przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Jarosław Kuźniar: Poranek w TVN24, w naszym studiu w Gdańsku nasz gość, minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński. Kłaniam się, Panie Ministrze. Dziękuję za to poranne spotkanie.

Maciej Łopiński: Dzień dobry Panu, dzień dobry Państwu.

Powinniśmy być zaskoczeni, że nie ma żadnych konkretów po wczorajszym spotkaniu prezydentów Busha i Kaczyńskiego? A może są, a my o nich nie wiemy?

Nie sądzę, że powinniśmy być zaskoczeni pewnym stopniem ogólności, w każdym razie w tym przekazie do opinii publicznej. Otóż rozmowy prezydentów mają to do siebie, że tak za często nie załatwiają różnych konkretnych spraw, natomiast ich celem jest stworzenie dobrej atmosfery do tego, żeby te konkretne sprawy mogły być załatwione. Sądzę, że w przypadku wizyty pana prezydenta Busha w ośrodku na Helu ta dobra atmosfera została stworzona. Spotkanie przebiegło bardzo dobrze, obaj prezydenci są z niego bardzo zadowoleni, ale to jest dopiero wstęp. Prace, negocjacje nad tarczą trwają. Chciałem przypomnieć, że w połowie lipca z kolei prezydent Kaczyński wybiera się do Stanów Zjednoczonych, gdzie te rozmowy dalej będą się toczyły.

No i właśnie pytanie, czy wtedy już będą konkrety, tym bardziej, że George Bush będzie po rozmowie z Władimirem Putinem, prawda?

Być może. Natomiast dopóki negocjacje się nie zakończą, ja nie chciałbym mówić, przesądzać ich wyników.

Dobrze. Nie musimy przesadzać. Proszę powiedzieć, w jakich okolicznościach prezydent usłyszał propozycję Putina o tym Azerbejdżanie. Był zdziwiony?

Pyta pan o prezydenta Busha czy o prezydenta Kaczyńskiego?

O prezydenta Kaczyńskiego oczywiście.

Prezydent Kaczyński naturalnie usłyszał tę propozycję, przedstawił mu ją bardzo precyzyjnie – bo myśmy mieli wcześniej informację naturalnie – ale bardzo precyzyjnie przedstawił ją pan prezydent Bush podczas ostatniego spotkania.

Panie Ministrze, to nie były tajne rozmowy między Ameryką a Rosją. Polska wiedziała o tym, że takie rozmowy się toczą, tak?

Mówiąc o samej propozycji i o tym, jak Ameryka ją ma zamiar przyjąć? Nie, to nie były tajne rozmowy – zresztą od początku Amerykanie, ale podobnie my mówiliśmy: tarcza nie jest skierowana przeciwko Rosji. I to bardzo wyraźnie wszyscy, tzn. i Amerykanie, i my, podkreślaliśmy.

Panie Ministrze, i prezydent usłyszał, że jest ten pomysł Putina, żeby to zrobić w Azerbejdżanie i pomyślał co?

Pewnie pomyślał to samo, co prezydent Bush. Rozważamy.

Polska rozważa taki pomysł też, że ewentualnie Rosja dołączyłaby do Czech i Polski, żeby tę tarczę jakoś w trzech miejscach zrobić?

To chyba z techniczno-militarnego punktu widzenia - ja mówię chyba, ponieważ nie jestem specjalistą w tej dziedzinie - jest mało realne. Natomiast tak, my mamy bardzo dobre stosunki z Azerbejdżanem, zależy nam na tym, żeby stosunki z Azerbejdżanem były dobre. Azerbejdżan jest dla nas elementem sojuszu, powiedziałbym strategiczno-energetycznego, jest elementem naszej aktywności na tym kierunku południowo-wschodnim. Niebawem będzie szansa, żeby usłyszeć wprost, co na temat propozycji rosyjskiej ma do powiedzenia prezydent Azerbejdżanu. Pan prezydent Kaczyński za tydzień się wybiera, jest zaproszony na posiedzenie tzw. grupy GUAM, które odbywa się w Baku.

Panie Ministrze, opozycja zaczyna powtarzać, że wy negocjujecie, a ona dalej nie wie, co negocjujecie.

Czasami tak jest z negocjacjami, że wymagają one pewnego stopnia poufności.

Czyli ten sposób tych negocjacji się nie zmieni. Opozycja dalej wiele wiedzieć nie będzie.

To zależy. Nie chcę przesądzać w tej chwili, jak szybko te negocjacje będą postępować i kiedy rząd będzie mógł poinformować opozycję, opinię publiczną także o warunkach brzegowych, jak te negocjacje się kończą i co możemy dalej robić.

A czym się różni przyjaźń między politykami od znajomości między politykami?

To jest w ogóle pytanie, które się odnosi, jak mniemam, nie tylko do polityków, kiedy się kończy zwykła znajomość, a kiedy się zaczyna przyjaźń i strasznie trudno na takie pytanie odpowiedzieć.

Ale czy George Bush i Lech Kaczyński są od wczoraj przyjaciółmi?

Na pewno spotkanie przebiegło w bardzo dobrej atmosferze, na pewno obaj politycy byli rozluźnieni, zadowoleni z jego wyników, traktowali się niezwykle serdecznie. Pewnie na ocieplenie ich kontaktów wpłynęła obecność małej Ewy, która zrobiła kolosalne wrażenie.

I informacja o Martynce.

I informacja o Martynie.

A jak się czuje córka prezydenta i wnuczka?

Dobrze, dobrze. I pani Marta, i Martyna czują się dobrze.

Kiedy wyjdą ze szpitala? Rozumiem, że dziewczynka zostanie trochę dłużej, tak?

Tego nie wiem, ale czują się dobrze. Wszystko przebiegło pomyślnie.

Mało czasu, ale jeszcze jedno pytanie. Wczoraj na mównicach, przy których stali Lech Kaczyński i George Bush, na obu był polski orzełek. To niedopatrzenie, czy tak powinno być?

Mówi pan o tym spotkaniu…

Na lotnisku.

Na lotnisku. Były flagi polskie i amerykańskie, które wisiały w tle.

To prezydentów wyróżniało, ale mówię o mównicach.

Nie sądzę. Nie przypisywałbym nadmiernej wagi do takich szczegółów. Ważne, że wizyta była bardzo dobra.

Czyli nie powinno być tego orzełka na mównicy Georga Busha, prawda?

Być może, być może – ale mówię, to jest naprawdę drobiazg, biorąc pod uwagę spodziewane przez nas efekty tej wizyty.

Zwłaszcza, że jak stał przodem, to nie widział tego orzełka. Dziękuję bardzo. Minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński. Dziękuję za tę rozmowę w naszym studiu w Gdańsku.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.