przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Newsweek, RMF: Dlaczego prezydent chce straszyć Polaków?

Piotr Kownacki: Prezydent nie straszy Polaków. Skąd ten zarzut?

Chce zwołać Radę Gabinetową w sprawie kryzysu gospodarczego. A żadnego kryzysu nie ma.

- Prezydent nie zwołuje Rad Gabinetowych za często. Ale skoro mamy rocznicę funkcjonowania rządu, to jestem pewien, że pan premier będzie chciał pochwalić się prezydentowi dużym wzrostem gospodarczym, ułatwieniami dla przedsiębiorców, stworzeniem nowej Irlandii....

Drwi pan, panie ministrze.

- Mówię o tym, co pan premier zapowiadał rok temu.

Premier uważa, że Rada Gabinetowa jest pomysłem niefortunnym i sugeruje, że właśnie rozmowa o kryzysie może go wywołać.

- Przyzwyczaiłem się, że każdy pomysł pana prezydenta musi być skrytykowany przez rząd. Trzeba mówić o sprawach konkretnych, a nie tylko wygłaszać kolejne zapowiedzi i obietnice bez pokrycia. Rada Gabinetowa jest potrzebna choćby dlatego, że premier w sposób skrajnie nieodpowiedzialny zapowiada wejście do strefy euro w sytuacji, kiedy inflacja w Polsce wzrosła i nie spełniamy już wymaganych kryteriów.

Dlaczego nie zorganizować Rady Gabinetowej na temat stoczni? Tam rzeczywiście sytuacja jest niewesoła.

- Jestem przekonany, że o dokonaniach rządu w sprawie stoczni też będzie mowa.

A o dokonaniach poprzedniego rządu? Wojciech Jasiński, minister skarbu z PiS, też odpowiada za tę katastrofę.

- Możliwe, że odpowiedzialność się rozkłada. Ale warto zobaczyć, co zostało zrobione przez ten rok.

Prezydent będzie rozmawiał o stoczniach z szefem Komisji Europejskiej?

- Będzie rozmawiał ze wszystkimi, którzy mają wpływ na taką decyzję, także z szefem Komisji Europejskiej.

Czeka nas referendum w sprawie służby zdrowia? Prezydent mówił w Elblągu: "Chciałbym, aby obywatele spróbowali się w tej sprawie wypowiedzieć".

- W referendum obywatele sami rozstrzygają o kluczowych sprawach. Ponieważ służba zdrowia dotyczy wszystkich Polaków, wydaje się, że referendum to sensowny pomysł. Ale trzeba poczekać na decyzję prezydenta.

Będzie panu brakowało naszej reprezentacji piłkarskiej na mistrzostwach świata w RPA? Grozi nam wykluczenie za to, że rząd pogonił władze PZPN.

- Myślę, że nie dojdzie do wykluczenia. 

Prezydent zamierza ugłaskać szefa światowej piłki Seppa Blattera?

- Gdyby rząd zwrócił się do pana prezydenta o pomoc w tej sprawie, na pewno by ją uzyskał. Ale na razie takich próśb nie ma. Nie ma też realnych działań oczyszczających piłkę, są tylko buńczuczne zapowiedzi pana premiera. Sądzę, że za chwilę rząd podkuli ogon pod siebie i spełni wszystkie żądania Blattera.

Panie ministrze, smoking na prezydencki bal 11 listopada uszyty?

- Nie. Ale wierzę, że jeszcze zdążę.

Obiecaliście Polakom, że na balu zobaczą Georgea Busha, Nicolasa Sarkozyego, Angelę Merkel, a okazuje się, że żaden z najważniejszych światowych polityków nie przyjedzie.

- To dziennikarze złożyli takie zapowiedzi.


Nie, nie. To prezydencki minister Michał Kamiński mówił, do kogo zostaną wysłane zaproszenia. 

- I mówił, że to jest równoznaczne z obietnicą, że te osoby przyjadą?

W dyplomacji wysyła się zaproszenie, mając gwarancję, że zostanie przyjęte. Dobrze pan to wie.

- Rzeczywiście, obawiam się, że nie wszystkie z tych osób przyjadą.

A kto będzie prócz prezydentów krajów bałtyckich, Grupy Wyszehradzkiej, Rumunii i Azerbejdżanu? Jak na światową imprezę wygląda to bardzo regionalnie.

- Jeśli przyjedzie dwudziestu prezydentów i premierów, to pewnie wszyscy się zgodzimy, że będzie to bardzo znacząca impreza.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.