przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A

Marcin Wrona: Panie Prezydencie wczoraj wieczorem rozmawiał Pan z Wiktorem Juszczenko a kilka godzin później Ukraina ogłasza, że nie uzna Abchazji i Osetii Południowej. Czy Prezydent Juszczenko konsultował z Panem tą decyzję?

Lech Kaczyński, Prezydent RP: Trudno konsultować decyzje, które są całkowicie oczywiste. Nasza rozmowa z Prezydentem Juszczenko, która trwała rzeczywiście dość długo, dotyczyła opisu sytuacji na Ukrainie i oczywiście – zgodnie ze zwyczajem – opisałem sytuację w moim kraju. To jest opis bardziej optymistyczny, niż mogłoby się wydawać przed kilkoma dniami, to był główny temat naszej rozmowy. To że Ukraina nie uzna Osetii Południowej i Abchazji to jest rzecz chyba oczywista. Taki problem mógłby powstać tylko wtedy gdyby Rosja całkowicie zdominowała Ukrainę. Chciałem również przypomnieć Państwu, że Białoruś również nie uznała Osetii Południowej i Abchazji.

Panie Prezydencie ale Gruzja to jest chyba taki „motyw przewodni” Pana wizyty tutaj. Ja odnoszę wrażenie, że ONZ jest troszeczkę bezradny wobec sytuacji w Gruzji – no bo co może zrobić Rada Bezpieczeństwa – skoro Rosja ma tam prawo weta.

Jestem zwolennikiem nie likwidacji prawa weta, bo to jest nierealne w dzisiejszym świecie, tylko przyjęcia zasady, że „nikt nie może być sędzią we własnej sprawie”. Jeżeli sprawa dotyczy stałego członka Rady Bezpieczeństwa – bo ci mają prawo weta – jeżeli sprawa dotyczy tego państwa, a w tym przypadku w sposób oczywisty dotyczy, to Rosja nie ma prawa weta.

Jakie zdanie Polski będzie Pan chciał przekazać tutaj w sprawie Gruzji?

Takie, że prawo międzynarodowe dotyczy wszystkich, a nie tylko słabszych, i że siła nie może zastępować prawa. Siły trzeba czasami używać – co wielokrotnie w życiu mówiłem – w celu realizacji prawa ale nie przeciw prawu.

Ma Pan tutaj cały szereg spotkań z przywódcami państw bałkańskich. Z tego co wiemy rozmawia Pan o sytuacji Kosowa, starając się porównać z Gruzją. Da się porównać te dwa regiony?

Istnieje ścisły związek przyczynowo skutkowy pomiędzy tym co się stało – w szczególności jeśli chodzi o uznanie Abchazji i Osetii – powtarzam – w szczególności jeśli chodzi o uznanie Abchazji i Osetii – a tym co stało się wtedy kiedy uznano Kosowo. Ja nigdy nie ukrywałem, że uważam to za błąd – oczywiście decyzja rządu Rzeczypospolitej Polskiej w tej sprawie ma charakter legalny. Natomiast ja w tej sprawie mam też swoje uprawnienia i twardo twierdzę, że nie będzie mojego podpisu na wyznaczeniu ambasadora w Kosowie.

Panie Prezydencie jest tutaj z Panem Minister Radosław Sikorski. Jesteście tutaj Panowie jakby razem, choć trochę osobno. Minister Sikorski ma tutaj spotkania z Minister Ławrowem z Condoleezzą Rice... 

Wczoraj chwilę rozmawiałem z Panią Condoleezzą Rice, natomiast nie unikam spotkań z panem ministrem, chociaż pomiędzy moimi uprawnieniami w Polsce, a uprawnieniami Królowej Brytyjskiej – przy całym moim ogromnym dla Niej szacunku jest różnica. Nie dostrzeganie jej oznacza, że nie dostrzega się rzeczywistości, a to jest ogromnie niebezpieczne dla polityka.

Czy Minister Sikorski nie chciał się z Panem tutaj zobaczyć, skonsultować swoich spotkań? 

Więcej nic w tej sprawie nie mam do powiedzenia, proszę pytać Ministra Sikorskiego.

Dziękuję bardzo Panie Prezydencie.

Dziękuję Państwu.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.