przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Wiesław Molak: Dzień dobry, witamy.

Maciej Łopiński: Dzień dobry panom, dzień dobry państwu.

Witamy pana. Jakie są wymierne korzyści wizyty prezydenta na Bliskim Wschodzie?

To zależy od tego, co rozumiemy poprzez „wymierne korzyści”. Jeśli chodzi o takie fakty materialne, że tak powiem, została podpisana umowa, deklaracja o przyjazdach młodzieży izraelskiej do Polski, bardzo ważna deklaracja, albowiem do tej pory te przyjazdy były związane wyłącznie z miejscami zagłady Żydów, a w tej chwili będą te wizyty traktowane szerzej, ich program będzie szerszy, bo musimy pamiętać, że oprócz tego, że miała miejsce zagłada, miał miejsce holokaust, to miało miejsce również kilkusetletnie bliskie współżycie Polaków i Żydów.

A młodzi Żydzi będą chcieli oglądać Polskę?

Myślę, że tak. Odbiór wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Izraelu był bardzo dobry, chociaż były pytania, oczywiście, o antysemityzm, który u nas jest zjawiskiem marginalnym, co sobie wyraźnie i jednoznacznie trzeba powiedzieć.

A czy nie sądzi pan, że pewną epokę gdzieś zgubiliśmy po drodze, bo skoro dopiero teraz podpisujemy taką umowę, kiedy tak dużo się wydarzyło niedobrego po prostu, bo obraz Polski jest wypaczony, zupełnie nie taki, jakbyśmy tego chcieli i nie taki, jaki jest, to tak naprawdę straciliśmy, nie wiem, może nawet i dekadę.

Sądzę, że akurat ostatnią osobą, pod której adresem można by z tego tytułu formułować jakieś zarzuty jest pan prezydent Kaczyński, który jest zwolennikiem bliskich kontaktów, dobrych kontaktów z Izraelem, który jest zdeklarowanym, bardzo mocnym przeciwnikiem antysemityzmu.

A wie pan, czemu o to pytam? Bo skoro prezydent Mosze Kacaw nawet coś takiego powiedział, mówiąc o holokauście, może nie dosłownie, ale dał do zrozumienia, tak jak i Polska by w jakiś sposób i w jakimś sensie była za to odpowiedzialna, oczywiście, tam była mocna riposta prezydenta, prawda?

I natychmiastowa, powiedziałbym.

Natychmiastowa, tak, ale jeśli rzeczywiście prezydent Izraela w oficjalnym wystąpieniu... nie do końca to wystąpienie jest zgodne z prawdą, to pokazuje, jak bardzo dużo jest jeszcze do zrobienia.

Bardzo dużo jest jeszcze do zrobienia. Te poglądy się, niestety, od czasu do czasu pojawiają się i dlatego musimy się bardzo stanowczo i bardzo szybko przeciwstawiać takim poglądom. Musimy ripostować.

A czy to wystarczy? Teraz umowa podpisana i te wizyty młodzieży w Polsce? Chyba nie.

Na pewno nie wystarcza, to jest jeden z wielu elementów. Podpisano na przykład umowę pomiędzy Instytutem Yad Vashem a Instytutem Pamięci Narodowej o wymianie materiałów, o wymianie archiwów. To jest też bardzo ważna umowa. Stronie izraelskiej zależało na tym, żeby zidentyfikować wszystkie miejsca śmierci Żydów w czasie II wojny światowej. Polakom zależy na tym, żeby dokonać takiego przeglądu, dokonać identyfikacji osób, które poniosły śmierć za pomoc Żydom. Bo chciałem przypomnieć, że Polska była jedynym krajem w Europie, gdzie właściwie za pomoc Żydom groziła kara śmierci i ta kara śmierci była wykonywana.

No właśnie. Panie ministrze, propozycje dotyczące Ireny Sendlerowej, czy to jest propozycja realna czy tylko pusty gest? Bo takie słowa już słychać w Polsce. Alina Cała z Żydowskiego Instytutu Historycznego, słyszałem wczoraj, mówiła, że to jest pusty gest, który ma na celu tylko propagandę Kancelarii Prezydenta.

Ja nie podzielam tego poglądu. Nasze stosunki z Izraelem są naprawdę bardzo dobre, co potwierdzają politycy izraelscy.

Ale czy jest rzeczywiście możliwe przyznanie Nagrody Nobla? Specjaliści mówią, że chyba nie.

Tego nie wiem, decyduje Komitet Noblowski, który podejmuje czasami zaskakujące decyzje. Mam nadzieję, że to jest realne.

