przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Wiesław Molak: Michał Kamiński, Minister, Kancelaria Prezydenta. Dzień dobry. 

Michał Kamiński: Witam państwa bardzo serdecznie i witam pana redaktora w ten całkiem przyjemny poranek. 

Do ostatniej chwili trwał spór rządu i prezydenta o miejsce, gdzie ma odbyć się uroczystość... 

Nie, nie, nieprawda, nie było żadnego... 

Nie do ostatniej chwili, nie było żadnego sporu. 

Nie, nie było żadnego sporu, bo to jakby nie było przedmiotu sporu, bo to jasne, że rząd ustala miejsce podpisania umowy. Natomiast ma pan rację, używając sformułowania „do ostatniej chwili”, bo do ostatniej chwili w istocie nie wiedzieliśmy, gdzie ta uroczystość się odbędzie. Dopiero wczoraj, powiedzmy sobie, późnym wieczorem ta wiadomość dotarła, natomiast nie dotarło jeszcze do pana prezydenta zaproszenie. Tam panuje jakiś, jak sądzę, dość dziwny bałagan, bo jeszcze parę godzin wcześniej dziennikarze mówili mi, że dysponują nagraniem rzecznika MSZ, pana Paszkowskiego, który twierdził, że już zaproszenie do prezydenta idzie i zdaje się, że sugerował, że ceremonia podpisania będzie gdzie indziej. Ja mam wrażenie, że w tej sprawie w rządzie trwa po prostu jak zwykle, kiedy sprawa dotyczy polskiej polityki zagranicznej, to siedzą cicho dyplomaci, a zaczynają w gabinetach rządu rozmawiać spece od PR–u i zastanawiają się, jak zrobić niedobrze Polsce, ale dobrze sondażom. Natomiast mam nadzieję, że ta polityka, która jest dość krótkowzroczna, choć przynosi czasem doraźne korzyści, szybko się skończy. Dostaliśmy wiadomość na razie, nie zaproszenie, że będzie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Ok, to jest decyzja rządu, nie ma sprawy. 

No tak, ale zaproszenia jeszcze nie ma, prawda? Ale plan uroczystości pan ma na swoim biurku? 

Nie, nie mam planu uroczystości na swoim biurku, nie mamy zaproszenia. Natomiast, wie pan, ja mam czasem takie wrażenie... znaczy prezydent, jego Kancelaria, że tak powiem, nie będą wchodzić do „piaskownicy”, znaczy pozwolimy, żeby w „piaskownicy” na razie chłopcy sobie ustalili, jak to ma wyglądać. Dostaniemy zaproszenie, z całą pewnością wszystko będzie dobrze. 

Ale wiemy, co będzie w tej umowie, prawda? 

Tak, to jest dobra umowa, dobra umowa, zresztą nie różniąca się w istocie, prawie się nie różniąca od tego, co było już wynegocjowane jesienią przez rząd Jarosława Kaczyńskiego. Dobrze się stało, że rząd Donalda Tuska zgodził się na tę umowę. I tutaj z całą pewnością nie będzie sporu, nie będzie żadnych złośliwości z naszej strony. Dobrze się stało, ze rząd dojrzał do tej decyzji, że rząd posłuchał argumentów prezydenta, że rząd dołączył się do tej polityki prezydenta. Ja mam nadzieję, to we mnie budzi taką nadzieję, że jednak polscy politycy z obozu rządzącego będą czasem... byli w stanie wznosić się nad takie drobne jednak wewnętrzne podziały, kiedy sprawa dotyczy rzeczy ważnych. 

A takich, panie redaktorze, dzisiaj, powiem szczerze, ważnych, miłych deklaracji jest więcej. Oto słyszymy, że Waldemar Pawlak i PSL zmienia zdanie. Trzy tygodnie temu Sejm odrzucił bardzo ważną i w świetle ostatnich wydarzeń bardzo ważną inicjatywę pana prezydenta o Funduszu Klęsk Żywiołowych. Gdyby ta ustawa została przyjęta, gdyby Sejm – Platforma i PSL – nie kierowały się takim partyjackim... partyjniacką nienawiścią i chęcią walki z prezydentem i po prostu przyjęły dobry pomysł prezydenta, to już dziś pomoc dla wszystkich ofiar katastrof byłaby dużo łatwiejsza. Dziś już wiemy... 

