przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Mikołaj Wójcik: Prezydent już teraz za każdym razem będzie szokował rząd?

Władysław Stasiak: A w jaki sposób?

Przecież wiadomo, że Lech Kaczyński wetuje wszystkie ważne ustawy rządu. A tu nagle jedną podpisuje.

Prezydent podpisuje olbrzymią większość ustaw. Odrzuca tylko te ewidentnie złe. To jego obowiązek. Każda decyzja poprzedzana jest gruntowną analizą, wnikliwą pracą i rozmowami, także z przedstawicielami rządu. Jeśli tylko zechcą to czynić. Tak się stało w przypadku „ustawy koszykowej". Nie jest tak, że ona nie budzi wątpliwości prezydenta Ale stan służby zdrowia jest jaki jest. Jeśli jest cień szansy, by ruszyć sprawę z miejsca, to trzeba dać szansę rządowi. Minister Kopacz ręczy honorem, że wykona ją należycie. Trzymamy za słowo.

Inni ministrowie też mogą na taką szansę liczyć? Minister finansów i premier narzekają, że Lech Kaczyński chce wetować ustawy mające ratować budżet na 2010 rok. 

Zamiast narzekać, lepiej rzetelnie pracować i współdziałać z prezydentem. Dobre prawo prezydent promuje, ale buble musi odrzucać. Jeśli chcieliby rozmawiać, to prezydent oczywiście jest otwarty.

Znajdzie się na takie rozmowy miejsce w prezydenckim kalendarzu? 

Na pewno.

Czyli kalendarz jest? Bo pojawiły się informacje, że prezydent nie ma planu, którego by się trzymał.

Oczywiście, że plan i kalendarz jest. Bywa elastyczny, jak kalendarz każdego prezydenta. Zawsze mogą zdarzyć się jakieś zmiany. Takim przykładem może być wizyta, bardzo potrzebna, prezydenta Niemiec Horsta Koehlera. Prezydent Kaczyński miał być wówczas na urlopie na Helu. I to jest dowód na elastyczność. Urlop został przełożony na sierpień.

Prezydent pójdzie na urlop później, niż planował, minister Piotr Kownacki - wcześniej. Pan w tej chwili pełni obowiązki szefa kancelarii...

Nie, jestem wiceszefem. Szefem pozostaje minister Kownacki. Ja go tylko zastępuję.

I na czym to polega? Jakie przejął pan obowiązki?

Wszystko, co zostało zaplanowane wcześniej, jest wykonywane. Są liczne spotkania, przygotowujemy materiały, opinie. Teraz będziemy musieli się bardzo poważnie zastanawiać nad ustawą, która przewiduje rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. Ale są i bieżące wydarzenia. Np. jutro będę w imieniu prezydenta odznaczać byłych funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, którzy mieli odwagę sprzeciwić się systemowi.

Do kiedy będzie pan kierował pracami kancelarii? 

Do czasu powrotu z urlopu ministra Kownackiego. Tutaj się nic nie zmieniło. Już dawno umawialiśmy się z panem ministrem Kownackim na taki podział. Ja już z urlopu wróciłem. On miał iść od przyszłego poniedziałku. Trochę tylko przyspieszył tę decyzję.

We wtorek tabloidy zwęszyły, że minister Kownacki jednak był w pracy, choć już formalnie na urlopie. 

Prawdę mówiąc, nawet nie śmiałbym przyglądać się temu, jak i gdzie pan minister spędza urlop.

A są planowane jakieś zmiany kadrowe na stanowiskach ministerialnych w kancelarii? 

Nic mi o tym nie wiadomo. To są decyzje pana prezydenta.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.