przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Jakub Porada: Moim i Państwa gościem jest Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Pan Maciej Łopiński. Dzień dobry.

Maciej Łopiński: Dzień dobry.

 Kto ma rację mówiąc o szczycie unijnym, Pani Minister Fotyga, czy Hans-Gert Pöttering, który mówi, że nie było żadnej dżentelmeńskiej umowy?

Ja rozumiem, że Pan Przewodniczący nie był stroną tej umowy w związku z tym, mówi jak mówi. Proszę Państwa jedno jest pewne – Polska odniosła w Brukseli sukces. I próby odwracania, w tej chwili, sytuacji i mówienie, że odnieśliśmy porażkę, są czymś głęboko niepokojącym.

Czytałem dzisiaj widzom fragment wywiadu z Hansem-Gertem Pötteringiem. Na pytanie, że polscy politycy twierdzą, że na szczycie była dżentelmeńska umowa, że mechanizm z Joaniny oznacza możliwość blokowanie decyzji nawet przez dwa lata, Szef Parlamentu Europejskiego mówił: „uważam, że to jest jakieś nieporozumienie, ja sobie nie mogę wyobrazić, żeby europejscy przywódcy, mogli się zgodzić na to, żeby w Radzie Unii Europejskiej pojawiła się możliwość stosowania dwuletniego weta” – tak zaczyna się ten wywiad.

Ja nie chce rozmawiać o wyobraźni Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, to nie są moje kompetencje. Wiem jedno – Polska uzyskała przedłużenie obowiązywania systemu nicejskiego na dziesięć lat właściwie, bo te trzy lata od 2014 roku są opcjonalne. I to jest wielki sukces Polski. Ten sukces jak to w wypadku kompromisów bywa…

Ale w wypadku Joaniny są czy nie?

…jeśli Pan Redaktor pozwoliłby mi dokończyć. W przypadkach rozwiązań kompromisowych to jest tak, że więcej stron uważa, i słusznie, że odniosło sukces. Ale ja się absolutnie nie mogę z tym pogodzić, jest dla mnie czymś absurdalnym, odwracanie w tej chwili tamtej sytuacji i mówienie, że Polska w Brukseli poniosła porażkę. Nie było, co chciałbym bardzo jasno i bardzo zdecydowanie powiedzieć, żadnej rejterady z systemu pierwiastkowego. Pan Prezydent, na koniec pierwszego dnia przy kolacji wygłosił przemówienie, które zdaniem niektórych, „zmroziło atmosferę”. No jeśli to była rezygnacja z pierwiastka, to ja naprawdę nie wiem, co było tym czynnikiem „mrożącym atmosferę”. Niestety system pierwiastkowy, oprócz Polski miał poparcie, tylko Czech. Nie byliśmy w stanie osiągnąć tego celu. Ale osiągnęliśmy inny cel. Zarówno Prezydent jak i Premier, mówili o scenariuszu B, który został zrealizowany z nadwyżką. Dlatego, chciałem powiedzieć, że kompromis z Joaniny jest wzmocniony. Jest wzmocniony, w tej chwili, w ten sposób, że mniejszy procent jest wymagany do tego, żeby można było wprowadzić w życie ten "hamulec bezpieczeństwa".

No to proste pytanie, czy te dwa lata Joaniny są, czy nie są w naszej gestii możliwości opóźnienia, czy blokowana? Według Pana wiedzy?

Będą. Moim zdaniem będą ponieważ tutaj, dwa elementy trzeba wziąć pod uwagę – mandat i regulamin - regulamin Rady Europejskiej. Są dwa sposoby, żeby można było to na czym nam zależy i to co zostało uzgodnione, na szczeblu politycznym – wprowadzić technicznie.

Ale będą? To znaczy?

Mam nadzieje, że będą. Jest przed nami konferencja międzyrządowa, ale chciałbym zwrócić uwagę, żebyśmy znali proporcje…

…ale „mam nadzieje, że będą” – to wynika z tego, że zostało to w formie dżentelmeńskiej omówione?

