przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Pamiętamy o zasługach Polonii dla kraju

Z Lechem Kaczyńskim, prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, rozmawia Zbigniew Żbikowski

O prezydencie RP mawia się: prezydent wszystkich Polaków, czyli tych w kraju i na świecie. Jak Pan Prezydent pojmuje swoją rolę jako głowa państwa i jednocześnie „głowa” całego narodu rozproszonego po świecie?

Istotnie, nie ma dziś kontynentu, gdzie nie funkcjonowałaby mniej lub bardziej liczna polska wspólnota. Polską historię ostatnich dwóch wieków znaczą kolejne fale emigracji – począwszy od tych, którzy musieli udać się na wygnanie po stłumieniu Powstania Kościuszkowskiego i upadku Pierwszej Rzeczypospolitej, a skończywszy na tysiącach Polaków, którzy musieli uchodzić przed komunistycznymi prześladowaniami. Ostatnie lata dopisały do dziejów polskiej emigracji kolejny rozdział – chodzi o młodych Polaków, którzy po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej mogą pracować i osiedlać się za granicą. Ta emigracja ma zupełnie inny, ekonomiczny, a nie polityczny charakter. Zresztą część osób nie zamierza opuszczać Polski na stałe – wcześniej czy później powróci, bogatsza o doświadczenia i dobrą pozycję zawodową. Obowiązkiem państwa polskiego i jego władz, z prezydentem na czele, jest utrzymywanie stałej łączności z Polakami rozproszonymi po świecie. Polacy mieszkający za granicą mają prawo liczyć na wsparcie i pomoc ze strony Rzeczypospolitej. Taka pomoc, zwłaszcza w zakresie wspierania inicjatyw podtrzymujących polską tożsamość, chroniących polskie dziedzictwo narodowe poza granicami kraju, jest nie do przecenienia. Jako głowa państwa podczas licznych podróży zagranicznych wielokrotnie miałem okazję spotykać się z reprezentantami środowisk polskich. Wiem od nich, że w ciągu ostatnich lat wiele zmieniło się na lepsze, choć lista problemów, które pozostają do rozwiązania, wciąż jest bardzo długa. Mam nadzieję, że i tu naprawimy wieloletnie zaniedbania.

Jaki obraz Polonii i jej oczekiwań wyniósł Pan Prezydent z dotychczasowych spotkań ze środowiskami polonijnymi podczas podróży zagranicznych?

Przede wszystkim, są to osoby silnie przywiązane do narodowej tożsamości. Nie dziwi to u osób, które urodziły się w Polsce, a potem wyemigrowały, ale budzi szczególny szacunek i uznanie w przypadku rodzin, od pokoleń osiedlonych za granicą. Polonia oczekuje wsparcia ze strony państwa polskiego, ale sama również chce wspierać Polskę w miarę swoich możliwości. Tu, nad Wisłą, pamiętamy o roli, jaką amerykańska Polonia odegrała w przekonaniu polityków amerykańskich, że Polska będzie dobrym i lojalnym partnerem w ramach NATO. Gdy dziś rozmawiam z przywódcami państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, słyszę z dumą, że zapewnienia te sprawdziły się w stu procentach. Polonia potrafi również zdecydowanie reagować na kłamstwa historyczne, na osławione oszczerstwa o „polskich obozach koncentracyjnych”. To tylko niektóre przykłady działań dla dobra Rzeczypospolitej, podejmowanych przez Polaków mieszkających za granicą.

Czy obecny model kontaktów Polonii z krajem – inny, niż za PRL, ale, jak pokazały dwa poprzednie zjazdy Polonii, niewolny od kontrowersji właściwych III RP – wymaga zmian? Jakich?

Oczywiście, zmiany są konieczne – i są one wprowadzane. Sejm w ostatnich tygodniach funkcjonowania przyjął ustawę o Karcie Polaka. Nareszcie mamy regulacje na poziomie tych, które funkcjonują w innych europejskich państwach. Tak, jak wspominałem – sytuacja się poprawia, choć do rozwiązania pozostaje jeszcze wiele kwestii. Pracując nad modelem kontaktów z Polonią musimy pamiętać również o tysiącach młodych Polaków pracujących i mieszkających w innych krajach Unii Europejskiej. Polskie władze powinny nie tylko udzielać im bieżącej pomocy, ale także stworzyć jak najlepsze warunki powrotu do kraju. Chcę, by taki program był realizowany pod patronatem prezydenta, oczywiście we współpracy z ministerstwami: Finansów, Spraw Zagranicznych, Pracy i Polityki Społecznej. Jeśli chodzi o Polaków, którzy musieli wyemigrować z powodów politycznych – zmuszeni do tego przez komunistyczne władze – to rząd pracuje nad ustawą, która ma znacznie ułatwić takim osobom odzyskanie obywatelstwa polskiego. To akt, który w symboliczny sposób zadośćuczyni tej licznej grupie obywateli polskich, którzy są ofiarami totalitarnego systemu.

Jakie znaczenie przypisuje Pan Prezydent dopiero co uchwalonej Karcie Polaka, jako dokumentowi pozwalającemu na wręcz oficjalną identyfikację narodową Polaków, których wojny, polityka i geografia pozostawiły poza granicami Polski?

To rozwiązanie, na które Polacy na Wschodzie czekali przez wiele lat. Dopiero obecny rząd przestał mówić o potrzebie uchwalenia Karty, a zaczął działać. Jak widać – skutecznie. Przez dziesięciolecia Polacy zamieszkali na terenie byłego Związku Radzieckiego byli pozbawieni swoich praw, byli obywatelami drugiej kategorii. Upadek ZSRR i zmiany geopolityczne umożliwiły Polakom nawiązanie łączności z ojczyzną i kultywowanie narodowych tradycji. Uchwalenie takiego dokumentu, jak Karta Polaka, było po prostu obowiązkiem wolnej Polski wobec rodaków, którzy nie z własnej woli znaleźli się poza ojczyzną.

Jakie przesłanie, we własnym imieniu, mógłby Pan Prezydent sformułować w stosunku do uczestników III Zjazdu Polonii w Warszawie?

Chciałbym przekazać im najserdeczniejsze pozdrowienia, wyrazy najgłębszego szacunku i podziękowania za wielką pracę, którą wykonują na rzecz Polski na świecie. Pragnę zapewnić, że Polska nie zapomina i nie zapomni o milionach rodaków rozrzuconych po całym świecie. Jako prezydent Rzeczypospolitej w ramach moich kompetencji będę wspierał inicjatywy, które mają na celu poprawę sytuacji Polaków za granicą i usprawnienie ich kontaktu z Polską.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.