przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Piotr Kraśko: Panie Prezydencie, cieszę się, że jest Pan z nami. Czy te słowa prezydenta Busha odebrał pan jako kurtuazję czy może rzeczywiście to jakiś przełom?

Ja myślę, że jest niezmiernie istotne, iż pan prezydent Bush, istotnie z własnej inicjatywy, podjął ten problem, że – można powiedzieć – mamy sojusznika w relacjach z Kongresem, bo istotnie nie pan prezydent Bush, nie władza wykonawcza, tylko władza ustawodawcza Stanów Zjednoczonych ustaliła tu reguły, których nasi obywatele dzisiaj niestety nie spełniają, czyli one by musiały ulec pewnej zmianie. Jestem optymistą, ale zdaję sobie sprawę, że teraz miliony moich rodaków mnie oglądają, więc przestrzegam przed nadmiernym optymizmem. To jest sprawa ustawodawstwa, które, mówiąc najbardziej ogólnie, polega na tym, że bardzo nieliczna część tych, którzy wjechali do Stanów Zjednoczonych, musi podejmować pracę nielegalną – oczywiście, jak legalną to wszystko w porządku – i przedłużać swój pobyt. Nasi rodacy są dzisiaj jeszcze dosyć daleko od tego rodzaju kryteriów i musiałyby one być przynajmniej na jakiś czas zniesione. Ja przez cały czas tłumaczę, że dla Polski ten problem ma dzisiaj inne znaczenie, niż kiedyś, że kiedyś w Stanach Zjednoczonych bywało się, żeby zmienić swój status materialny. Dzisiaj pod tym względem Polacy mają wiele innych możliwości, przede wszystkim jeśli chodzi o Unię Europejską. A więc przyjeżdżają tutaj albo coraz częściej turystycznie, albo do rodziny. A w sensie ekonomicznym sprawa jest zupełnie inna niż była kilka lat temu, zresztą i kurs dolara jest inny. Tutaj nikt z tego powodu, że będzie pracował na czarno, nie zbije wielkich pieniędzy, nie stanie się w Polsce człowiekiem zamożnym – zupełnie inaczej, niż w latach 80. czy nawet w pierwszych latach 90.

Od jednego z członków Pańskiej delegacji usłyszałem, że to nie jest wizyta rakietowa, ale jest to dla ministra Waszczykowskiego, który jest przecież głównym negocjatorem w tej sprawie... Jest szef resortu obrony narodowej, Condoleezza Rice... Na pewno rozmawialiście Panowie o tarczy rakietowej.

Rozmawialiśmy.

Kiedy rozmawialiśmy tuż po wizycie pana prezydenta Busha w Polsce, Pan powiedział: poczekajmy do mojej wizyty w Waszyngtonie na ostateczne deklaracje.

Są deklaracje, co do tego, że ta tarcza będzie, natomiast nie sądzę, żeby jakiekolwiek okoliczności mogły to zmienić, a to chciałbym też moim rodakom powiedzieć. To jest wiadomość dobra z punku widzenia bezpieczeństwa Z drugiej strony jest to tarcza (tak my ją nazywamy), która ma charakter czysto obronny w żadnym wypadku nie jest elementem budowania nowej równowagi sił dla Rosjan – tak, jak nasi rosyjscy partnerzy czasem próbują to przedstawić. Naszym amerykańskim partnerom zależy na tym, żeby tak to nie było przedstawiane, bo to rzeczywiście nie jest prawda. Natomiast jeżeli idzie o sprawę współpracy w zakresie bezpieczeństwa, to ona została podjęta dzisiaj przez stronę amerykańską, niezależnie od sprawy tarczy. Po prostu ze względu na nasze bliskie związki, ze względu na nasz udział w Iraku, w Afganistanie i znaczne zaangażowanie ekspedycyjne.

Panie Prezydencie, ostatnie krótkie pytanie – czy kolejne rosyjskie groźby, najpierw o wycelowaniu rakiet w stronę Europy, teraz o wycofaniu się z układu o ograniczeniu zbrojeń konwencjonalnych w Europie, czy Pan ma wrażenie, że to stanowisko Rosji w sprawie, że Amerykanie mniej już chcą się angażować w sprawy bezpieczeństwa w naszym regionie, czy to jest wprost przeciwnie, że powinni być jeszcze bardziej zaangażowani?

To była bardzo długa rozmowa na temat, jaki działania rosyjskie mają charakter, znaczy każda ze stron przedstawiała swoją wizję powtarzam, o tym rozmawialiśmy bardzo szczegółowo, ale na pewno nie nakłoni to naszych amerykańskich parterów do wycofania się z koncepcji tarczy.

Bardzo dziękuję za rozmowę, naszym gościem był Pan Prezydent Lech Kaczyński.

Bardzo dziękuję.


Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.