przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Andrzej Klimczak: Na czym polega ewenement braci Kaczyńskich, którzy mimo ataków medialnych i głębokich kryzysów politycznych odzyskują poparcie społeczne, zdobywając jednocześnie nawet w opinii przeciwników miano doskonałych strategów?

Lech Kaczyński, Prezydent RP: Może po prostu chodzi o to, że oskarżenia, które przez lata wysuwano pod naszym adresem, okazały się całkowicie nieprawdziwe. Przypomnę - kiedy jeszcze w latach dziewięćdziesiątych - i ja, i Jarosław Kaczyński mówiliśmy o patologiach polskiego życia publicznego, takich jak korupcja, próbowano to bagatelizować lub po prostu to wyśmiewano. Dziś, nawet najwięksi przeciwnicy przyznają, że wówczas mieliśmy rację.

Po roku 1990 wielokrotnie sygnalizował Pan istnienie „układu". Wtedy mówiono, że razem z bratem doszukujecie się teorii spiskowej dziejów. Dzisiaj, głoszone przez Panów tezy, uzyskują poparcie w dowodach.

Wiele afer było sygnalizowanych już w latach dziewięćdziesiątych. To nieprawda, że afera Rywina była pierwsza, ale nie składano tych poprzednich w jedną całość. Zależności pomiędzy światem przestępczym, biznesem i polityką pokazała wyraźniej dopiero sprawa Rywina. Zaatakowano „Gazetę Wyborczą", chciano oszukać potężne i wpływowe środowisko 1 wyłudzić olbrzymią ilość pieniędzy - bo taka była istota propozycji Rywina. Ujawnienie afery Rywina zapoczątkowało proces uświadamiania sobie przez opinię publiczną, że to, co bywa określane „układem", istnieje naprawdę. Teraz pojawiają się następne sprawy. Przykładem jest skandal w związku ze śledztwem w sprawie morderstwa generała Papały. W pierwszych latach po tym tragicznym wydarzeniu nie znaleziono śladów prowadzących do jego zabójców, ale te ślady zaczęły się pojawiać pod koniec 2000 roku. Gdy byłem ministrem sprawiedliwości, sugerowano mi, że śladów jednak nie ma i że tę sprawę należy zamknąć, bo minęło dwa i pół roku i nic już nie da się ustalić. Ja oczywiście odmówiłem i okazało się, że miałem rację. Niedługo potem pojawił się pierwszy ślad, dzięki któremu można dojść po nitce do kłębka. Wracamy też do afery związanej z inwigilacją prawicy. Ujawniono już dokumenty wskazujące, że była to operacja na wielką skalę. I była to nie tylko inwigilacja, ale także dobrze skoordynowane działania, mające na celu rozbicie legalnie działających partii politycznych, dezinformację opinii publicznej i organizowanie prowokacji.

Mówił Pan o związkach świata przestępczego z polityką. Czy poznane dotychczas dowody świadczą o związkach zabójców generała z politykami?

Taki układ bez wątpienia istniał. Były w Trójmieście spotkania przywódców najgroźniejszych grup przestępczych w Polsce. Ci sami gangsterzy siadywali przy kolacjach z różnymi osobami, które odgrywają znaczącą rolę w życiu publicznym.

Czy zapowiadana przez Pana IV Rzeczpospolita zaistnieje?

Będziemy walczyli o to, aby powstała. To jest jednak długotrwały proces, który polega nie tylko na zmianach prawnych, ale na zmianach w jakości codziennego życia społeczeństwa. Na zmianach, które będą zapobiegały takim sprawom, jak wspomniane zabójstwo generała Papały. Zawsze może się zdarzyć tego rodzaju zbrodnia - nawet w najbardziej demokratycznym, uczciwym państwie - ale nie może być bezkarna nawet wtedy, gdy jej sprawcy mają możnych protektorów.
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.