Zacytuję panu przewodniczącą Towarzystwa Przyjaźni Izraelsko-Polskiej, panią Ilonę Kuzin, która powiedziała: „Prezydentowi Kaczyńskiemu udało się podczas wizyty rozwiać obawy, co do Ligi Polskich Rodzin, ale nie udało się, jeśli chodzi o Radio Maryja. W Izraelu uważamy to radio za wybitnie antysemickie. To bardzo bolesne”.

Jeżeli byśmy posłuchali audycji Radia Maryja, to trudno się zgodzić, szczególnie w ostatnim czasie, trudno się zgodzić z opinią, że to jest radio antysemickie. Owszem, zdarzały się incydenty kiedyś, w przeszłości, że prowadzący audycję nie reagowali, bo to też nie oni, nie prowadzący, nie dziennikarze Radia Maryja ten ton nadawali. To raczej słuchacze. W tej chwili, jeżeli się zdarzy taki telefon, tak jak nasza audycja, program jest nadawany na żywo, więc czasami coś się może takiego zdarzyć, to prowadzący bardzo ostro reagują na takie wypowiedzi. I to dobrze, i to dobrze.

Panie ministrze, padły też ważne słowne deklaracje dotyczące naszego współudziału w procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie. W jaki sposób miałoby to uczestnictwo wyglądać? Czy tylko w zwiększeniu kontyngentu polskich wojsk w Libanie, czy może coś jeszcze? Czy jesteśmy w stanie pomóc?

Mamy bardzo dobre stosunki, jak mówiłem, z Izraelem. Mało jest państw na świecie, które mają tak dobre stosunki, ale mamy też bardzo dobre stosunki z krajami arabskimi. I będąc z wizytą w Autonomii Palestyńskiej pan prezydent wobec prezydenta Autonomii złożył taką deklarację, że jeżeli obie strony uznają, obie strony konfliktu, to znaczy Autonomia i Izrael uznają, że nasza pomoc może być tutaj przydatna, to my się od takiej pomocy absolutnie nie będziemy uchylali i to nie tylko chodzi o nasz kontyngent w Libanie, którego zwiększenie zostało z zadowoleniem przyjęte przez Izrael, ale również o różne inne formy pomocy, pośrednictwa w doprowadzeniu do stabilizacji.

Czy starczy nam sił, bo czeka nas Afganistan? To bardzo ważna i ciężka misja.

Myślę, że tak. Myślę, że nie możemy się uchylać od pomocy, pamiętając o tym, że przez wiele lat nam też pomagano i społeczność międzynarodowa nam też pomagała i my też powinniśmy ten dług w tej chwili spłacać.

Podobno polscy i żydowscy właściciele majątków znacjonalizowanych w PRL chcą zorganizować konferencję z udziałem amerykańskich polityków przed wizytą prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Nowym Jorku. Według przedstawiciela jednej z tych organizacji zajmujących się roszczeniami otoczenie prezydenta wysyła sygnały, że ustawa o reprywatyzacji, która znajduje się obecnie w Sejmie, nie ma szans na przegłosowanie.

Nie słyszałem o takich sygnałach.

Czyli tylko podobno. Ale przyzna pan, że sprawa restytucji mienia żydowskiego tutaj była tylko gdzieś na marginesie, a podczas wizyty w Ameryce to może być znacznie większy problem.

Jedną rzecz chciałbym sprostować, jeśli panowie pozwolicie – nie mamy państwowej wizyty w Stanach Zjednoczonych.

Rzeczywiście jest to w ONZ.

I to chciałbym bardzo jasno powiedzieć. Prezydent jedzie na sesje Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, sesję, która odbywa się pod hasłem...

Ale nie uniknie, myślę, też i takich pytań.

„Implementacja dla globalnej współpracy, dla rozwoju”. I to jest główny powód wyjazdu pana prezydenta. W pierwszym dniu tej sesji Polska, pan prezydent będzie występował przed Zgromadzeniem Ogólnym.

Ale powrócę jeszcze na krótko – nie uniknie takich problemów i pytań.

Nie, i prezydent Rzeczpospolitej nie ma zamiaru unikać żadnych pytań i żadnych problemów. I przykład wizyty izraelskiej wskazuje, że bardzo dobrze poradził sobie z problemami, o których panowie wcześniej mówili. Myślę, że równie dobrze poradzi sobie w Stanach Zjednoczonych, tym bardziej, że my nie chcemy wcale unikać załatwienia tej kwestii. Uważam, że to jest bardzo ważna kwestia, tylko że z drugiej strony biegunem jest sytuacja gospodarcza Polski, jest budżet państwa. Ale naprawdę nie chcemy unikać rozwiązania tego problemu.

Maciej Łopiński, Kancelaria Prezydenta, w Sygnałach Dnia. Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję serdecznie.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.