przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Magdalena Sakowska: W studiu gość, Robert Draba, Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta. Witam, Panie Ministrze.

Robert Draba: Dzień dobry Państwu.

Panie Ministrze, będzie pozew do sądu – czy będą odpowiedzi na pytania? Jak słyszeliśmy, Janusz Palikot mówi – mam prawo pytać.

Będą odpowiedzi i pozew. Ja w tej chwili mogę udzielić odpowiedzi. Prezydent nie miał, nie ma problemów z alkoholem. Nigdy nie cierpiał i nie cierpi na chorobę alkoholową. Jest to dla wielu osób, dla całego środowiska politycznego oczywiste. Natomiast stawianie tego rodzaju pytań przez członka Platformy Obywatelskiej wystawia jakby świadectwo nie tylko jemu, ale pokazuje, że mamy do czynienia ze zjawiskiem szerszym. Jest to element jakiegoś czarnego PR, prowadzonego wobec Prezydenta.

Uważa Pan, że to zostało uzgodnione z jakimś szerszym gronem?

Myślę, że biorąc pod uwagę, że to jest tydzień po tym, jak Pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz ogłosiła, że Prezydent jadał obiady w towarzystwie osób z zagranicy i innych gości Prezydenta – jak wiadomo, prowadzenie tego rodzaju działalności nie towarzyskiej, a służbowej jest powszechnie uznane na świecie. Prezydent do dzisiaj przyjmuje głowy państw, gdzie jada się obiady, kolacje, jest to zupełnie naturalne. Zarzuty w sprawie alkoholu, które pojawiły się przed kampanią wyborczą do parlamentu, oczywiście również były nietrafione – dlatego, że okazało się, że Prezydent Kaczyński wydaje trzy razy mniej pieniędzy na alkohol niż wydawał poprzedni prezydent. W związku z tym formułowanie tego rodzaju zarzutów jest całkowicie bezpodstawne. Tak zwyczajnie, po ludzku trzeba powiedzieć, że jest obrzydliwe. Przypisywanie Prezydentowi choroby alkoholowej bez zupełnie żadnych podstaw jest elementem wyraźnej niechęci. I tu powstaje pytanie – jak na to zareagują władze Platformy Obywatelskiej, bo tak naprawdę jest to pytanie o szerszy kontekst tej wypowiedzi. Myślę, że szalenie istotne jest to, na ile wypowiedź pana posła Palikota w tym przypadku dotyczyła jego osobistych kłopotów. Jak wiemy, ostatnio pojawiło się oświadczenie byłej żony, które podważa sposób, w jaki wypełnił swoje oświadczenie majątkowe. Być może jest to tak zwyczajnie, po PR-owsku wybieg po to, aby pan poseł Janusz Palikot kojarzył się tylko i wyłącznie z oskarżeniami Prezydenta Kaczyńskiego, a nie z jego właściwymi problemami, które – z tego, co zostało powiedziane przez jego byłą małżonkę – zdaje się, mają bardzo poważny charakter.

Pan przed chwilą wspomniał, że to może być część jakiegoś czarnego PR wobec Prezydenta. Pana zdaniem o tym, że taki wpis na blogu u Janusza Palikota się pojawi, mógł wiedzieć chociażby Premier?

Tego nie wiem, należy to pytanie zadać Premierowi. Ja wierzę, że Premier nie wiedział, mam nadzieję, że nie wiedział, bo świadczyłoby to o tym, że dyskurs polityczny w Polsce przeżywa bardzo poważny kryzys.

W oświadczeniu Kancelarii Prezydenta czytamy, że: „w opinii Kancelarii wypowiedź Janusza Palikota stanowi nieudolną próbę odwrócenia uwagi opinii publicznej od problemów w służbie zdrowia, z którymi boryka się obecna ekipa rządząca.”

Te problemy są widoczne, jak mogliśmy obserwować przez ostatni tydzień. Mieliśmy do czynienia ze zmianą stanowisk w sprawie ogólnej wizji naprawy systemu ochrony zdrowia w Polsce. Na początku tygodnia słyszeliśmy o tym, że Platforma ma taki pomysł, żeby szpitali nie oddłużać, w tej chwili oddłużenie jest jednym z istotnych elementów tego systemu. Mieliśmy do czynienia z ustawami, które miały trafić na posiedzenia rządu, potem posiedzenie rządu się nie odbyło

Naprawdę Pan uważa, że takim wpisem rząd chce zamydlić oczy opinii publicznej?