Tak. Zostało to oczywiście powiedziane. Ale ja chciałbym, żebyśmy też przyłożyli odpowiednią proporcje w tej sprawie. To jest tylko jeden z elementów dodatkowych, wzmacniających pozycję Polski. Wcale nie taki zasadniczy, ale oczywiście, pewnie się będziemy zastanawiać, czy rozsądny termin zawarty w regulaminie Rady , to są trzy miesiące, pół roku, czy może dwa lata.

Panie Ministrze, to dlaczego w takim razie, Pani Minister Fotyga nie powiedziała tego wprost, nawet na niedawnym spotkaniu z przedstawicielami sejmowej komisji spraw zagranicznych? Nawet w ten sposób jak Pan teraz mówi: „tak będzie, nie jest to najważniejsze” – tylko nie udzielała odpowiedzi?

Ja mam taką nadzieję. Ja nie będę o tym decydował. Ja mam nadzieje, że umowa dżentelmeńska zostanie dotrzymana.

Pani Minister milczała w tej sprawie.

Pani Minister przyjęła taką zasadę - odpowiedziała dość wyczerpująco na pytania posłów, natomiast stwierdziła, że jest gotowa na spotkanie z posłami, w formule zamkniętej, gdzie opowie o wszystkich szczegółach.

Na pewno Pan słyszał tą wypowiedź, Pana Pawła Zalewskiego, podawaliśmy ją na naszej antenie, że właśnie nie było odpowiedzi na te pytania.

Ja się dziwię. Przyznam szczerze, że dziwię się Panu Przewodniczącemu Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Jestem zaskoczony jego stanowiskiem. Jestem zdziwiony jego wywiadem dla TokFM. Nie rozumiem tego, tym bardziej, że Przewodniczący Komisji Unii Europejskiej nie ma wcale takiej rozterki jak Pan Przewodniczący Paweł Zalewski.

Ale to co, Pan Paweł Zalewski mówi, że oni zadawali pytania a odpowiedzi nie było? Że było pytań więcej niż odpowiedzi.

To jest świetne pytanie, ale proponuje, żeby je zadać Panu Posłowi Zalewskiemu.

Tylko czemu jest Pan zdziwiony? Skoro Panowie zadawali pytania, Pani minister nie odpowiadała na te pytania, i on to powiedział na antenie - nie wie dlaczego, ale oni zadawali pytania, a nie było odpowiedzi...

Powtarzam jeszcze raz, nie na wszystkie pytania można publicznie udzielać odpowiedzi. Jak czytałem stenogram z posiedzenia komisji i wypowiedzi Pani minister, proponował spotkanie w formule zamkniętej, gdzie odpowiedziałby na wszystkie pytania Panów posłów.

Zarzuty Platformy Obywatelskiej w stosunku do Pani Mister Fotygi, jak Pan przyjmuje, jak Pan traktuje? Bo to jest kwestia, związana z tym, tak jak Pan mówi, że niektórzy próbują sukces przekuwać w porażkę.

Ja jestem dokładnie tego zdanie. Jest próba odwrócenia sytuacji. To coś, co było Polski dużym sukcesem, jest przedstawiane w tej chwili jak porażka.

Wrócę jeszcze do kwestii słów Pana Zalewskiego, czy to było skarżenie się w Pana opinii, czy Pan ma mu zaszłe, że powiedział to publicznie, że to tak zabrzmiało jak skarga, ze Pani Fotyga nie odpowiedziała na zadane pytania, oni się pytali – nie uzyskali odpowiedzi i dlatego Pan mu się dziwi, że on jakby wychodzi naprzeciw do mediów z taką informacją, czy skarży się w domyśle?

Tak. Ja odebrałem ten wywiad, który Pan Poseł Zalewski udzielił, jako coś co nie było lojalne w stosunku do PISu, do rządu – także do Prezydenta.

W tym samym czasie mówiło się, o możliwości zmiany stanowiska ministra spraw zagranicznych i Pan Paweł Zalewski był brany pod uwagę, jako mocny kandydat.

