przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Danuta Ryszkowska: Danuta Ryszkowska, witam Państwa w „Rozmowie Dnia”. Witam mojego gościa. Jest nim pan Maciej Łopiński, minister w Kancelarii Prezydenta RP. Witam Pana serdecznie.

Maciej Łopiński: Dzień dobry.

Przed godziną Prezydent odebrał ślubowanie od pani Lidii Bagińskiej. Tym samym znalazła się ona w składzie Trybunału Konstytucyjnego. Czy to znaczy, że zarzuty, o których mówiła nie tylko opozycja, zarzuty prawne związane z wykonywaniem przez nią obowiązków syndyka, to już przeszłość?

Nie. Natomiast w tej chwili Pan Prezydent wykonał swój konstytucyjny obowiązek, przyjął ślubowanie. Pan Prezydent nie ma tutaj możliwości odmówienia przyjęcia takiego ślubowania i w tej chwili decyzja pozostaje w rękach samego Trybunału, który ma możliwości postępowania dyscyplinarnego i zapewne – taką mam nadzieję graniczącą z pewnością, również po rozmowie z prezesem Trybunału – że Trybunał się zajmie tymi zarzutami w tej chwili.

Czyli, krótko mówiąc, musiał odebrać ślubowanie, jak rozumiem, chyba bez specjalnego przekonania. Tym razem już ruch należy do prezesa Trybunału, tak?

Tak. To znaczy ruch należy do Trybunału Konstytucyjnego. Natomiast pewnie mogliście Państwo zobaczyć, że wbrew temu, co niektóre media podawały, zrobiliśmy to tak, jak normalnie robimy. Czyli nie cicho.

Bo tak było trzeba.

Tak było trzeba i tak to zrobiliśmy.

Jak Prezydent odbiera to wszystko, co dzieje się w koalicji? Dzisiaj znów minister Giertych – od samego rana spekulacje: podał się do dymisji, nie podał się do dymisji. Okazuje się, że nie podał się do dymisji.

To nie jest też tak, że minister Giertych odpowiada za spekulacje prasowe i nie przesadzajmy...

Skądś się one chyba też biorą, prawda?

Mi się nie podobają oczywiście takie próby ze strony koalicjantów PiS-u, próby jakby przeciągnięcia na swoją stronę fragmentu kołdry, że tak powiem. To nie jest dobre dla rządzącej koalicji w całości. Myślę, że nie jest też dobre dla ugrupowań, które taką grę prowadzą.

Ale zdaje sobie Pan sprawę, że proces będzie trwał. Im bliżej planowych wyborów parlamentarnych, tym te działania mogą okazać się coraz bardziej aktywne ze strony i Samoobrony, i Ligi.

Pan Prezydent, zresztą i Pan Premier, również kilkakrotnie mówili, że jest pewna granica, poza którą takie gry koalicyjne już są nie do przyjęcia. Ja mam nadzieję, że ta koalicja dotrwa do wyborów, mam nadzieję, że ta koalicja będzie w stanie rządzić jeszcze wspólnie, bo ma też wiele do zrobienia, choć jednak też trzeba być sprawiedliwym – dużo się tej koalicji udało zrobić.

Panie ministrze, czy wie Pan, skoro mówimy o granicy, czy wie Pan, gdzie zdaniem Prezydenta leży ta granica, poza którą już tak naprawdę nie będzie można mówić o koalicji?

Wie Pani, ja bym nie chciał w tej chwili tej granicy ani absolutnie w imieniu Pana Prezydenta, ani w swoim własnym wyznaczyć, bo zdaje sobie Pani sprawę i Państwo pewnie też sobie zdajecie sprawę z tego, że jeżeli – szczególnie w imieniu Pana Prezydenta – taką granicę bym określił, to natychmiast byśmy się znaleźli na tej granicy, więc absolutnie proszę mnie do tego nie namawiać.

Czyli podziela Pan tym samym również ten pogląd, o którym mówiłam wcześniej, że cały czas te gry będą się toczyły, niestety?

Ja mam nadzieję, że nie. Jak mówię, nie jest to w interesie ani koalicji jako całości, ani tych ugrupowań, które takie gry prowadzą.

A komu szkodzą takie wypowiedzi Romana Giertycha, takie, jak nazywają je niektórzy publicyści, harce tych, którzy należą do koalicji?

Niestety, mam takie smutne przekonanie, że najbardziej szkodzą Polsce.

Najbardziej szkodzą Polsce również na arenie międzynarodowej, jak mieliśmy okazję niedawno się o tym przekonać.