Mamy dzisiaj odwrócenie uwagi. Pani Redaktor, rozmawiamy dzisiaj tylko i wyłącznie o tym, co powiedział pan poseł Palikot, a nie rozmawiamy o służbie zdrowia. Zatem to jest główny temat dzisiaj w mediach i myślę, że jakiś efekt odwrócenia uwagi został w ten sposób osiągnięty. Media żyją swoimi prawami i doskonale wiemy o tym, że dzisiaj do godziny 13-14 mamy do czynienia tylko i wyłącznie z informacją o pośle Januszu Palikocie, a nie z tym, że rzeczywiście Platforma Obywatelska ma problem ze sformułowaniem prawdziwego programu naprawy systemu służby zdrowia w Polsce.

O służbie zdrowia obiecuję, że za chwileczkę porozmawiamy. Jeszcze mam pytanie w związku z pozwem, który będzie przeciwko Januszowi Palikotowi. Jest już przygotowywany, jak szybko będzie gotowy?

Na razie analizujemy wypowiedzi Pana Janusza Palikota, zdecydujemy, w jakim trybie wystąpimy do sądu. Myślę, że najdalej w ciągu dwóch-trzech dni będziemy mieli już precyzyjną wiedzę na ten temat.

Ale nie boicie się Państwo, że trudno będzie wygrać z Januszem Palikotem, bo on przecież tylko pyta. Jak sam mówi: „grzecznie pytam, chciałbym dostać odpowiedź”.

Na szczęście mamy już przypadek rozstrzygnięcia sądowego w takiej sprawie. Takie pytania zadawał również Andrzej Lepper z trybuny sejmowej. Dotyczyły one Pana Olechowskiego i nie tylko. Sprawę sądową przegrał. Myślę, że jest duża szansa, że tego rodzaju pytania, które zawierają bardzo wyraźną sugestię i tak naprawdę tezę – jesteśmy w stanie w sądzie udowodnić, że tak naprawdę chodziło o oczernienie Prezydenta, a nie postawienie pytań.

To ma być proces cywilny, czy skierujecie Państwo do prokuratury, aby ta z urzędu wszczęła śledztwo?

Myślę, że to rozstrzygnięcie zapadnie w ciągu kilku dni.

Panie Ministrze, kończąc wątek wpisu Janusza Palikota: a może lepiej było się tym nie zajmować?

Z wielką przyjemnością nie zajmowalibyśmy się takimi sprawami, gdyby wszystkie media nie podnosiły tego tematu w ciągu dzisiejszego dnia. Ja jestem u Państwa i odpowiadam na te pytania, Państwo pytacie mnie właśnie o to. Myślę, że to jest też kwestia tego, czym się wszyscy interesujemy. My odpowiadamy na zapotrzebowanie, które jest wywoływane, więc to jest pytanie raczej nie do nas.

Ale media nie mówią, że jest zapotrzebowanie na wniosek do sądu, czy pozew przeciwko...

Tak, ale w tego rodzaju sprawach należy reagować jednoznacznie. Tym bardziej, że naszym zdaniem są podstawy do tego, żeby bronić dobrego imienia Prezydenta.

Panie Ministrze, porozmawiajmy o służbie zdrowia. W poniedziałek Rada Gabinetowa właśnie o tym, co dzieje się w służbie zdrowia. Mamy już wypowiedzi polityków PO, minister Grupiński z Kancelarii Premiera mówi tak: po kilku przegranych sporach w sprawach międzynarodowych, w tym bardzo prestiżowej przegranej w sprawie Iraku, Prezydent szuka teraz dla siebie pola politycznego i niestety wykorzystuje do tego sytuację w służbie zdrowia i dlatego, jak rozumiem, zwołuje Radę Gabinetową.

Oczywiście, można to tłumaczyć polem politycznym tylko i wyłącznie. Natomiast ja chciałbym zauważyć jedną rzecz – drugim punktem Rady Gabinetowej, która odbyła się za czasów Premiera Marcinkiewicza, była sytuacja w służbie zdrowia. Prezydent w Kancelarii powołał zespół „Polskie zdrowie 2005-2010” .Ten zespół obradował przez ostatnie dwa lata. Spotykaliśmy się z różnymi politykami, m.in. z panem Balickim, z obecną panią minister Kopacz, tak że problemy służby zdrowia cały czas były w centrum zainteresowania Prezydenta. A biorąc pod uwagę ostatnią sytuację, w ciągu ostatniego tygodnia, i zamieszanie rządowe, z którym mieliśmy do czynienia istnieje, taka potrzeba. Tym bardziej, że przedstawiciel Prezydenta nie ma szansy brać udziału w posiedzeniach Rady Ministrów. To było zwyczajem od wielu lat, kultywowanym nie tylko za czasów Prezydenta Kaczyńskiego, również wcześniej. Zawsze przedstawiciel Prezydenta miał szansę obserwować Radę Ministrów. W tej chwili takiej szansy nie mamy. Przedstawiciel Prezydenta był zaproszony tylko raz – wtedy, kiedy była rozstrzygana kwestia Iraku. Myślę, że gdyby była pełna informacja i wola współpracy ze strony rządu...

