przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Piotr Kraśko: Air Force One odleciał już z Polski. W Gdańsku to dzień bez krawatów. Jest teraz z nami pan prezydent Lech Kaczyński. Cieszę się, Panie Prezydencie, że jest Pan z nami. Czy jest już ostateczna decyzja? Czy tarcza antyrakietowa będzie w Polsce?

Lech Kaczyński: Ja myślę, że myśmy dzisiaj posunęli sprawę naprzód, natomiast pan prezydent opowiedział mi dokładnie o wczorajszej rozmowie z panem prezydentem Putinem. Dla mnie było to zupełnie wystarczające. Stany Zjednoczone nie chcą w żadnym wypadku zaostrzać stosunków z Rosją. My też nie chcemy, stąd wszelkie propozycje rosyjskie są rozważane. Myślę, że to jest wystarczające, jeśli chodzi o to, co dzisiaj, czyli 8 czerwca 2007 roku, miałem do powiedzenia, ale to jest optymistyczne.

Czy to znaczy, że uważa Pan sprawę za przesądzoną? Czy jeszcze powinniśmy czekać na wynik negocjacji, czy na przykład na Pana wizytę w Waszyngtonie w połowie lipca?

Skoro nic nie jest podpisane, to pewnie trzeba czekać aż do podpisania.

Chciałbym jeszcze zapytać o przebieg rozmów pomiędzy prezydentem Bushem a prezydentem Putinem. Jaka właściwie jest ta propozycja Rosji?

Ja dostałem dosyć dokładne opowiadanie o przebiegu tej rozmowy, ale oczywiście jest jasne, że moje rozmowy z panem prezydentem Bushem są poufne, więc nie będę ich tutaj przedstawiał. Natomiast ja całkowicie rozumiem pana prezydenta Busha, jego postawę, jego niechęć do zaostrzania konfliktów czy urazów. Myślę, że pan prezydent Bush ma niezmiernie trzeźwą ocenę sytuacji.

Czy możemy rozumieć, że mimo oferty rosyjskiej ten plan instalacji tarczy antyrakietowej w Czechach i w Polsce cały czas jest aktualny?

Na pewno nie jest nieaktualny. Natomiast, raz jeszcze powtarzam – porozmawiajmy o tym, jak wrócę ze Stanów Zjednoczonych, porozmawiajmy o tym po szczycie rosyjsko-amerykańskim, który odbędzie się 1 lipca tego roku. Raz jeszcze powtarzam: prosiłbym, by nie wyprzedzać zdarzeń. Ja dzisiejszą wizytę mogę spokojnie interpretować optymistycznie. Natomiast jest jasne, że Stany Zjednoczone prowadzą politykę w skali globalnej.

Jakie są warunki, które Amerykanie musieliby spełnić, by Pan był spokojny – tarcza będzie dobra dla Polski. Co będzie najważniejsze w negocjacjach jeszcze?

Są różne elementy związane z tym, żebyśmy właśnie byli spokojni. To znaczy, krótko mówiąc, my przecież wiemy wszyscy, wiedzą nasi amerykańscy partnerzy, to wiemy my, to wie cała Europa, to wie, jak sądzę, także Rosja z prezydentem Putinem na czele, że to przedsięwzięcie nie ma żadnego agresywnego ostrza. To jest wyraźnie obronne i nie chodzi o obronę przed Rosją, ponieważ dzisiaj nikt się ataku ze strony Rosji nie spodziewa. Natomiast idzie to, żeby rozwiązać ten problem w ten sposób, żeby nie naruszać różnego rodzaju urazów z jednej strony, a z drugiej strony, żeby Polska mogła się czuć bezpieczna – nie w tym sensie, że my możemy być zaatakowani przez Rosję. To nie jest tutaj podstawowy problem. Podstawowym problemem jest ewentualny atak ze strony innych państw, nie zawsze do końca odpowiedzialnych i ja tutaj wyraźnie mówiłem o odpowiednich wzmocnieniach Polski w tym zakresie. Natomiast jednocześnie jest niezmiernie istotne, żeby wszystko odbyło się w warunkach możliwie spokojnych i ja to akceptuję. Natomiast myślę, że jest na to istotna szansa – i tyle.

Czy pan był bardzo zaniepokojony tymi słowami prezydenta Putina, który mówił o tym, że rosyjskie rakiety mogłyby znowu szukać celu w Europie. Czy to tylko traktuje Pan jako retorykę na użytek wewnętrzny w Rosji?

To nie jest tylko na użytek wewnętrzny. Nie, to jest sprawa bardziej skomplikowana. To jest także na użytek zewnętrzny, ponieważ w Europie dosyć łatwo wzbudzić zaniepokojenie, jeżeli chodzi o naszego rosyjskiego partnera. Pod tym względem jesteśmy jakby spokojniejsi niż przeciętnie. To po pierwsze. Po drugie jeszcze, jeżeli ja myślę o naszych niepokojach, to myślę po pierwsze o pewnych krajach, które mogą się w pewnej chwili zachować nieodpowiedzialnie – nie idzie mi tutaj w tej chwili o Rosję – ale także myślę o naszych rosyjskich partnerach, którzy mogą chcieć odzyskać w innej zupełnie sytuacji geopolitycznej wpływy i w Unii, i w NATO, jakby działając od wewnątrz, choćby przez potężną broń jaką jest energetyka. My od naszych rosyjskich partnerów naprawdę nie chcemy niczego więcej, tylko żeby Polskę z tej sfery wyłączyli.

Panie Prezydencie, jeszcze jedno pytanie. Amerykanie są mistrzami w mówieniu komplementów. Gdzie nie podróżujemy z prezydentem Bushem, słyszę, że oto jest w kraju, który jak żaden inny miłuje demokrację i wolność. Prezydent Bush mówi wiele ciepłych słów pod adresem Polski, ale czy Pan ma takie poczucie, że rzeczywiście ta tarcza antyrakietowa da zupełnie nową jakość w relacjach polsko-amerykańskich, że to będzie rzeczywiście strategiczny sojusz?

Ta jakość jest w tej chwili wysoka. Ona jest uwarunkowana i wspólnym członkowstwem w NATO, i zaangażowaniem Polski w Iraku, Afganistanie, również w Libanie – chociaż tam to przede wszystkim Unia Europejska – w Kosowie, w Bośni. Amerykanie wiedzą, że Polska jest państwem w miarę mobilnym, co dzisiaj w Europie nie zdarza się nadmiernie często. I to, jak sądzę, jest podstawa naszych relacji. To, o czym mówimy, na pewno by je umocniło. Umocniłoby nasze przekonanie, że tutaj żadnego „come back” nie będzie. Przy czym nie chodzi o powrót w tym rozumieniu, który był przed rokiem 1989 – to jest całkowicie niemożliwe. Chodzi o całkowicie inne metody, inne techniki. Wiemy, że mało brakowało, żeby Lotos się nie dostał w obce ręce – w tej chwili siedzimy w Gdańsku, czyli siedzibie tej potężnej, drugiej w Polsce rafinerii. Po prostu, dzisiejsze polskie władze świetnie sobie z tego zdają sprawę – i nam o to idzie, i z tego punktu widzenia chcemy być w jak najlepszych relacjach i w Unii Europejskiej, która nie zawsze jest odporna, i ze Stanami Zjednoczonymi, które wykazują tutaj większą odporność.

Panie Prezydencie, bardzo dziękuję za to spotkanie. Naszym gościem był prezydent Lech Kaczyński.


Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.