przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Rozmowa z Parą Prezydencką po premierze filmu „Karol – papież, który pozostał człowiekiem”

Jan Pospieszalski: Witamy bardzo serdecznie Pana Prezydenta wraz z Małżonką. Jakie emocje, pierwsze wrażenia po filmie?

Lech Kaczyński: Jeśli chodzi o film o Janie Pawle II, to bardzo silne. Ten film jest zupełnie inny od tego, który oglądałem kilka miesięcy temu. On w nieporównanie większym stopniu zwraca uwagę na uniwersalny charakter misji Jana Pawła II – nieporównywalnie większym, niż ten sprzed ponad pół roku. Bardzo dobra kreacja aktorska. Wzruszające szczególnie ostatnie sceny filmu. Nie mówię tutaj o tych scenach, które dotyczyły cierpienia Jana Pawła i są oczywiście zawsze obrazem ludzkiego cierpienia, tutaj zresztą naturalistycznie pokazanego, natomiast chodziło o to, co podtrzymywało Jego drogę, co wszyscy widzieliśmy i co ma wymiar symbolu prawie nie do uwierzenia – bo ja widziałem tę księgę, która się zamykała sama, wtedy, w kwietniu 2005 roku. Myślę, że człowiekowi wierzącemu trudno tego rodzaju wydarzenie uznać za przypadkowe. Film jest dobry dla tych spośród katolików i niekatolików, którzy nie są Polakami, którzy na Jana Pawła II patrzą nie polskimi oczyma, bo właśnie widać tutaj człowieka, który walczył z cierpieniem ludzkim, walczył o każdego człowieka, którego misja, tak jak zresztą misja Kościoła Rzymskiego, ma charakter uniwersalny. I to jest niewątpliwie siła tego filmu. Jeżeli widziałbym jakieś słabości, to w niektórych scenach: w tych, które uparcie nam powracają, bo były w poprzednim w filmie – dlatego, że tu obalenie Muru Berlińskiego było końcem komunizmu. Wolałbym tutaj widzieć powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego.

Zwracam się do Pani Marii Kaczyńskiej – która ze scen filmu być może powinna jeszcze znaleźć się w tym filmie, które wydarzenie z pontyfikatu Pani zdaniem nie jest w filmie obecne, a z naszej pamięci powinno pojawić się?

Maria Kaczyńska: Wydaje mi się, że konieczna, potrzebna była wizyta Jana Pawła II w Warszawie – wtedy, kiedy powiedział te słynne słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi, tej Ziemi”

Lech Kaczyński: To jest właśnie bardzo polskie. Natomiast myślę, że – oczywiście najlepiej znam tę polską część, można powiedzieć, pontyfikatu – mi może troszeczkę brakowało czegoś, co było w Gdańsku w 1987, to tam zostało pokazane, ale...

Zaspa...

Zaspa. I co miało charakter już bardzo wysoce uniwersalny, chociaż ta msza była polska, bardzo polska, solidarnościowa, niepodległościowa. To były słowa-brzemiona, które ludzie wzajemnie powinni w sobie nosić, bo to nie jest przesłanie tylko do Polaków – to jest też przesłanie oczywiście do Polek, do Polaków, ale także to jest przesłanie do wszystkich ludzi.

Panie Prezydencie, film wchodzi na ekrany w szczególnym momencie, jaki przeżywa nasz kraj. Czy sądzi Pan, że te wydarzenia, które przywołują ostatnie sceny filmu sprzed 18 miesięcy, kiedy byliśmy wszyscy razem, kiedy Polska zjednoczyła się, wierzący i niewierzący, w przeżywaniu żałoby, pamięci Jana Pawła – czy nie jest tak, że może on wchodząc teraz na ekrany przez to, że zobaczą go znowu miliony Polaków, odwoła się do tych emocji, uruchomi te miejsca, które wtedy były w nas aktywne?

Daj Boże. Ale myślę, że zawsze możliwy jest powrót do tego rodzaju mechanizmów, do tego rodzaju swoistego pojednania, ale jego podstawą musi być tak, jak to jest w naszej wierze – przyznanie się do winy i wyznanie swoich grzechów, a nie uparte trwanie w tym, że to, co było, tego nie było, że ci, którzy są ofiarami, byli sprawcami itd. Jeżeli to nastąpi, to takie pojednanie jest możliwe. Wszyscy wiemy, o czym mówimy, bo wiemy, co jest dzisiaj przedmiotem dyskusji.

Tak, Panie Prezydencie. Mamy nadzieję, że ten film uruchomi właśnie te miejsca, które wtedy były bardzo w nas aktywne. A podczas całego programu towarzyszyć nam będą myśli Jana Pawła II. Panie Prezydencie, bardzo serdecznie dziękujemy.

Dziękuję serdecznie.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.