Nie ma woli współpracy, jeśli chodzi o służbę zdrowia? Prezydent jest niedoinformowany?

Jeżeli przedstawiciel Prezydenta nie jest zapraszany na posiedzenia Rady Ministrów, to myślę, że to jest wyraźny sygnał, że takiej woli współpracy nie ma.

Ale politycy Platformy mówią, że chociażby konsultacje, które odbyły się już u Prezydenta z różnymi ugrupowaniami właśnie w sprawie służby zdrowia pokazują, że Prezydent chce się ustawić w pozycji krytyka tego, co robi rząd, natomiast nie ma nic konkretnego do zaproponowania, jak rozwiązać chaos w służbie zdrowia.

Absolutnie nie krytyka. Nie jest rolą Prezydenta, żeby krytykować jakiekolwiek rozwiązania. Prezydent w tej sprawie chce zobowiązać rząd do działania, bo taki ma instrument w postaci Rady Gabinetowej. Zgodnie z konstytucją, to nie Prezydent działa w tej sprawie, tylko rząd ma obowiązek rozwiązania sytuacji. Natomiast Prezydent, uznając tę sprawę za istotną dla kraju, może zwołać Radę Gabinetową po to, żeby zobowiązać rząd do działania. To nie jest zadanie Prezydenta, żeby znaleźć rozwiązanie w tej kwestii. To Platforma, idąc do wyborów, wygrywając wybory parlamentarne i tworząc rząd, wzięła na siebie odpowiedzialność za rozwiązanie tej kwestii. Zresztą deklarując, że tę kwestię rozwiąże. Zatem w tym momencie oczekujemy, że te sprawy zostaną podjęte w sposób poważny.

Na razie niepoważnie rząd podchodzi do służby zdrowia?

Oczywiście. W ciągu ostatniego tygodnia mieliśmy do czynienia z zaprzeczaniem podstawowym elementom koncepcji, które były prezentowane, włącznie z tym, że początkowo mówiono, że szpitale będą oddłużane, później zaczęto twierdzić, że nie będą oddłużane, dzisiaj mamy do czynienia z wypowiedzią Pani Minister Kopacz na spotkaniu lekarzy, że projekty poselskie, które były przygotowywane jako projekty poselskie, mogą być projektami rządowymi. Zatem jest to kompletna rozbieżność i w tej chwili bardzo trudno jest ocenić, jaki rzeczywisty jest pomysł na przeprowadzenie tego i jaki jest rzeczywisty systemowy pomysł na rozwiązanie problemów w służbie zdrowia.

I jeszcze jeden cytat z wypowiedzi ministra Grupińskiego o Radzie Gabinetowej: „Może się trochę uspokoi (Prezydent), bo niepotrzebnie tak mocno się włącza w sprawy, które leżą w gestii rządu”.

Prezydent się włącza nie tylko w te sprawy, które leżą w gestii rządu, ale które leżą w gestii całego społeczeństwa. A kwestia służby zdrowia – tak, jak powiedziałem – była bardzo bliska Prezydentowi nie od dzisiaj. Dał temu wyraz pytając Premiera Marcinkiewicza, jaki ma pomysł na służbę zdrowia, dał temu wyraz tworząc również specjalny zespół pod kierownictwem Doradcy Prezydenta, Tomasza Zdrojewskiego i daje temu wyraz dzisiaj, niepokojąc się tym, co się dzieje w kraju.

Panie Ministrze, Prezydent po konsultacjach mówił, że potrzebne jest ponadpolityczne porozumienie, żeby w ogóle reformy w służbie zdrowia mogły być skutecznie przeprowadzone. W związku z tym, co teraz dzieje się na linii Prezydent-rząd – jak Pan mówi, Prezydent czuje się niedoinformowany, jeśli chodzi o działania w służbie zdrowia – możliwe jest takie ponadpolityczne porozumienie?

Wierzymy w to, że takie porozumienie jest możliwe i wierzymy w to, że Rada Gabinetowa i uzgodnienia w czasie tej Rady podjęte przyniosą określone rozwiązania. Być może również na tyle trwałe porozumienie między poszczególnymi ugrupowaniami, które pozwolą nam na wypracowanie jakiegoś systemu, ale pozwolą pod auspicjami Prezydenta, który, mam nadzieję, pozwoli pogodzić interesy lekarzy i rządowe.

Bardzo dziękuję, Panie Ministrze, za rozmowę. Rada Gabinetowa w poniedziałek, a gościem „Dnia na żywo” był Minister Robert Draba, Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta.

Dziękuję Pani, dziękuję Państwu.




Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.