przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Katarzyna Kozłowska „Super Express”: Panie Prezydencie, „Super Express" apeluje od kilku dni do polskich pracodawców, żeby w Wigilię puszczali swoich pracowników do domów wcześniej albo żeby wcale nie kazał im przychodzić do pracy. A czy Wigilia nie powinna być ustawowo wolna od pracy? Pytam eksperta-profesora prawa pracy

Lech Kaczyński: To nie jest sprawa prawa pracy tylko pewnej decyzji o charakterze politycznym. Potrzebna by była ustawa, ale trzeba by sprawdzić, jak wolna Wigilia wpłynie na roczny wymiar pracy. W Polsce jest stosunkowo dużo dni wolnych od pracy, ale trzeba też pamiętać, że Polacy pracują najdłużej w Europie i może już czas to trochę zmienić.

A czy Pan Prezydent często pracował w Wigilię?

Ja jestem człowiekiem uczelni. A na uczelni Wigilia jest dniem wolnym. Więc nie pracowałem. Chyba, że pełniłem funkcje publiczne. Wtedy tak. Jako prezydent Warszawy na przykład. Zdarzało mi się pracować jeszcze do popołudnia tego dnia.

Maria Kaczyńska: Tak było wtedy, gdy mąż był prezesem NIK..., ministrem sprawiedliwości czy prezydentem m.st. Warszawy - zawsze ostatni opuszczał gabinet. W ogóle to bardzo dużo pracuje i często nie ma go w domu.

Nie było też prezydenta w Wigilię 1981 roku, gdy był Internowany.

Tak. Siedziałem w celi 16-osobowej. Z tym, że ten dzień w obozie różnił się od innych, bo pozwolono nam przechodzić z celi do celi.

Maria Kaczyńska: Pamiętam, że długo szukałam wtedy męża. Nie wiedziałam dokładnie gdzie jest, nikt nie chciał mi udzielić informacji. W przeddzień Wigilii dowiedziałam się, że znajduje się w obozie w Strzebielinku, i że mogę mu zawieźć paczkę. Ruszyłam z przyjaciółką Marysią, której mąż też tam był. Najpierw na posterunek w Wejherowie. Później do obozu. Była sroga zima. Śnieg, biało..., problemy z komunikacją. Jechałyśmy moim maluchem, załatwiałam paliwo. Ten maluch zresztą służył nam bardzo długo.

Lech Kaczyński: GDT 2618 -jedyny numer samochodu, który pamiętam.

Co było w paczce dla męża?

Maria Kaczyńska: Żywność. W tym okresie zaczęła już napływać z zagranicy dla internowanych, więc na pewno były to jakieś konserwy, sery i produkty, które się nie psują. Pamiętam, że któregoś razu - chyba to była Wielkanoc - nie pozwolili mi przekazać mężowi jaj na twardo, bo uznali, że to już za dużo... i to mnie bardzo rozżaliło.

Późniejsze Wigilie były już dużo szczęśliwsze. A Jak dziś wygląda Wigilia prezydenckiej pary? Ile Jest osób przy stole?

Maria Kaczyńska: Chyba 14. Wigilie są u nas podobne, zawsze z rodziną. Będzie mama Jadwiga i brat Jarosław, nasza córka ze swoją rodziną, ciotka i jej syn, mój brat z żoną, kapelan Indrzejczyk. Zapraszam też jak zwykle moją przyjaciółkę. U nas święta były i są rodzinne. Są takim momentem, kiedy można się zatrzymać i porozmawiać, być razem. Jest na to więcej czasu.

Tegoroczną Wigilię spędzą państwo w Pałacu Prezydenckim?

Maria Kaczyńska: Tak. Już zeszłoroczne święta spędziliśmy tutaj. Tak i w tym roku, mając ubiegłoroczne doświadczenie, postanowiliśmy zorganizować je podobnie. Tak jest najwygodniej dla całej rodziny.

A nie kusił państwa Hel?

