przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 7 stycznia 2009

Piotr Kownacki w TVP Info

TVP INFO: Jesteśmy świadkami w sytuacji w której Rosja gra z Europą va bank.

Szef Kancelarii Prezydenta RP Piotr Kownacki: W tej chwili już chyba rzeczywiście tak jest. Wydaje się że tutaj Rosjanie chcą kilka rzeczy ugrać równocześnie. Chcą skompromitować Ukrainę i władze tego państwa. Chcą też zyskać nowe argumenty na rzecz budowy gazociągu północnego, a być może i południowego, przecież są dwa projekty.

Może uzupełnię o najświeższe informacje, jeżeli pan pozwoli. To są słowa rosyjskiego premiera Władimira Putina, które wypowiedział tuż po spotkaniu z byłym kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem, który ma stanąć na czele Nordstreamu, kiedy zostanie wybudowany i Władimir Putin mówi tak: nasi europejscy odbiorcy przekonali się dzisiaj, że gazociąg ten jest potrzebny mówimy o Nordstreamie, a przypomnijmy jeszcze tylko, że dzisiaj Władimir Putin wydał polecenie całkowitego zakręcenia gazu dla Europy.

Tak, wiec jest tutaj swoista konsekwencja. Zamyka się dostawy tym kanałem ukraińskim po to, żeby traktować to jako uzasadnienie dla potrzeby budowania rurociągu po dnie Bałtyku.

A czy nie jest niebezpieczne to, że w tej chwili Rosja już zrezygnowała z jakichkolwiek zachowań dyplomatycznych, że to jest tak czytelne to, co robi premier Rosji, że aż zatrważające mi się wydaje.

Tak, dobra strona tego może być tylko taka, że rośnie świadomość w Unii Europejskiej konieczności, z jednej strony solidarnego zachowania, takiej solidarności energetycznej, a z drugiej strony szukania innych źródeł, innych dróg dostarczania gazu, ropy naftowej niż tylko z Rosji.

A czy wobec tego, o czym już wiemy, bazując na tych informacjach z dziś należy się spodziewać, że Unia będzie teraz dalej grozić palcem Rosji, czy myśli pan, że dojdzie do jakiejś radykalnej reakcji na kryzys gazowy ze strony Unii Europejskiej?

Miałem nadzieję, że dojdzie do zrealizowania tych projektów, w które też i Polska jest zaangażowana takich, jak budowa linii przesyłowych gazu i ropy z Azerbejdżanu poprzez Gruzję i Ukrainę do Polski i dalej do Unii Europejskiej, przy czym niekoniecznie to musi się na Azerbejdżanie kończyć, są państwa środkowo azjatyckie, takie jak Kazachstan, Turkmenistan też bogate w złoża ropy i gazu.

Myśli pan, że uda się przekonać w tej chwili rząd do tego prezydenckiego planu, bo to jest pomysł prezydenta, żeby połączyć Gdański Gazoport z Azerbejdżanem?

To jest Naftoport. Gazoportu jeszcze nie mamy. Natomiast to jest istotnie projekt prezydenta, który się bardzo ładnie rozwija i zyskuje coraz większe poparcie. Na ostatnim szczycie energetycznym w Baku była reprezentowana Komisja Europejska w randze komisarza, był minister do spraw energetyki Kazachstanu, także krąg zainteresowanych się rozszerza i myślę, że nie można naszego rządu posądzać o to, że dla jakichś swoich doraźnych piarowskich interesów chciałby narażać interes naszego państwa.

Chciałbym zamknąć europejski wątek i wrócić jeszcze do tego dzisiejszego spotkania byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera z premierem Putinem. Czy w ogóle jakaś twarda, zdecydowana akcja Unii Europejskiej jest możliwa w sytuacji, w której bądź co bądź europejski polityk jedzie do miejscowości pod Petersburgiem i tam rozmawia z premierem Rosji o Gazociągu Północnym? Czy to nie jest, użyję takiego sformułowania, rozmiękczanie stanowiska Unii Europejskiej w tej sytuacji?

Stanowisko Unii Europejskiej jest rzeczywiście miękkie i jest sporo unijnych polityków, którzy właśnie takie stanowisko prezentują, natomiast pan Schroeder, cóż, jest przykładem osoby, która, mówiąc bardzo wprost, sprzedała się po prostu, za wysokie wynagrodzenie zgodził się służyć tej idei, właśnie budowy Nordstreamu, czy też Gazociągu Północnego, myślę że to jest kompromitacja tego polityka.

To teraz gaz a sprawa Polska, o czym prezydent rozmawiał dzisiaj z premierem Pawlakiem?

Chodziło o uzyskanie najbardziej aktualnej, szczegółowej informacji i to właśnie pan premier Pawlak panu prezydentowi przekazał, jak również oceny tej sytuacji i możliwych naszych reakcji, jak powinniśmy reagować, czego się możemy spodziewać i tu chciałbym podkreślić dużą zgodność pana prezydenta i pana premiera. Brałem udział w tej rozmowie, więc z pierwszej ręki, że tak powiem to przekazuję. W szczególności ważne jest to, żeby domagać się od Rosji, aby cały ten program, od zawarcia umowy, poprzez realizację dostaw, tranzyt, rozliczenia, był prowadzony zgodnie z unijnymi standardami, żeby to było przejrzyste, transparentne, jednoznaczne. Premier Pawlak zwrócił uwagę, że nasze długoterminowe kontrakty są realizowane poprawnie, one są właśnie bardzo klarowne, bardzo przejrzyste, nie ma wątpliwości, co do ceny, formuła ustalania ceny jest jednoznaczna. Gorzej już jest z kontraktami jednorazowymi spotowymi, tam pozostają jakieś kwestie niedopowiedziane. Jeszcze jedno, jeżeli można, otóż na przełomie 2005 i 2006 roku też mieliśmy kryzys. Przypomnę, gdy wstrzymywano, czy ograniczano dostawy gazu, wówczas Unia Europejska zaproponowała, że na swój koszt wyposaży te rurociągi, zwłaszcza przepompownie w sprzęt pomiarowy tak, żeby dokładnie było wiadomo ile tego gazu, w którym odcinku tej rury się znajduje. I tutaj nie było entuzjazmu ze strony rosyjskiej, również i ukraińskiej, powiedzmy sobie szczerze i do tej pory te urządzenia nie są zainstalowane. To są pewne elementarne rzeczy, które powinny być zrobione.

Czy powinniśmy w tej chwili twardo domagać się twardego stanowiska Unii Europejskiej w sprawie konfliktu gazowego i co możemy w tej sprawie zrobić, panie ministrze?

Powinniśmy się domagać przestrzegania standardów. To nie może być tak, że zapada niczym nie uzasadniona decyzja polityczna i jest zamykany dopływ gazu i nagle przestaje się tłoczyć gaz do co najmniej kilku państw europejskich, unijnych. Proszę zwrócić uwagę że nasza sytuacja jest naprawdę całkiem niezła. U nas ograniczenie dostaw z kierunku ukraińskiego zostało niemal w całości zrekompensowane większymi dostawami z kierunku białoruskiego, ale na przykład sytuacja Czechów, czy Węgrów jest bardzo zła.

A jest niebezpieczeństwo stanu wyjątkowego w polskiej gospodarce jakiekolwiek, tak jak na Słowacji?

Na dzisiaj nie ma takiego niebezpieczeństwa.

Dziękuję serdecznie Piotr Kownacki szef Kancelarii Prezydenta

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.