przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Jacek Karnowski: Nasz pierwszy gość: minister Ewa Juńczyk-Ziomecka, Minister w Kancelarii Prezydenta. Dzień dobry, panie minister.

Ewa Juńczyk-Ziomecka: Dzień dobry, panie redaktorze.

Pani minister, dziś o 17.30 rozpoczynają się uroczystości awansowania żołnierzy oraz funkcjonariuszy państwowych zamordowanych w Katyniu, Charkowie i Miednoje. To są te uroczystości przełożone w czasie kampanii wyborczej. Była o to awantura, tak chyba to trzeba nazwać.

Po co mówić o awanturach? Dzisiaj jest wielki dzień, ważny dzień. Zaczyna się, panie redaktorze, o 17.00, nie o 17.30. O tej porze, o tej godzinie przybywa na Plac Piłsudskiego Prezydent Rzeczypospolitej i te uroczystości będą trwały aż do północy.

Panie minister, zaraz dopytam o program. Chciałbym jeszcze wrócić do tego, że to jest przełożone. Czy ta atmosfera, no dobrze, pewnego niepokoju, były protesty, ona już się wyciszyła? To już jest jakby za nami?

Jak pan pamięta i jak my wszyscy wiemy, nieszczęścia z przeszłości na ogół Polaków łączą i to wydarzenie dzisiejsze i jutrzejsze mam nadzieję i myślę, że wszystkich nas połączą.

To będzie trwało nie trzy dni, jak planowano wcześniej, tylko dwa dni.

Tak, dwa dni. W piątek i w sobotę, tak jak pan redaktor powiedział, od 17.00 do północy dzisiaj i jutro od 6 rano do godziny. 20.30.

I nie będzie w nocy czytania.

Nie, jednak jest zimno, chłodno. Tak została lista nazwisk podzielona, że wszystkie nazwiska będą wyczytane. Jest ich bardzo dużo, jest ich ponad 14 tysięcy.

Skrócono czas, a mimo to wszystkie nazwiska będą? Jak to się stało? Jak to się udało zrobić?

Pracowały nad tym instytucje różne, bo to nie tylko Kancelaria, Kancelaria jest tutaj inicjatorem czy też koordynatorem. Rzeczywiście ten scenariusz składa się z wielu innych jeszcze punktów, to nie jest tylko samo czytanie, a te wszystkie inne punkty można było jakoś skrócić, jakoś ścisnąć, w związku nazwiska będą czytane do ostatniego. Jeśli okaże się, że będzie to wymagało więcej czasu niż na przykład jutro do 23.00, to ten czas się przedłuży.

Inne punktu to program artystyczny?

Trudno mówić o taki wydarzeniu o programie artystycznym...

Elementy artystyczne, tak.

Ale będzie taka oprawa, która będzie stwarzała nastrój, pewien nastrój nie powiem żałoby, ale przecież to są w pewnym sensie uroczystości pogrzebowe. Będzie czytany, recytowany przez Krzysztofa Janczara wiersz Guzik Zbigniewa Herberta, będzie pokazywany cały czas na ekranach przez dwa dni film przygotowany przez Muzeum Powstania Warszawskiego pod tytułem Katyń, będzie msza święta jutro, a także nabożeństwo ekumeniczne odprawione przez przedstawicieli różnych wyznań, albowiem w Katyniu zginęli ludzie w większości rzymscy katolicy, ale też byli prawosławni, byli Żydzi, ok. 2 tysięcy polskich obywateli żydowskiego pochodzenia, byli też protestanci i byli też muzułmanie, wyznawcy Mahometa.

Jaka będzie rola prezydenta w tych uroczystościach? Odczyta pierwsze nazwiska i ostatnie, tak?

Rola prezydenta tu jest najważniejsza, to jest ten prezydent, który w imieniu najwyższych władz państwowych ten prezydent przywraca tę pamięć, po wielu, wielu latach są to pierwsze centralne uroczystości, które czczą nie tylko imiennych, ale także bezimiennych bohaterów, ofiary tamtych zbrodni. A chcę powiedzieć, że to jest pewien symbol lista katyńska. Niestety, ciągle jeszcze przeświadczenie, że mamy całą wiedzę na temat tamtej zbrodni. Jest to złudne, wciąż nie wiemy wszystkiego. Te osoby, które zostały zaproponowane prezydentowi do podniesienia stopnia wojskowego czy służbowego, to tylko ci, co do których imienia, nazwiska, daty urodzenia, wysokości stopnia, jaki mieli w chwili śmierci nie ma wątpliwości, to są ci, którzy zginęli w Katyniu, Miednoje pod Twerem i pod Charkowem. Natomiast jak wiemy, historycy przypuszczają, że tych osób było ok. 22 tysiące, a zatem nie wszyscy krewni usłyszą nazwiska swoich bliskich. W miarę postępu prac historyków te działania prezydenta będą kontynuowane. Natomiast te dzisiaj 14 tysięcy to jest w dużym stopniu symboliczne wydarzenie.

Czy to będą awanse o jeden stopień do góry? To jest taka jest reguła?