Ja nie będę komentował spekulacji personalnych. To nie jest moja rola. Wiem jedno, to jest ze strony Platformy Obywatelskiej chyba szósta o ile wiem próba odwołania jednego z ministrów tego rządu. Sądzę, że będzie tak samo nieudana jak poprzednie próby. Oczywiście jest dobrym prawem opozycji domagać się dymisji członków rządu. Opozycja nie jest od tego, żeby rząd chwalić, natomiast jak klasyk mówi: znaj proporcjom mocium panie.

A Pani Elżbieta Jakubiak, dosyć bliska Panu osoba, Kancelaria Prezydenta, Gabinet Prezydenta. Szef resortu sportu?

Mówię, nie chcę komentować spekulacji personalnych i nie będę. Minister Jakubiak jest osobą bardzo kompetentną.

I nadawała by się?

Myślę, że nie tylko na to stanowisko, ale byłbym sobie w stanie wyobrazić parę innych stanowisk, na które Pani Minister by się nadawała, a sądzę, że się bardzo dobrze nadaje na stanowisko Szefa Gabinetu Prezydenta RP.

Jest Pan zaniepokojony stanem przygotowań do Euro 2012?

Przypominam, że nie tyle nie jestem zaniepokojony stanem przygotowań, ale uważam, że mamy już w te chwili tak tyle czasu, że trzeba bardzo zdecydowane podjąć działania w kwestii Euro 2012.

Łącznie ze zmianą szefa resortu sportu nawet?

To nie jest kompetencja sekretarzy stanu w Kancelarii Prezydenta. Jeżeli Pan Premier uzna, że chce zmienić takiego czy innego ministra kieruje stosowny wniosek do Prezydenta Rzeczypospolitej.

Panie Ministrze, co Pan Profesor Religia usłyszał od Pana Prezydenta wczoraj, kiedy nie było wiadomo, czy przypadkiem nie poda się do dymisji, a potem zdecydował, że się nie poda?

Skoro Pan Profesor Religia nie chce mówić o szczegółach to pozwoli Pan, że ja też nie będę mówił o szczegółach Spotkanie było bardzo dobre, bardzo konstruktywne i jak powiedział Pan Profesor nie ma powodów do mowy o jego dymisji.

A kolejne spotkania będą?

Myślę, że w przyszłym tygodniu będzie spotkanie Pana Prezydenta z „Solidarnością” Służby Zdrowia.

Czy w takim razie, bo Pan Profesor Religa nie mówi, ale może właśnie czekał, żę z Pałacu Prezydenckiemu wyjdzie taka wiadomość, co tam padło, co tam było powiedziane?

Generalnie rzecz biorąc Pan Prezydent zadeklarował już wcześniej wolę objęcia takiego swoistego patronatu nad dialogiem społecznym a ideą Pana Prezydenta już od pewnego czasu jest możliwość doprowadzenie jej i w tym kierunku będziemy szli do podpisania czegoś w rodzaju paktu.

Czy jest blisko do podpisania tego porozumienia, czy droga jest długa i wyboista?

Mówi Pan w tej chwili o porozumieniu ze strajkującymi pielęgniarkami czy lekarzami, czy w ogóle o porozumieniu z pracobiorcami?

Tak chodzi mi o strajkujące pielęgniarki i lekarzy, 16 dzień protestu pielęgniarek i bodajże 40 dzień strajku lekarzy.

Pan Prezydent nie negocjuje. Zdaniem Pana Profesora Religi widać postęp.

Panie ministrze, czy Pan ma takie informacje ze podobno Pan Sasin Wojewoda i Sanepid przygotowują sprawdzenie sanitariatów na miasteczku namiotowym, że gdyby się okazało, że jest tam za duże zanieczyszczenie to trzeba zamknąć, bo Sanepid nie pozwoli. Rozumie Pan, o co chodzi, staram się tak dyplomatycznie powiedzieć, chodzi o to czy….

Z całą pewnością nie leży w moich kompetencjach troska o bezpieczeństwo sanitarne ani w Warszawie ani w miasteczku namiotowym. Nie wiem, ja rozumiem, że nawet przy okazji protestów społecznych nie można dopuścić, aby bezpieczeństwo sanitarne było jakoś zagrożone to jest oczywiste.

Pan Maciej Łopiński, Sekretarz Stanu w kancelarii Prezydenta RP.


Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.