Pan Premier mówił, że czym innym są poglądy członków rządu, a czym innym jest wypowiadanie tych poglądów w imieniu rządu.

I tak należy to traktować. Dobrze. Teraz spróbujmy pomówić chwilę o polityce zagranicznej. Niemcy deklarują, że poprą naszą decyzję w sprawie rozmieszczenia tarczy antyrakietowej w zamian za eurokonstytucję. Tak?

Nie wiem, ja to wiem z „Dziennika”, z gazety pod tytułem „Dziennik”.

Oczywiście, ale czy taki wariant może zaistnieć?

Ja wiem jedno. Był wczoraj Richard von Weizsaecker, w weekend, to znaczy w piątek i w sobotę, nie w najbliższą, tylko jeszcze w następną, będzie Pani Kanclerz Angela Merkel. Będą rozmowy i na temat Unii Europejskiej, i na temat Traktatu Konstytucyjnego, i na temat stosunków dwustronnych, polsko-niemieckich. Wizyta, długa rozmowa Prezydenta Kaczyńskiego z Prezydentem von Weizsaeckerem była bardzo interesująca. Myślę, że dobrze przygotowała wizytę, nieoficjalną oczywiście, roboczą wizytę Pani Kanclerz.

Czy podczas tej wizyty, jak Pan sądzi, może dojść do rozmów, które w jakiejś mierze, w dużej mierze jak sądzę, przyczynią się do ostatecznej decyzji Polski, ostatecznego stanowiska w sprawie eurokonstytucji i tarczy – tym bardziej nieoficjalne?

W sprawie tarczy to stroną nie jest nawet największy kraj Unii Europejskiej, tylko stroną są Stany Zjednoczone.

Nie, no oczywiście…

Natomiast... Konstytucji zapewne tak. Polska, zresztą zgodnie z tym, co Pan Prezydent zapowiadał, w marcu przedstawi swoje stanowisko.

Właśnie dlatego pytam, bo w marcu miała przedstawić swoje stanowisko. Na razie nie wiemy jeszcze dokładnie, kiedy to się stanie. Mówi Pan o wizycie Kanclerz Angeli Merkel, więc być może po tej wizycie? Tak?

W najbliższym czasie, o czym też chciałem przypomnieć, jest Rada Europejska w Brukseli – w czwartek, piątek. Na tej Radzie będzie Polskę reprezentował Prezydent Lech Kaczyński. Rada co prawda jest poświęcona innym sprawom, ale jest poświęcona absolutnie nie Traktatowi, lecz kwestiom, które z punktu widzenia Polski są bardzo istotne, a mianowicie problemom energetycznym. Oczywiście, jest kwestia wdrożenia strategii lizbońskiej, są kwestie ochrony środowiska w związku z polityką energetyczną, ale tematem jest też sama polityka energetyczna.

Czyli potwierdza Pan, że do końca marca, zgodnie z tym, co wcześniej zapowiadał Pan Prezydent Kaczyński, poznamy, jakie są polskie warunki dotyczące eurokonstytucji?

Tak sądzę. Tak sądzę, że w marcu Polska przedstawi swoje stanowisko.

Czyli ostatni tydzień marca, wychodziłoby na to, tak? Próbuję znaleźć jakiś precyzyjniejszy termin...

No, pyta mnie Pani precyzyjnie. Ja już nie umiem odpowiedzieć precyzyjnie w tej chwili, bo jeszcze... A propos, jeżeli jesteśmy przy polityce zagranicznej, to chciałem powiedzieć, że w weekend, chyba 24-25 marca, o ile dobrze pamiętam, bo nie mam kalendarza w tej chwili, Pan Prezydent spędzi w Berlinie, dlatego, że jest 50. rocznica Traktatów Rzymskich. A w następnym tygodniu po tym weekendzie, 28-30 marca wybiera się z wizytą bardzo istotną, właśnie z punktu widzenia energetycznego, do Kazachstanu.

Czyli mamy szukać tego terminu ewentualnego ogłoszenia warunków Polski w sprawie eurokonstytucji pomiędzy tymi wizytami, tak?

To znaczy, ja nie chcę powiedzieć, że….

Ale powinna się odbyć również debata publiczna?