Tak, taka jest zasada, taka jest reguła. Jeżeli ktoś był podporucznikiem, to będzie porucznikiem.

Nie będą czytane nazwiska alfabetycznie, tylko według stopnia, tak? Od najwyższego do najniższego?

Przyjęto tam różne zasady, na przykład prezydent Lech Kaczyński będzie odczytywał nazwiska tych osób, które osiągną ten najwyższy stopień zarówno wojskowy, jak i służbowy, na przykład generał brygady.

Rodziny katyńskie skarżyły się w mediach, przedstawiciele przynajmniej, że te listy awansowanych za późno im dostarczono.

No, to jedna osoba się tylko skarżyła i niesłusznie. Te listy staraliśmy się udostępnić głównie na portalach internetowych w takiej formie, żeby było wiadomo, o której godzinie i w którym dniu dane nazwisko będzie wyczytane. To jest bardzo ważne, ponieważ jak się powie, że ktoś z pana krewnych na przykład będzie odczytywany i nie poda się, że to będzie jutro między 16 a 18-tą, to narażamy, zwłaszcza starsze osoby na marznięcie (pogoda nie zapowiada się pięknie), na deszcz, może na zaziębienie. Nie chcieliśmy tego. W momencie, kiedy ta lista cała została podzielona właśnie na dni i na godziny, ona zawisła na stronie internetowej w Kancelarii, a także na innych stronach internetowych, zarówno w Urzędzie ds. Kombatantów, a wczoraj jeszcze dodatkowo prosiłam dziennikarzy na konferencji prasowej, żeby na swoich portalach. Á propos portali – chciałbym poinformować, jeśli ktoś słyszy nas z rodaków, że na portalu TVP będzie transmisja uroczystości, a zatem ci, którzy są gdzieś w Anglii, we Francji czy w innych krajach, a rodziny katyńskie są rozsiane po całym świecie, będą mogli w ten sposób uczestniczyć w uroczystościach.

Zgłosić się można jeszcze właściwie do ostatniej chwili.

Tak, to jest bardzo ważna informacja, dziękuję, że pan o to pyta. W siedzibie Garnizonu Warszawskiego przy Placu Marszałka Piłsudskiego 4 w tzw. Domu Bez Kantów, naprzeciwko Hotelu Europejskiego od godziny 15 do 17 dzisiaj jeszcze będą wydawane zaproszenia. Wystarczy podać nazwisko swojego bliskiego. I nic nie szkodzi, że ktoś powiedzmy dostałby zaproszenia, a zgubił albo nie doszło do niego. Jeszcze dziś od 15 do 17 zaproszenie będzie można dostać. To zaproszenie będzie upoważniało do wejścia do sektora B. Będą trzy sektory: sektor A, sektor B i sektor C. Sektor B jest zadaszony, będzie dla rodzin katyńskich. Natomiast w sektorze A będzie prezydent, przedstawiciele wszystkich władz państwowych i również kościelnych, czyli zarówno urzędujący premier, jak i premier-elekt, urzędujący rząd, wszyscy posłowie i senatorowie, przedstawiciele innych instytucji, a przede wszystkim rodziny katyńskie.

Pani wspomniała o brzydkiej pogodzie, która w jakiejś mierze pasuje do tej uroczystości.

Do takiej zapłakanej rocznicy.

Tak, rozstrzelanej Polski.

Rozstrzelanej Polski. Ale będą...

Ale ci ludzie starsi będą mieli pewne udogodnienia, tak?

To będzie zadaszone, te sektory będą zadaszone, a ponadto harcerze będą roznosili gorącą herbatę dla tych, którzy będą odczytywać nazwiska, bo będzie wiele osób, które nazwiska będą czytać. Będzie też miejsce zadaszone, a także ogrzewanie, bo jeśli ktoś będzie czytał, a mamy takie osoby, dzisiaj do godziny 24, w nocy może być zimno. Chciałabym tutaj też podziękować aktorom i dziennikarzom, którzy zgłosili się i będą odczytywać nazwiska. Na przykład dzisiaj o godzinie 18.15 zaczyna odczytywać nazwiska pani Maja Komorowska, kończy czytanie około 22 pani Ewa Dalkowska. Jutro o 13 rozpoczyna czytanie pan Jan Pietrzak, kończy około 15.30 pani Maria Pakulnis.

Zwykli ludzie... przepraszam, nie zwykli, mieszkańcy Warszawy czy Polski...

Każdy może przyjść. Ten plac jest bardzo duży, aczkolwiek bardzo rozkopany, więc to będzie zapewne jakaś niedogodność. Każdy może przyjść bez zaproszenia, jest miejsce, dla wszystkich starczy.

Andrzej Wajda będzie na uroczystościach?

