przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Monika Olejnik: Panie ministrze, czy pan prezydent już przeczytał tajemniczy raport o WSI – o weryfikacji WSI – Antoniego Macierewicza?

Maciej Łopiński: Raport nie jest tajemniczy, raport po prostu do momentu podjęcia decyzji o upublicznieniu pozostaje ściśle tajny. Pan prezydent zapoznaje się z tym raportem.

A kiedy się zapozna do końca, bo zdaje się jutro miał być opublikowany?

Tak – myślę, że dzisiaj czekamy jeszcze na opinię marszałka Sejmu i marszałka Senatu. Ustawa mówi, że prezydent ogłasza ten raport po zasięgnięciu opinii obu marszałków, marszałków obu izb.

Czyli jutro może być opublikowany, tak?

Myślę, że tak, że jutro może być ten raport opublikowany.

I jutro już się znajdzie na stronach internetowych?

Tak sądzę, bo żyjemy w czasach nowoczesnych technik informacyjnych i nie ma powodu żeby drukować go i wręczać, kilkaset stron.

Czy w tym raporcie będzie mowa o tym, że WSI chciało opanować media?

To znaczy, jestem w trudnej sytuacji, ponieważ, jak mówię, o godzinie, w której rozmawiamy, raport jest jeszcze ściśle tajny.

Tak, to o czym ja mówię, to Antoni Macierewicz już mówił, to już chyba nie jest ściśle tajne.

Będą pokazane (choć może nie wszystkie) te nieprawidłowości, które udało się do tej pory wychwycić Komisji Weryfikacyjnej. Te nieprawidłowości, związane z tym, że służby wykraczały, nie realizując z jednej strony swoich zadań, z drugiej strony wykraczały poza swoje statutowe cele, jakim – przypominam – była kwestia obronności i bezpieczeństwa sił zbrojnych, obronności państwa i bezpieczeństwa sił zbrojnych.

Czy będzie mowa o tym, że inwigilował polityków zarówno z lewicy...

Tak, tak. 

...i prawicy?

Będzie mowa. Tym obszarem nieuprawnionej ingerencji były nie tylko media, był obszar polityki, był też obszar gospodarki.

Będzie rozdział poświęcony temu, jak WSI wkraczało w gospodarkę?

Tak, będzie rozdział poświęcony temu, jak WSI wkraczało w gospodarkę.

Ale jednocześnie wkraczało po to, żeby zbierać pieniądze dla siebie?

Trudno odpowiedzieć bez dogłębnej znajomości raportu, tak jednym, dwoma zdaniami na ten temat. Bywało różnie, ale raport się koncentruje na tych przypadkach, które – jak mówiłem – są obrazem patologii w działalności WSI. 

A czy będziemy wstrząśnięci po zapoznaniu się z tym raportem?

Ja nie wiem, czy będziemy wstrząśnięci.

Powinniśmy być wstrząśnięci?

A dlaczego powinniśmy być wstrząśnięci?

No, powinniśmy, tak zapowiadał Antoni Macierewicz

Przypominam sobie jeden z wywiadów, którego na ten temat między innymi, ale też w pewnym wąskim tylko zakresie, udzielał pan prezydent i pamiętam, że wtedy powiedział, że to nie jest tak, że WSI rządziło Polską, bo gdyby tak było, to ani on nie siedziałby na przeciwko osoby, która ten wywiad przeprowadzała jako prezydent Rzeczypospolitej i prawdopodobnie ta osoba nie siedziałaby jako niezależny dziennikarz naprzeciwko prezydenta Rzeczypospolitej. Więc to nie jest tak, że WSI rządziło Polską. Natomiast niewątpliwie, w świetle tego raportu, niezwykle często przekraczało swoje zadania i niezwykle często nie wypełniało swoich podstawowych obowiązków.

Wedle Romana Giertycha w tym raporcie brakuje logiki.