Teraz wicepremier chce utworzyć taki fundusz. 

Cieszę się, bardzo się cieszę naprawdę, że pan wicepremier Pawlak zmienia zdanie i mówi: dobrze, ten projekt prezydenta był dobry. Posłowie Platformy – co jest dość żenujące – nawet przyznają się w rozmowie z gazetą, że nie wiedzieli, nad czym głosują. Odrzucili dobry pomysł prezydenta. A dlaczego? Bo był pomysłem prezydenta. To jest kolejna sprawa, która choć nie dotyczy polityki zagranicznej, a że tak powiem jak najbardziej wewnętrznej, ale dobrze ilustruje, że niestety podejście niektórych polityków koalicji rządowej do pana prezydenta jest niestety podejściem stricte partyjnym, żeby nie powiedzieć: partyjniackim, takim nacechowanym nienawiścią i niechęcią. A źle się dzieje, prezydent zgłasza wiele inicjatyw i podkreślam – gdyby trzy tygodnie temu posłowie Platformy i PSL– i niestety również SLD nie kierowali się logiką partyjną, tylko kierowali się po prostu dobrem własnego kraju, dobrem swoich obywateli, to by przyjęli dobry pomysł pana prezydenta i dzisiaj byłoby już łatwiej pomagać ofiarom klęsk żywiołowych. 

Nasz poprzedni gość, Zbigniew Chlebowski, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, na pytanie dotyczące właśnie tego specjalnego funduszu pomocy powiedział, że jest sceptycznie do tego nastawiony, muszą znaleźć się pieniądze, musi się znaleźć pomoc, ale po co tworzyć specjalny fundusz? 

Nie no, wie pan, ten fundusz bardzo łatwo... No, szkoda, że... pan Chlebowski pewnie nie przeczytał ustawy, bo pan Chlebowski czyta tylko instrukcje, które przysyłają mu z Kancelarii Premiera spece od PR–u, a źle się dzieje, bo powinien czytać również ustawy, nad którymi głosuje. Wiedziałby, że w projekcie prezydenta to wszystko było precyzyjnie ustawione, znaczy precyzyjnie ustawione zasady finansowania, zasady wydawania tych pieniędzy. 

Prezydent ma doświadczenie, bo Kancelaria Prezydenta zawsze aktywnie działa, oczywiście, przy bardzo ograniczonych możliwościach, wszędzie tam, gdzie Polakom dzieje się krzywda. Dziś pan prezydent odwiedzi jedno z miejsc, w których bardzo mocno te sprawy dały się odczuć, mianowicie powiat wysokomazowiecki w województwie podlaskim. Natomiast pan Chlebowski powinien wiedzieć, że ten fundusz był po to, by można było szybko wydawać pieniądze, by można było szybko uruchamiać pomoc dla osób poszkodowanych, bo osoby poszkodowane czekają na pomoc od razu, prawda? A niestety... I tu, oczywiście, w tym akurat winy żadnego rządu nie ma, bo takie są przepisy na dzisiaj i to chciał prezydent zmienić. Problem polegał na tym, żeby dzisiaj po prostu ze względu na przepisy budżetowe na te pieniądze trzeba trochę czekać, prawda, jest cała długa procedura. Prezydent chciał, aby te sprawy uprościć, ponieważ Polska jest i niestety co roku i należy przypuszczać, choć z żalem, że tak będzie i w przyszłości, że co jakiś czas i to wcale nierzadko klęski żywiołowe... 

Coraz częściej, tak. 

Będą się zdarzały. I chodzi o to, by państwo mogło szybko reagować, bo ludzie oczekują na pomoc szybko. No, dzisiaj niestety posłowie Platformy będą musieli stanąć twarzą w twarz z Polakami i powiedzieć, że uniemożliwili dobrą inicjatywę prezydenta tylko dlatego, że była inicjatywą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. 

