przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Pamięć o Katyniu to przestroga

17 września 1939 roku to bodaj najtragiczniejsza data w ostatnim stuleciu dziejów Polski - i data niezwykle symboliczna. Sowiecka agresja na Polskę samotnie zmagającą się z niemieckim najazdem nie tylko przypieczętowała los Drugiej Rzeczypospolitej. 17 września dla tysięcy Polaków zamieszkałych na wschodnich ziemiach państwa polskiego oznaczał wyrok śmierci bądź wywózki - wyrok bardzo gorliwie egzekwowany.

W październiku 1939 roku Adolf Hitler stwierdził: "Polska Traktatu Wersalskiego nigdy się nie odrodzi, co gwarantują dwa najpotężniejsze państwa na ziemi". Dwadzieścia lat niepodległej Polski w zamyśle dwóch dyktatorów miało być tylko historycznym epizodem.

Choć Trzecia Rzesza poniosła klęskę, a nazistowscy przywódcy zostali osądzeni, to na w pełni niepodległe, suwerenne państwo polskie przyszło nam czekać pół wieku. Polskę Traktatu Wersalskiego zastąpiła Polska Jałtańska, a współautor zbrodniczej agresji 1939 roku narzucił i Polsce, i innym krajom Europy Środkowo-Wschodniej system komunistyczny.

Dla Polaków symbolem komunistycznego ludobójstwa jest las katyński - miejsce, gdzie spoczywają prochy tysięcy jeńców z obozu w Kozielsku. Decyzją Józefa Stalina z marca 1940 roku ponad 25 tysięcy polskich jeńców i więźniów aresztowanych po wkroczeniu sowieckich wojsk na terytorium państwa polskiego zostało skazanych na śmierć.

W tym przypadku zrezygnowano nawet z parodii sądu. Wymordowanie polskiej elity wojskowej i intelektualnej miało wzmocnić gwarancje "dwóch najpotężniejszych państw na ziemi", że Polski już nigdy nie będzie. Stało się inaczej - pamięć o tej zbrodni, choć przez dziesiątki lat zwalczana przez komunistyczne władze, towarzyszyła drodze do wolnej Rzeczypospolitej. Kłamstwo poniosło klęskę - tak, jak poniósł klęskę oparty na kłamstwie i zbrodni komunizm.

Pamiętajmy, że 17 września był datą tragiczną nie tylko dla państwa i narodu polskiego. Realizacja niemiecko-radzieckiego porozumienia o podziale wpływów w Europie oznaczała kres niepodległości Litwy, Łotwy i Estonii. Chociaż wkroczenie Armii Czerwonej na wschodnie ziemie Rzeczypospolitej Polskiej miało - jak głosiła sowiecka propaganda - przynieść wyzwolenie Białorusinom i Ukraińców, w praktyce oznaczało również i dla tych narodów krwawe represje. O tym, co wydarzyło się 68 lat temu, winni pamiętać nie tylko Polacy.

Las katyński, zanim stał się miejscem egzekucji polskich jeńców, był miejscem, gdzie likwidowano rosyjskie ofiary stalinowskiego terroru. Dziś, jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, będę się modlił na katyńskim cmentarzu, także na mogiłach zabitych tam Rosjan. Naród polski, okrutnie doświadczony przez dwudziestowieczne totalitaryzmy, pamięta również o milionach rosyjskich ofiar stalinizmu. Pamięć o 17 września winna łączyć, a nie dzielić. Winna być przestrogą przed skutkami ideologii opartej na kłamstwie - ideologii, w której nie ma miejsca ani dla Boga, ani dla ludzkiej godności.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.