przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Tomasz Barański: - Uczestniczy pan właśnie w szczycie NATO w Bukareszcie, jako członek polskiej delegacji z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Przywódcy 26 państw mają zdecydować m.in., czy do Paktu Północnoatlantyckiego zaprosić Ukrainę i Gruzję. USA i Polska - w przeciwieństwie do niektórych państw europejskich, np. Niemiec, Francji i Włoch - chcą, aby Ukraińców i Gruzinów objąć tzw. MAP-em, czyli Planem Działań dla członkostwa. Co konkretnie robimy, aby zrealizować ten plan?

Michał Kamiński: - Polska prowadzi zakrojoną na szeroką skalę grę dyplomatyczną, która dotyczy wszystkich krajów członkowskich NATO, która polega na przekonywaniu, aby Ukraina i Gruzja - mówiąc w wielkim skrócie - stały się częścią świata zachodniego. Żeby państwa te miały pewność, którą mamy już my, Polacy, mają ją Bułgarzy i Rumuni, że są częścią bezpiecznego, stabilnego sojuszu militarnego. I Ukraina, i Gruzja leżą w takich miejscach świata, że po prostu warto, by były w NATO. To leży w geostrategicznym interesie świata zachodniego i umocni siłę naszego sojuszu. Używamy też argumentu, że oba te kraje, należące kiedyś do bloku sowieckiego, dokonały ogromnych reform na drodze do wolnego rynku i demokracji.

- Mówiąc o geostrategii, nie można zapominać o Rosji, której oddech na pewno kraje te czują na plecach...

- Zawsze w kontaktach z Rosją podkreślamy, że NATO jest sojuszem obronnym, który został zawarty nie po to, by z kimś walczyć, tylko by bronić świata zachodniego przed różnymi zagrożeniami. Te zagrożenia nie są oczywiście takie same jak ponad pół wieku temu, kiedy sojusz był zawierany, ale w dalszym ciągu na świecie są wrogowie wolności, świata zachodniego i naszej cywilizacji. Natomiast nikt, jeżeli nie chce tego paktu atakować, nie powinien się go obawiać.

- Czy możemy na tym szczycie spodziewać się bardziej formalnych ruchów ze strony Polski?

- Dyplomacja to obszar, w którym należy zachować spokój, umiar. Gwałtowne gesty powinno się zachować na zupełnie wyjątkowe sytuacje. Taką dyplomację prowadził do tej pory pan prezydent i tu nic się nie zmieni. W tej sprawie panuje zresztą w Polsce konsensus, za natowskimi aspiracjami Gruzji i Ukrainy opowiadają się właściwie wszystkie siły parlamentarne. W tej sprawie prezentujemy bardzo mocne stanowisko całej polskiej opinii publicznej.

- Dlaczego właściwie Polsce zależy na tym, żeby Gruzja i Ukraina weszły do NATO?

- To są kraje nam bliskie, kraje, z którymi łączy nas strategiczne partnerstwo w wielu różnych dziedzinach, np. w dziedzinie energetyki. Ponadto, przeszły one, podobnie jak Polska, okres represji, wynaradawiania i dziś zasługują na to, by być pełnoprawnymi członkami rodziny wolnych narodów. W interesie Polski jest uznawać i egzekwować prawo narodów do wolności.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.