przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

"Czas wskazać sprawców komunistycznej zbrodni"

Polacy dumni są z "pokojowej rewolucji" - bezkrwawego przejścia od systemu komunistycznego do demokracji. 

Okrągły Stół i wybory w czerwcu 1989 roku są bez wątpienia wydarzeniami, które na trwałe wpisały się w najnowsze dzieje naszego kraju, ale musimy strzec się przed pokusą upraszczania historii. Polska odzyskała wolność nie z łaski komunistycznych dygnitarzy, którzy w 1989 roku woleli siąść do rozmów, niż wybrać ryzykowną dla nich drogę siłowej konfrontacji. Tej wolności i demokratycznej Rzeczypospolitej nie byłoby, gdyby nie ofiara tych, którzy przez czterdzieści lat nie wahali się buntować przeciwko totalitarnemu reżimowi. 

Komunistyczny system został zbudowany na kłamstwie i trwał dzięki kłamstwu. Chociaż oficjalnie oddawał władzę w ręce klasy robotniczej, to właśnie robotnicy wielokrotnie podnosili bunt przeciwko niemu. Powstanie poznańskie w 1956 roku, robotnicze bunty lat 1970 i 1976, strajki latem 1980 roku - te wydarzenia były dotkliwym ciosem dla partii, która mieniła się obrońcą ludzi pracy. 

Bilans zrywu sprzed trzydziestu siedmiu lat pokazuje, z jaką bezwzględnością komuniści byli zdecydowani bronić swojej władzy. Okazało się, że mimo upływu lat słowa Józefa Cyrankiewicza, wypowiedziane w czerwcu 1956 roku, są nadal aktualne - "Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie". Do dzisiaj nie znamy dokładnej liczby ofiar Grudnia 70 - co najmniej kilkadziesiąt osób zabitych, ponad tysiąc rannych, wiele tysięcy zatrzymanych, bitych, represjonowanych. 

Wielu tych, którzy wówczas narażali swoje życie w walce o wolność, dziś już nie żyje lub żyje w zapomnieniu. Wielką hańbą wolnej, demokratycznej Polski jest fakt, że odpowiedzialni za masakrę robotników nie zostali dotąd osądzeni. Proces kolejny raz prawdopodobnie będzie musiał zacząć się od początku. Każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu, ale sytuacja, gdy prominenci totalitarnego systemu przez lata unikają odpowiedzialności, wystawia polskiej demokracji złe świadectwo. Czy po niemal dwóch dekadach od upadku komunizmu naprawdę nie jesteśmy w stanie wskazać sprawców komunistycznej zbrodni?

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.