy wizycie prezydenta innego kraju mogło dojść tutaj do jakiegoś problemu.

No dobrze, ale czy w relacjach między urzędnikami a urzędnikami kancelarii prezydenta czy był to problem sporny? Czy urzędnicy pana premiera mówili, że nie podoba im się, że ta konferencja ma się odbyć w pałacu, że powinna się odbyć w łazienkach?

Na pewno nie mówili tego urzędnikom Kancelarii Prezydenta i ja chcę to z całą odpowiedzialnością powiedzieć i jestem przekonany, że to potwierdzą również urzędnicy Kancelarii Premiera, po prostu jestem o tym przekonany, że między Kancelaria Premiera a Kancelarią Prezydenta nie było naprawdę żadnego sporu. A jeśli gazeta Le Figaro pisze, że z powodu oporu premiera do czegoś doszło to ja mogę powiedzieć tylko tyle, że ja w to nie wierzę, bo nie wierzę, że premier Donald Tusk mógłby sabotować tak ważną wizytę z powodów ambicjonalnych, ja w to po prostu i mówię to naprawdę uczciwie nie wierzę.

A czy prezydent Kaczyński zamierza się w najbliższym czasie spotkać z ministrem Sikorskim bądź panem premierem Tuskiem?

Tu znowu błagam, bo pan zaraz zacznie mnie pytać co to znaczy w najbliższym czasie, czy to będzie za sześć godzin czy za dwanaście, ale…

Ja pytam czy jutro, pojutrze?

Ja myślę, że z całą pewnością, ponieważ dużo się dzieje w polskiej polityce zagranicznej, z całą pewnością do takiego spotkania dojdzie.

Kiedy?

Ja chcę powiedzieć także… no widzi pan, na pewno w najbliższym czasie.

W tym tygodniu czy przyszłym?

Panie redaktorze, nie wiem, przed nami są też święta narodowe, spokojnie na pewno będzie…

Może spotkają się podczas uroczystości.

Na pewno będzie tak panie redaktorze, że wszystkie rzeczy w polityce zagranicznej będą konsultowane, prezydent jest do tego gotowy, to raczej do tej pory bywało tak, że prezydent był zaskakiwany pewnymi zwrotami w tej polityce, o których nie wiedział, ale naprawdę proszę mi wierzyć i mogę to z całą odpowiedzialnością powiedzieć, nie będzie tak, że polska polityka zagraniczna stanie się przedmiotem jakichś politycznych awantur ze strony Kancelarii Prezydenta, a już zwłaszcza ze strony Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dla Polski jest dobrze i widzieliśmy to na szczycie w Bukareszcie, dla Polski jest dobrze jeśli Polski Prezydent tak jak to się działo w Bukareszcie razem z Polskim Ministrem Spraw Zagranicznych, nawet jeśli reprezentują inne opcje, działają razem i odnoszą sukces, bo w Bukareszcie odnieśliśmy sukces.

Dla Polski byłoby wygodnie, żeby czasami obaj panowie na przykład mieli ochotę do siebie zadzwonić i porozmawiać. Bo wydaje mi się, że tych problemów i sporów byłoby zdecydowanie mniej.

- Ja się z panem zgadzam że…

Rozumem, że pan prezydent nie spotka się z panem premierem przed pierwszym maja?

Nie wiem. Panie redaktorze, naprawdę nie wiem. Ale chcę panu powiedzieć, że spotkanie premiera z prezydentem nie jest problemem rangi takiej, że trzeba je planować na kilkanaście dni do przodu.

Ale jest problemem długość naszej rozmowy, musimy kończyć.

Bo to jest polski prezydent i polski premier,

Bardzo dziękuję, minister Michał Kamiński, Kancelaria Prezydenta był naszym gościem.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.