Nie wiem, mam nadzieję. Wszyscy twórcy filmu Katyń zostali zaproszeni i myślę, że powinni być. Zresztą film, który został Andrzej Wajda jest bardzo ważnym elementem obchodów tych uroczystości. To, że on powstał, to, że już został pokazany w polskiej placówce dyplomatycznej w Rosji, to, że po obejrzeniu tego filmu rosyjski obrońca praw człowieka Siergiej Kowaliow, były rzecznik praw człowieka, powiedział: „Wybaczcie nam”, to wszystko są bardzo ważne momenty w poszukiwaniu i w odkrywaniu tej dramatycznej, tragicznej, ale prawdy, prawdy o Katyniu.

Podczas tych uroczystości będą przedstawiciele placówek dyplomatycznych?

Tak, zapomniałam o tym powiedzieć. Są zaproszeni przedstawiciele wszystkich placówek dyplomatycznych w Polsce.

Włącznie z rosyjską.

No, tak myślę. Nie wiem, nie przylepiałam znaczka do tego zaproszenia, ale sądzę, że jak wszyscy, to wszyscy.

Pani minister, jeszcze chciałem zapytać o kilka innych spraw. Irena Sendler nie dostała w tym roku Pokojowej Nagrody Nobla, dostał Al Gore. Trochę szkoda.

Wielka szkoda, ale muszę panu powiedzieć, że pani Irena Sendler przez ten fakt, że ten wniosek został posłany, przez fakt, że Senat Rzeczpospolitej uchwalił uroczyście, oddał hołd na uroczystym posiedzeniu „Żegocie”, Irenie Sendler, przez cały rok w Polsce i na świecie mówiono o Irenie Sendler. To już dużo i to bardzo ważne. Zdarzyły się też inne ważne fakty, na przykład wkrótce jedna ze szkół w Warszawie przyjmie imię Ireny Sendler. Jedna szkoła w Bawarii przyjęła już imię Ireny Sendler. Powstają programy edukacyjne, to jest ważne. A Kancelaria, prezydent, tak jak w ubiegłym roku, tak i w tym roku ponowi swój wniosek o zgłoszenie kandydatury pani Ireny Sendler do Pokojowej Nagrody Nobla.

To dziwne, że świat nie docenia takich osób, że Pokojowa Nagroda Nobla ona trochę takiej modzie podlega pewnej, prawda? Pewnej poprawności, nawet można powiedzieć.

Muszę powiedzieć, że...

To, co w mediach, to potem nagroda.

To prawda, wygląda na to, że nagroda jest dosyć upolityczniona. Ale ja chcę powiedzieć o jednej jeszcze dodatkowej informacji, która jest bardziej optymistyczna może, a mianowicie inny polski Sprawiedliwy, legendarny kurier, emisariusz rządu polskiego, Polski Podziemnej, rządu na uchodźstwie polskiego – Jan Karski – będzie uczczony 11 listopada w Nowym Jorku przed Konsulatem Generalnym. W środku Manhattanu będzie odsłonięta ławeczka, na której siedzi Jan Karski i pochyla się nad partią szachów. Otóż ten wielki bohater wielu narodów, narodu polskiego, żydowskiego i amerykańskiego, bo większość swojego życia po wojnie spędził już w Stanach Zjednoczonych, łodzianin, będzie już zawsze na środku tego wielokulturowego miasta w Ameryce. A na dodatek róg, przy którym jest Konsulat Rzeczpospolitej, Madison i 39 Ulicy będzie nazwany Rogiem Jana Karskiego. To też są ważne elementy tej polityki przywracania pamięci w Polsce i za granicą, przypominania nie tylko o faktach tragicznych, ale także o wspaniałych postawach, które – tak jak postawa Ireny Sendler – są aktualne w pewnym sensie do dziś, ponieważ wciąż musimy w sobie wykształcać gotowość do wrażliwości na los i nieszczęście i cierpienie innych ludzi.

Pani minister, to jeszcze jedna sprawa. Prezydent stracił dwie doradczynie – panią Lenę Cichocką i Nelly Rokita. To wynika z decyzji Kancelarii Sejmu, że nie wolno łączyć mandatu poselskiego z doradzaniem głowie państwa. Były w mediach takie informacje, że prezydent zmartwił się tym bardzo.

Ja też się zmartwiłam, a zwłaszcza zmartwiłam się tym, że pani była minister Lena Cichocka, która...

Kombatantami się zajmowała, tak.

Zajmowała się kombatantami, zajmował się Kapitułą Orła Białego, zajmowała się wieloma ważnymi dziedzinami, w których rola prezydenta jest niesłychanie pożądana. Bardzo żałuję, że jej nie będzie. Jestem zdumiona, że jest taki zakaz. To będzie dla Kancelarii duża strata, że pani Lena Cichocka nie będzie mogła być (a może będzie, może jeszcze się okaże, że można), że na razie, przynajmniej według naszej wiedzy jest to niemożliwe, żeby była doradcą społecznym.

Bardzo dziękuję. Minister Ewa Juńczyk-Ziomecka, Kancelaria Prezydenta, była gościem Sygnałów Dnia. Przypominamy: dziś o 17.00 początek awansowania żołnierzy i funkcjonariuszy państwowych rozstrzelanych w Katyniu i kilku innych miejscach. Bardzo dziękuję, panie minister.

Dziękuję bardzo.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.