Maria Kaczyńska: Zastanawialiśmy się nad tym..., ale byłoby to trudniejsze, jeśli chodzi o czas, dojazd i całą organizację.

Lech Kaczyński: Mamy wprawdzie bardzo bliskie związki z Trójmiastem, ale cała rodzina, oprócz córki, mieszka w Warszawie.

A co przygotowują państwo na Wigilię?

Maria Kaczyńska: Tradycyjnie: barszcz, uszka, kapustę z grzybami, kulebiaka, koniecznie muszą być ryby pod różnymi postaciami, piernik, makowce.

A jakiś przepis rodzinny?

Maria Kaczyńska i Lech Kaczyński: Kutia.

Maria Kaczyńska: To ważna potrawa. Nie jest to akurat przepis z mojej rodziny, bo kutię nauczyła mnie robić koleżanka. Zmielony mak miesza się z rodzynkami, migdałami, orzechami, ze skórką pomarańczową i z miodem.

I to Jest ulubiona potrawa prezydenta?

Maria Kaczyńska: (ze śmiechem): Mąż wszystko lubi. Barszcz z uszkami, kulebiak...

Lech Kaczyński: Tak. Ja w ogóle bardzo niewielu rzeczy nie lubię. Nigdy bym nie zjadł gotowanej marchewki. Nie lubię też kalafiora. A potrawy wigilijne bardzo mi smakują.

A czy pan prezydent czasem pomaga w kuchni?

Nie kryję, że gotować nie umiem. Umiem oczywiście coś pokroić, coś potrzymać. I zrobić jajecznicę.

Maria Kaczyńska: Jajecznicę mąż umie robić bardzo dobrą.

A kto zwykle kupuje prezenty?

Żona. Podział obowiązków jest taki, że żona kupuje prezenty dla wszystkich, a ja dla niej.

Pan prezydent zawsze wie, co kupić żonie?

Wiem, czego nie kupować. Na przykład ubrań, bo tego nie potrafię zrobić w trafny sposób. To była Wigilia w 1989 roku. Wróciłem późno z pracy i tuż przed zamknięciem sklepów z 9-letnią Martą w charakterze doradcy udaliśmy się na zakupy Kupiłem bluzkę, która zupełnie nie przypadła do gustu mojej żonie. - A teraz może masz coś ode mnie? (prezydent do żony)

Maria Kaczyńska: Zegarek. I jeszcze mam bransoletkę. Każdy prezent od męża jest szczególny. Mam broszki, pierścionki... Był taki czas, że mąż kupował mi pierścionki, zresztą bardzo ładne.

A co kupuje się prezydentowi?

To nie jest łatwe. Ostatnio kupowałam mężowi płyty CD z muzyką, którą lubi. Albo kasety z filmami. Doszłam do wniosku, że prezenty typu spinki, krawaty i tak zawsze dostaje.

Lech Kaczyński: Film czy dobra płyta zawsze sprawiają mi radość.

Maria Kaczyńska: W weekendy albo, gdy jesteśmy na wakacjach, zdarza się, że mąż ma ochotę obejrzeć dobry film. Dlatego w ubiegłym roku podarowałam mu na Gwiazdkę serial „Kariera Nikodema Dyzmy" z niezapomnianym Wilhelmim w roli głównej.

Lech Kaczyński: Zawsze mi się ten serial podobał. Nawet bardziej niż książka, głównie z uwagi na wspaniałe kreacje aktorskie.

A czy dla mamy prezydenta, Jadwigi Kaczyńskiej, prezent Jest Już kupiony?

Maria Kaczyńska: Jest już prezent, ale to niespodzianka. Powiem tylko, że to upominek z kategorii kobiecej, przyjemnej. Cieplutki...

Kupowała pani prezydentowa czy pan prezydent?

Lech Kaczyński: Żona. Żona doskonale trafia w gust mamy. Zwykle prezenty, które wybiera, są bardzo udane.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.