Nie wiem, czy w tym raporcie brakuje logiki. Na zarzut chaotyczności, który się w ustach pana premiera Giertycha pojawił, pewnie mógłbym odpowiedzieć, że z jednej strony, jeżeli człowiek czyta szybko dokument, który ma kilkaset stron, to sama natura takiej pospiesznej lektury może spowodować, że ma się wrażenie pewnego chaosu. Z drugiej strony...

Ale o braku logiki też mówi marszałek Borusewicz, który, jak wiadomo, bardzo skrupulatnie przegląda ten... 

Ale ja nie słyszałem żeby marszałek Borusewicz mówił o braku...

Dzisiaj to powiedział, dzisiaj to powiedział, zgadza się z Romanem Giertychem. 

Na pewno czyta ten raport, jak znam marszałka Borusewicza, bardzo wnikliwie i prezydent liczy na tę wnikliwą lekturę i na uwagi pana marszałka Borusewicza.

No właśnie, ale czy po uwagach pana marszałka na przykład...

Ale wróćmy jeszcze na chwilę do tej chaotyczności, bo to też trzeba pamiętać, że raport powstał na takiej bazie źródłowej, do jakiej Komisji Weryfikacyjnej, jej przewodniczącemu udało się dojść. I ten raport w czasie konstrukcji, w czasie swojego powstawania, ulegał różnym modyfikacjom, bo pojawiały się materiały źródłowe, które pozwalały na uzupełnienie pewnych wątków, dodanie jakiś wątków. I ustawa sejmowa nakazuje przewodniczącemu Komisji Weryfikacyjnej w miarę, jak będą napływały nowe materiały, opracowanie kolejnych raportów.

Wiemy, wiemy, to będą kolejne, następne raporty, ale czy w tym raporcie pan prezydent będzie mógł zaznaczyć swoje uwagi, czy po uwagach na przykład marszałka Borusewicza ten raport będzie mógł być zmieniony? 

Ja myślę, że prezydent weźmie pod uwagę opinie nie tylko pana marszałka Borusewicza, ale obu marszałków przed publikacją tego raportu. I pan przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej również weźmie pod uwagę te opinie.

Czyli na przykład, jeżeli panowie będą mieli zastrzeżenia do jakiegoś nazwiska, to to nazwisko będzie można wytrzeć gumką myszką?

Nie wiem, czy gumką myszką akurat, nie wiem, czy głównie sprawa dotyczy nazwisk. Owszem, lista osób, lista oficerów WSI, dowódców WSI, osób, które z nimi współpracowały w tej patologicznej działalności bądź przekraczały prawo – bo na skutek pracy Komisji Weryfikacyjnej jej przewodniczący kieruje stosowne wnioski do prokuratury.

Wiem, ale czy na przykład w tym raporcie jest mowa o tym, że zwierzchnicy sił zbrojnych przekraczali swoje uprawnienia w kontaktach z WSI?

To jest pytanie do pana Antoniego Macierewicza. Jak mówię, nie chcę się wypowiadać na temat szczegółów raportu, który jest ściśle tajny. Mówię o sprawach dla budowy tego raportu podstawowych.

Ale tak, ale właśnie pan Antoni Macierewicz powiedział w jednym z wywiadów, że są zastrzeżenia – to było takie tajemnicze – do zwierzchników sił zbrojnych. 

Jeżeli Antoni Macierewicz mówi, że zostaną skierowane sprawy do prokuratury, to zapewne wie, co mówi.

Czyli okaże się, że przed Trybunałem Stanu będzie mógł stanąć i Aleksander Kwaśniewski albo na przykład Lech Wałęsa?

Ja tego nie przesądzam, ja mówię – raport pozostaje do momentu ogłoszenia go przez prezydenta ściśle tajny, w związku z tym nie chciałbym się wypowiadać na temat szczegółów. Mówię o zasadach, które kierowały zespołem pracującym nad owym raportem.

Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był Maciej Łopiński, Kancelaria Prezydenta.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.