przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Maciej Zdziarski: Panie Prezydencie, dziś rozpoczęły się i potrwają do jutra uroczystości „Katyń Pamiętamy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów”. Jak zdefiniowałby Pan sens tego wydarzenia, jego przesłanie?

Lech Kaczyński: To jest kontynuacja tego, co nazywamy realizacją polityki historycznej. Katyń był niezmiernie tragicznym wydarzeniem w naszej historii i to zdarzeniem, o którym przez dziesiątki lat nie wolno było mówić – to chciałbym podkreślić. Były straszne zbrodnie niemieckie, hitlerowskie w Polsce, były zbrodnie sowieckie, o których mówiono nawet nie półgębkiem, tylko jeszcze mniej – można było czasami wspomnieć na temat wywózki. Natomiast o tym nie wolno było mówić prawdy. Prawda zagrożona była bardzo surowymi karami. I to jest swoista forma rekompensaty dla pamięci tych oficerów i urzędników naszego państwa, którzy zginęli wtedy, dla ich rodzin, a także akt przywracania pamięci. Pamięci, którą trzeba przywracać, bo bardzo znaczna część w szczególności młodego pokolenia, albo nie wie, co to jest Katyń, albo nie wie, kiedy i w jakich okolicznościach ta zbrodnia się wydarzyła. 

Na czym powinna polegać pamięć 67 lat po tym tragicznych zdarzeniu? Co ona powinna wnosić do naszego życia publicznego, do naszej tożsamości, do dyskusji o Polsce?

Pamięć powinna przede wszystkim polegać na tym, że ta zbrodnia była elementem świadomości przeciętnego Polaka – przeciętnego, przeciętnie wykształconego, jak na nasz naród dzisiaj, czyli coraz wyżej skądinąd, bo przecież poziom wykształcenia w Polsce bardzo się podwyższa. To sprawa pierwsza. Sprawa druga – żeby było to swoiste ostrzeżenie. Sprawa trzecia – żeby, pamiętając o tym, myśleć także o przeszłości, bo przeszłości jest niezmiernie istotna, ale niestety nieodwracalna. Przyszłość jest w jakimś zakresie w naszym ręku – chodzi o to, żeby ta przyszłość była jak najlepsza.

Czy ta przyszłość w relacjach polsko-rosyjskich może być dobra, kiedy dowiadujemy się, że rosyjska telewizja emituje materiały, w których Katyń nie jest obciążony sowiecką winą?

Stara koncepcja, że to, owszem, zdarzyło się to, ale zrobili to Niemcy.

Jak Pan to odbiera, Panie Prezydencie, tego typu materiały?

Jest to jedno ze zjawisk, które bardzo niepokoją, jeśli chodzi o współczesną Rosję, tutaj nie ma co ukrywać. Sądzę, że z jednej strony trzeba uznawać, że Rosja jest istotnym graczem na arenie międzynarodowej, to są fakty, ale z drugiej strony, im bardziej Polska i Europa, Stany Zjednoczone będą wiedziały, jak rzeczywiście wyglądają procesy w dzisiejszej Rosji, jak wyglądają cele rosyjskiej polityki zagranicznej, tym będzie lepiej dla całego świata, a w perspektywie – także dla Rosjan.

Niespełna dwa miesiące temu uczestniczyliśmy w premierze filmu Andrzeja Wajdy. Dwa i pół miliona Polaków obejrzało już ten film. Czy wspomnienia z tego filmu powracają w Pana pamięci, był Pan uczestnikiem premiery?

Byłem uczestnikiem premiery. Natomiast, czy powracają wspomnienia akurat z tego filmu? Dla mnie Katyń był elementem mojej świadomości od dzieciństwa. Nigdy nie miałem wątpliwości, kto dokonał tamtej zbrodni i w jakich okolicznościach została dokonana. Ten film, jeżeli chodzi o scenę egzekucji, robi wrażenie. Skomentowałem go zaraz po zakończeniu. Był on zrobiony z perspektywy, dla mnie, jako warszawiaka, nietypowej. Jest to film niezmiernie cenny, jeśli chodzi o naszą świadomość narodową.

Czternaście tysięcy nazwisk zostanie odczytanych. Już dziś są czytane, będą czytane również jutro. Pan Prezydent będzie uczestniczył jutro również w Apelu Poległych. To taki szczególny dzień, może warto powiedzieć Polakom, zaprosić ich do uczestnictwa w tym?

Bardzo serdecznie zapraszam – oczywiście z odpowiednią powagą, w ciszy. Raz jeszcze powtarzam: to nie jest święto odwetu, to jest święto pamięci, które jest jednak nam, naszemu narodowi niezmiernie potrzebne.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.