Ja myślę, że ta debata publiczna w Polsce trwa – zresztą nie tylko w Polsce, we wszystkich krajach Unii. Chciałem też przypomnieć, że to nie Polska, mimo swojego krytycznego w wielu punktach stosunku do Traktatu Konstytucyjnego – to nie Polska zablokowała ten Traktat, tylko społeczeństwa Francji i Holandii, nad czym bardzo łatwo przechodzimy do porządku dziennego i pamiętam, że komisarz Barroso namawiał członków Unii, którzy takiego referendum jeszcze nie przeprowadzali, żeby go nie robili, tak? Z tej racji, że to mogłoby po prostu stawiać dalsze blokady na drodze do Traktatu Konstytucyjnego.

Porozmawiajmy jeszcze chwilę o sprawach zagranicznych, konkretnie o misji w Afganistanie. Posiedzenie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, kiedy odbędzie się w tej sprawie?

Posiedzenie Biura Bezpieczeństwa Narodowego – to nie jest najbardziej precyzyjne określenie. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego pracuje codziennie i nie czeka na żadne posiedzenia.

O Radę.

Chodzi o Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Ja myślę, że niebawem, też nie ma jeszcze wyznaczonego terminu, Pan Prezydent jeszcze nie wyznaczył terminu. Te zapowiedzi, które są, między innymi ministrów Kancelarii, mówiły o tym, że po piątym, nie 5 marca, tylko, że po piątym. Sadzę, że w marcu takie spotkanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w tej kwestii, w kwestii stosunku do propozycji amerykańskiej, się odbędzie.

Oczywiście Pan słyszał wiele głosów, nie tylko opozycji, jak duże zagrożenie czeka naszych żołnierzy w Afganistanie i relacje bezpośrednio z Afganistanu, nie tylko z tej części północno-wschodniej, gdzie mieliśmy stacjonować i gdzie miało być spokojnie, ale również południowej: Bagram, Kabul i tak dalej. Jak Pan sądzi, czy rzeczywiście Polacy będą bezpieczni, czy chociażby, bo i tak opozycja mówiła po upublicznieniu raportu ministra Antoniego Macierewicza... Kontrwywiad mamy na tyle sprawny, żeby można było mówić o takim bezpieczeństwie, jakie jest możliwe, no, na wojnie w końcu?

I minister Sikorski, i minister Szczygło podkreślali, że misja w Afganistanie jest dobrze przygotowana – te przygotowania trwały przecież – i że raport, ogłoszenie raportu przygotowanego przez przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej nie ma żadnego wpływu na bezpieczeństwo polskiej misji w Afganistanie. Ten raport, przypominam, ujawniał kwestie, a także ludzi, którzy za określonymi działaniami stali, albo działania, które nie były związane ze statutowymi celami Wojskowych Służb Informacyjnych albo działania, które były działaniami pozaprawnymi.

To jeszcze na koniec, ponieważ zostało już nam niewiele czasu. Wczorajsze spotkanie Prezydenta z szefem FIFA, Blatterem – to pokopmy piłkę na koniec. Będzie ona się toczyć rzeczywiście po europejskich i światowych boiskach. W związku z tym, czy ewentualnie można by odczytać wycofanie tutaj, jeżeli chodzi, odwieszenie zarządu PZPN, jako gorsze decyzje?

Sądzę, że został zawarty pewien kompromis – kompromis, który wyznaczają jakby dwa obszary. Po pierwsze, nie ma zgody na patologie...

Czyli uzdrawiamy dalej polską piłkę bez względu na odwieszenie zarządu PZPN?

Uzdrawiamy dalej polską piłkę. Walczymy z korupcją, walczymy z oszustwami – to jest jeden biegun. I drugi biegun: Polska ma duże szanse na to, żeby przejść eliminacje i także ma szanse na to, żeby w 2012 roku być współorganizatorem Euro.

No tak, ale procesu jeszcze żadnego w sprawie korupcji związanej z piłką nożną nie było. Chyba będzie?

Mam nadzieję, że tak. Mam nadzieję, że prokuratura…

…bo to będzie ukoronowanie działań prokuratora przecież.

Te działania trwają cały czas. Jest w sumie zatrzymanych przecież bardzo wiele osób. Sądzę, że znajdzie to swój epilog przed sądem.

Czyli bez względu na odwieszenie zarządu PZPN procesy powinny się toczyć?

Jest powołana specjalna komisja na czele, której stanął doradca Pana Prezydenta, jednocześnie Prezes Polskiej Akademii Nauk, pan profesor Michał Kleiber i pod jego kierunkiem ta komisja będzie nadzorować.

Czyli naukowo będziemy walczyć z korupcją. Ja Panu bardzo serdecznie dziękuję.

Dziękuję.


Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.