A jak pan skomentuje wiadomość z dzisiejszej Rzeczpospolitej, która twierdzi tak, że rząd chce zaczekać z ratyfikacją umowy w sprawie tarczy antyrakietowej do czasu rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, bo jeżeli wygra kandydat Demokratów Barack Obama, no to ta umowa może trafić po prostu do kosza? 

Nie wiem, wie pan, znaczy ja mam nadzieję, że to jest, z całym szacunkiem dla "Rzeczpospolitej"... 

No to zostawmy to. 

Mam nadzieję, że jest to informacja... Wie pan, znaczy są granice powagi, moim zdaniem, których jednak nawet rząd Donalda Tuska nie przekroczy. Znaczy jeżeli jutro ta umowa zostanie podpisana, to ja zakładam, że ona będzie szybko ratyfikowana, bo to byłoby absurdem, gdyby było inaczej. 

Kolejna inicjatywa pana prezydenta – prezydenci Polski i Litwy apelują o jak najszybsze przyjęcie Ukrainy i Gruzji do NATO. 

Tak, to jest inicjatywa w ramach tego bloku regionalnego, który stworzył w Unii Europejskiej pan prezydent Lech Kaczyński, to jest kolejna wspólna inicjatywa tym razem prezydentów Polski i Litwy w obliczu dzisiejszego spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO. 

Wie pan, ostatnie wydarzenia... i to nawet widać w komentarzach prasy zachodniej, ostatnie wydarzenia w Gruzji pokazały bardzo wyraźnie, że Rosja dość twardo będzie realizować imperialną politykę i że Rosja nie obawia się – na razie przynajmniej – zbyt mocno reakcji Zachodu. I dlatego w opinii wielu ekspertów, gdyby Gruzja i Ukraina dostały plan dla członkostwa w NATO już na poprzednim szczycie w Bukareszcie, wtedy z całą pewnością te militarne akcje rosyjskie nie byłyby możliwe. 

Dlatego pan prezydent Adamkus, pan prezydent Kaczyński uważają, że warto dzisiaj przyspieszyć proces otwarcia tych drzwi do NATO dla Ukrainy i Gruzji, choćby po to, by w jakiś sposób osłabić presję rosyjską na te oba kraje. Bo warto pamiętać, że choć bezpośrednia ingerencja militarna miała miejsce tylko w Gruzji, to ingerencja polityczna czy presja na Ukrainę jest też bardzo duża. Ukraina jest po prostu dużo większym krajem i Rosji jest trochę trudniej tam działać, ale nie zmienia to faktu, że cały czas polityka rosyjska jest nakierowana na osłabienie tych dwóch krajów. 

I stąd ten apel. 

Tak jest. 

Jeszcze jedna sprawa. Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział w wywiadzie dla Newsweeka, że nie opublikuje Aneksu do raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych w wersji, w jakiej go otrzymał. Według prezydenta w dokumencie są takie fragmenty, w których fakty zastąpiono po prostu interpretacjami. 

Wie pan, pan prezydent ma prawo do tej decyzji. Zresztą, proszę pana, mamy przede wszystkim do czynienia z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który w istocie zgodnie z prawem dzisiaj uniemożliwia prezydentowi opublikowanie tego. I tylko tyle mam do powiedzenia. Prezydent musi stać na straży prawa, prezydent prawa przestrzega i zawsze go przestrzegał. 

I tak będzie, tak? 

Tak będzie cały czas. Zresztą, panie redaktorze, pan prezydent jest człowiekiem, który jeszcze jako minister sprawiedliwości uczynił bardzo wiele, aby Polacy powoli, ale odzyskiwali wiarę w państwo prawa, odzyskiwali wiarę w to, że prawo znaczy prawo, a sprawiedliwość – sprawiedliwość. I to jest wielkie osiągnięcie pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego. 

Bardzo dziękuję za rozmowę. Michał Kamiński, Minister z Kancelarii Prezydenta, był gościem Sygnałów Dnia. 

Dziękuję bardzo. 

źródło: www.polskieradio.pl

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.