przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Agata Adamek: Być może już dzisiaj rzeczywiście poznamy nazwisko kandydata na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Czy tak będzie, panie ministrze?

Maciej Łopiński: Sądzę, że jest szansa, że prezydent do wieczora przedstawi swojego kandydata w piśmie do marszałka Sejmu.

Dlaczego tak ciężko idzie znalezienie kandydata na prezesa Narodowego Banku Polskiego?

Myślę, że w pewnej mierze odgrywa rolę fakt, że poprzedni kandydat – zgłoszony w połowie grudnia, o ile dobrze pamiętam – zrezygnował.

Czy wtedy nie myśleliście państwo w Pałacu Prezydenckim, że trzeba jakoś się zabezpieczyć przed takimi sytuacjami, albo trzeba wcześniej wystąpić z kandydatem – tak, żeby na wypadek ewentualnej rezygnacji lub innych zdarzeń można było się zabezpieczyć i nie zostawiać tego wyboru na ostatnią chwilę?

Nie myśleliśmy, ponieważ trudno zastanawiać się nad tym, że zgłoszony kandydat, który dzień wcześniej wyraził zgodę na kandydowanie, po dniu dojdzie do wniosku, że względy rodzinne nie pozwalają mu na ubieganie się o tę funkcję. W tej chwili trwają ostatnie rozmowy, ostatnie ustalenia. Myślę, że dzisiaj, jak mówiłem, stosownym pismem marszałek Sejmu zostanie poinformowany przez pana prezydenta, kim jest jego kandydat.

Bronisław Komorowski twierdzi, że tak ciężko idzie szukanie kandydata na prezesa NBP, bo, jak mówi, nikt poważny, jak mówi wicemarszałek – to jest cytat – nie chce decydować się na kandydowanie w takiej formie…

To po prostu nieprawda.

W ostatniej chwili…

To po prostu nieprawda, że nikt poważny nie chce się decydować. Rozmawialiśmy z wieloma kandydatami, bardzo poważnymi ludźmi, więc dementuję całkowicie słowa marszałka Komorowskiego.

Jeszcze wczoraj była mowa o tym, że jest trzech kandydatów na prezesa, ewentualnych, potencjalnych kandydatów na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Ja rozumiem, że skoro dzisiaj mamy poznać nazwisko, to już dokonana została selekcja i jest tylko jeden.

Nie, decyzji pan prezydent jeszcze nie podjął. Jak mówię, pierwszą osobą spoza Kancelarii, która się o tym dowie, będzie pan marszałek Sejmu.

A czy to jest osoba z kręgów, czy to może być osoba z kręgów ekonomistów bliskich poglądom Leszka Balcerowicza, czy zupełnie z innych kręgów? Jak możemy zlokalizować te osoby?

Ja jak przeglądałem w mediach listę kryteriów, którymi posługują się partie polityczne, to w wielu wypadkach, przy uwzględnieniu wielu kryteriów sądzę, że jest w parlamencie zgodność do tego, jaką osobą powinien być ten kandydat. Na pewno po kadencji pana profesora Balcerowicza z różnych względów szuka się kandydata na jego następcę w kręgu ekonomistów mających inne poglądy, nieco inne poglądy od Leszka Balcerowicza.

10 stycznia kończy się kadencja Leszka Balcerowicza i 10 stycznia zostanie wybrany, jak zapewnia marszałek Sejmu, nowy prezes Narodowego Banku Polskiego. No, ale może się zdarzyć, ze będzie przez chwilę wakat na tym stanowisku, nawet jeśli nie przez kilka dni to przez kilka godzin może być taki wakat. Opozycja twierdzi, że to jest jednak naruszenie konstytucji.

Nie, ja nie zgadzam się z taką interpretacją. W momencie, kiedy zdarzyłoby się, że przez kilka dni nie byłoby nowego prezesa NBP-u, jego funkcje będzie pełnił pierwszy wiceprezes, pan dr Pruski, i to właściwie wszystko. Faktycznie Radę Polityki Pieniężnej może zwołać tylko jej przewodniczący, czyli prezes Narodowego Banku Polskiego, ale nie sądzę, żeby była taka konieczność w ciągu tych kilku dni. Jeżeli, powtarzam, do tego dojdzie.

A jest jeszcze konstytucyjny termin dla Sejmu, konstytucyjny czas dla Sejmu na zaopiniowanie kandydata na prezesa...

Zapoznałem się z opinią pana marszałka Jurka, który mówi, że ten termin 7 dni nie dotyczy prezesa NBP-u.

Wczoraj Aleksander Szczygło twierdził, przynajmniej tak sugerował, że spośród trzech nazwisk cytowanych przez prasę, żadna z tych osób nie będzie kandydatem. Ja bym chciała zapytać pana jeszcze raz o to, czy Jan Żyrzyński, Andrzej Sławiński albo Andrzej Wojtyna – czy to są te nazwiska. Czy o któreś z tych nazwisk może chodzić?

Ja bym nie chciał się odnosić do konkretnych nazwisk – dlatego, że potem pana ministra Szczygło pytano o trzy nazwiska, mnie zapytacie o sześć następnych i w ten sposób nazwisko kandydata będzie znane, zanim pozna je marszałek Jurek.

Ale wyklucza pan te osoby?

Pozwoli pani, czy państwo pozwólcie, że ja nie będę spekulował, jeżeli chodzi o personalia.

Czyli nie wyklucza pan jednocześnie tych trzech osób? Żadnej z tych trzech osób?

Ani nie potwierdzam, ani nie wykluczam, ani nie chcę się wypowiadać na temat nazwisk i w ogóle spraw personalnych.

Czekamy wobec tego na decyzję prezydenta. Jak słyszeliśmy, dzisiaj możemy poznać kandydata na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Dzisiaj na pewno to nazwisko pozna marszałek Sejmu Marek Jurek.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.