przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Obecna sytuacja wymaga zastosowania takich rozwiązań, które skuteczniej pozwolą zapobiegać naruszaniu przepisów prawa

Bartosz Reszczyk: Panie Prezydencie, czy „nowa” inspekcja pracy będzie bardziej skuteczna?

Lech Kaczyński: Dzięki rozwiązaniom zawartym w projekcie ustawy, który skierowałem do Sejmu, organy Państwowej Inspekcji Pracy mają działać sprawniej i skuteczniej. Przewidziano zaostrzenie kar za wykroczenia polegające na łamaniu praw pracowniczych. Obecnie sankcją za takie wykroczenie jest mandat karny do 1000 zł lub grzywna do 5000 zł, wymierzana przez sąd grodzki. Te kary nie są skutecznym narzędziem w walce z naruszaniem praw pracownika, nie mają funkcji prewencyjnej. Doświadczenie wskazuje, że przy tak niskich karach pracodawcy niejednokrotnie wkalkulowują je w koszty prowadzenia działalności. W projekcie zaproponowałem również, aby jako przestępstwo traktować niewypłacenie pracownikowi wynagrodzenia lub innego świadczenia ze stosunku pracy – mimo iż sąd pracy zobowiązał pracodawcę do takiej wypłaty. To reakcja na poważny problem, jakim jest ignorowanie sądowych wyroków nakazujących wypłatę tego rodzaju świadczeń.

Zgodnie z zapisami projektu, w sprawach o przestępstwa przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową, o których mowa rozdziale XXVIII kodeksu karnego, a także w sprawach o przestępstwo polegające na uniemożliwianiu lub utrudnianiu działań w zakresie inspekcji pracy, organy PIP mogą korzystać z praw pokrzywdzonego. Przepis ten niewątpliwie wzmocni skuteczność działania organów Inspekcji, pozwala bowiem m.in. na zaskarżanie postanowień prokuratora o umorzeniu postępowania przygotowawczego. Warto również podkreślić, że projekt przewiduje także inne rozwiązania, które sprawią, by kontrola była bardziej efektywna i skuteczna – np. w przypadku konieczności niezwłocznego podjęcia kontroli u przedsiębiorcy, przedłużono z 3 do 7 dni okres, w czasie którego inspektor pracy jest zobligowany okazać pracodawcy upoważnienie do kontroli.

Co się stanie z urzędnikami kontroli zatrudnienia? Czy zostaną wcieleni do inspekcji pracy, stając się inspektorami pracy?

W projekcie zapisano, że z dniem wejścia ustawy w życie pracownicy urzędów wojewódzkich, wykonujący obecnie kontrolę legalności zatrudnienia, którzy będą posiadać wykształcenie wyższe (niekoniecznie tytuł magistra, ale również tytuł licencjata lub inżyniera), staną się pracownikami Państwowej Inspekcji Pracy. Przed dopuszczeniem do wykonywania czynności kontrolnych będą zobowiązani – w okresie dwóch lat od dnia wejścia ustawy w życie – do odbycia szkolenia z zagadnień wchodzących w zakres działania PIP. Szkolenie to będzie zakończone egzaminem państwowym. Po zdaniu egzaminu osoby te staną się inspektorami pracy. Jednakże podczas prac podkomisji sejmowej przepis ten został zmieniony w ten sposób, że pracownicy, o których mowa, aby stać się pracownikami Państwowej Inspekcji Pracy musieliby mieć nie tylko ukończone studia wyższe z tytułem licencjata bądź inżyniera, ale dodatkowo w ciągu 7 lat musieliby uzyskać tytuł magistra lub inny równorzędny. Jak wynika z informacji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, obowiązek uzupełnienia wykształcenia o tytuł magistra lub równorzędny dotyczyłby tak naprawdę kilkudziesięciu osób. Tę poprawkę trudno ocenić pozytywnie, bowiem wprowadza ona nierówność praw obecnych inspektorów pracy i pracowników kontroli legalności zatrudnienia. Przykładowo, inspektor pracy, który ukończył studia z tytułem licencjata nie musiałby starać się o tytuł magistra, a obecni pracownicy kontroli legalności zatrudnienia mieliby taki obowiązek. Dodam, że obowiązek taki byłby surowszy niż wymogi nakładane np. na kontrolerów NIK, którzy nie muszą posiadać wykształcenia wyższego magisterskiego.

Jak przekonać przeciwników nowelizacji ustawy o PIP (lobby pracodawców), że zmiany nie utrudnią ich pracy? Chyba, że utrudnią...

Nie utrudnią, co więcej – w projekcie znalazły się zapisy lepiej niż obecne rozwiązania chroniące prawa pracodawców. Podam przykład: obecnie inspektor pracy może ustalenia z kontroli zawrzeć w notatce służbowej i nie przekazuje tej notatki pracodawcy. Prezydencki projekt zobowiązuje inspektora do pozostawienia pracodawcy kopii takiej notatki.
Należy podkreślić, że Państwowa Inspekcja Pracy jako organ powołany do kontroli i nadzoru przestrzegania przepisów prawa pracy jest zobowiązana do podejmowania działań kontrolnych przede wszystkim w sytuacjach, gdy przepisy te zostały przez danego pracodawcę naruszone. Organizacje pracodawców nie zgadzają się głównie z propozycjami zaostrzenia kar za wykroczenia przeciwko prawom pracownika. Powtórzę: obecna sytuacja wymaga zastosowania takich rozwiązań, które skuteczniej pozwolą zapobiegać naruszaniu przepisów prawa.

Czy zdaniem Pana Prezydenta obowiązujące w Polsce i Europie standardy dotyczące bhp są wystarczające? Jeżeli nie, to gdzie jest luka, co jeszcze można zrobić? Jeżeli tak, które branże wymagają szczególnych zmian w zakresie bezpieczeństwa pracy?

W polskim systemie prawnym funkcjonuje wiele aktów prawnych regulujących kwestie bhp w poszczególnych działach przemysłu i gospodarki. Jest grupa rozporządzeń z lat 50., 60. czy 70., która powinna zostać znowelizowana, bowiem od czasu ich wydania pojawiły się nowe rozwiązania organizacyjne i technologiczne. Należy jednak zauważyć, że akty prawne dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy są sukcesywnie zastępowane nowymi, odpowiadającymi obecnym potrzebom bhp w zakładach pracy. Te nowe rozporządzenia implementują również do polskiego systemu prawa pracy postanowienia unijnych dyrektyw. Dla przykładu można wskazać rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 lipca 2006 r. w sprawie szczegółowych warunków bezpiecznej pracy ze źródłami promieniowania jonizującego czy rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 14 października 2005 r. w sprawie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przy zabezpieczaniu i usuwaniu wyrobów zawierających azbest oraz programu szkolenia w zakresie bezpiecznego użytkowania takich wyrobów. Reasumując – to, że pracodawcy nie zapewniają bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, jest przede wszystkim skutkiem nieprzestrzegania obowiązujących przepisów, a nie braku odpowiednich rozwiązań prawnych.

Dziękuję za rozmowę.



Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.