przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Marcin Wrona: Panie Prezydencie, George Bush w znakomitej formie, w rewelacyjnym nastroju podczas spotkania w Białym Domu – zresztą formuła tego spotkania też została zmieniona w ostatniej chwili, bo dołączyła do was szefowa Departamentu Stanu, pani Condoleezza Rice. Proszę powiedzieć, czy pojawiły się podczas tej rozmowy tak oczekiwane konkrety w sprawie tarczy antyrakietowej? Nasz negocjator mówił, że budowa w Polsce może się już w lutym rozpocząć...

Ja nie chciałbym w tej chwili powiedzieć, że akurat w lutym, natomiast ja myślę, że to była dobra rozmowa dotycząca tarczy, ale także w ogóle współpracy polsko-amerykańskiej w zakresie bezpieczeństwa, przy czym te dwie sprawy były nieco oddzielane, ponieważ Stany Zjednoczone, zresztą zgodnie z faktami, stoją na stanowisku, że tarcza jest defensywnym przedsięwzięciem skierowanym przeciwko takim państwom, które mają dziś – w każdym bądź razie dużo wskazuje że mają – albo mogą mieć w przyszłości broń nuklearną i mogą ją użyć, czy tej broni mogą użyć, ponieważ są to reżimy nieodpowiedzialne. Natomiast w żadnym wypadku to nie jest element równowagi sił czy tym bardziej już rozgrywki – dla Amerykanów i dla nas – z partnerem, jakim jest Rosja.

Panie Prezydencie, tarcza antyrakietowa ma przeciwników w Polsce – 60% społeczeństwa jej nie chce i też ma przeciwników w Stanach Zjednoczonych, bo Kongres obcina na nią pieniądze. Może być tak, że mówimy o czymś, co nigdy nie powstanie?

Jeżeli chodzi o nasze społeczeństwo – oczywiście, każdy demokratyczny polityk musi się w dużym stopniu liczyć z tym, co społeczeństwo w danej sprawie sądzi, ale proszę pamiętać, że żyjemy w pacyfistycznej Europie i Polska może się nieco różni pod różnymi względami od opinii europejskiej. Ja myślę, że także w innych krajach ten procent osób przeciwnych byłby jeszcze istotniej większy, ale z drugiej strony jesteśmy właśnie w Europie, więc tak bardzo się nie różnimy, tylko zadaniem polityków jest czasami podejmowanie decyzji, które nie są do końca popularne. Natomiast jeśli chodzi o Kongres, to ja bym miał tu mniejsze obawy. Ja myślę, że tutaj jest pewien rodzaj konsensusu politycznego w Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi o to przedsięwzięcie, czyli obronę przeciwrakietową.

Panie Prezydencie, co z gwarancjami dodatkowymi bezpieczeństwa dla Polski? Ostatnia decyzja Kremla dotycząca zawieszenia wykonywania traktatu o ograniczeniu sił konwencjonalnych w Europie pokazuje, że my potrzebujemy tych gwarancji. Amerykanie na ten postulat ciągle nie odpowiadają.

Myślę, że ta rozmowa była bardzo ciekawa. Ja bym nie chciał niczego uprzedzać i nie chciałbym składać zbyt daleko idących deklaracji, ale była to interesująca rozmowa dotycząca tego, przy czym – z czym Polska się zresztą zgadza – jest wyraźne oddzielenie sprawy samej tarczy, która jest jakby przeciwko krajom zwanym czasami, może z przesadą pewną – rozbójniczymi, a sprawą współpracy militarnej między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

Panie Prezydencie, George Bush po Waszej rozmowie mówił o kwestii wizowej, to jest coś, o co my prosimy Amerykę od nastu lat…

My nie prosimy, my stawiamy tę sprawę po raz kolejny. Oczywiście, to jest w dużym stopniu sprawa Kongresu Stanów Zjednoczonych, ale bardzo dobrze, że Pan Prezydent Bush sam na przykład wyszedł z inicjatywą tego, żeby postawić tę sprawę na konferencji prasowej, a nie tylko w rozmowie „w cztery oczy”. Widać, że to jest coś, co w tej chwili ma szansę postępu. Zresztą ja podkreślałem także w trakcie poprzedniej wizyty amerykańskiej a także w trakcie różnych innych rozmów z politykami amerykańskim w Polsce przede wszystkim – to znaczy, nie na szczeblu prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ten problem przestał być problemem gospodarczym, społecznym dla Stanów Zjednoczonych, bo Polacy mają szansę, to znaczy mają gdzie szukać pracy i czynią to. To jest Unia Europejska i my w tej chwili jesteśmy już w takiej sytuacji, że odpływ fachowców na różnym poziomie, powiedzmy, od fachowca w postaci znakomitego spawacza czy montera po fachowców typu znakomitego twórcy systemu softwarowego czyli informatyka, to jest dla nas coraz większy problem. Dzisiaj Polacy przyjeżdżają do Stanów Zjednoczonych coraz częściej w celach turystycznych, tego przedtem prawie nie było – i to na dużą skalę, to po pierwsze, lub też ze względu na bardzo liczne związki rodzinne, a nie po to, żeby tutaj szukać szczęścia – szczególnie, że dolar jest już warty dzisiaj 2,7 złotych, (nie mówię o jego realnej wartości, bo ta jest mniejsza, ale o jego wartości rynkowej) – i o tym, żeby robić olbrzymie pieniądze na tym, że się kilka miesięcy popracuje przy malowaniu ścian, już nie ma mowy.

To już przestaje być opłacalne. Panie Prezydenci, dziękuję za rozmowę. Przed prezydentem Lechem Kaczyńskim dziś jeszcze miedzy innymi rozmowy z kongresmanami, tam na pewno również pojawi się kwestia tarczy antyrakietowej.



Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.